Meszka ugryzła ją w rękę, doszło do obrzęku. Strażacy rozcinali obrączki na spuchniętym palcu (zdjęcia)
08:55 01-07-2021 | Autor: redakcja
Nie od dzisiaj wiadomo, że strażacy mają bardzo szeroki zakres działań ratowniczych często zaliczanych do bardzo rzadkich i nietypowych. Taką też przeprowadzili w minioną środę.
Wczoraj do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Opolu Lubelskim zgłosiła się kobieta ugryziona przez meszkę podczas prac polowych. Zdarzenie miało miejsce dwa dni temu w palec serdeczny kończyny górnej prawej. Od tego czasu nastąpił silny obrzęk palca wokół obrączki powodujący dużą bolesność.
Kobieta zgłosiła się wcześniej do izby przyjęć szpitala powiatowego, z którego została odesłana do straży pożarnej. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, uśmierzeniu bólu, a także zmniejszeniu obrzęku palca poprzez obłożenie go lodem. Następnie przy użyciu urządzenia typu DREMEL przecięto obrączki jednocześnie cały czas schładzając miejsce cięcia oraz palca.
Po przecięciu obrączki oddano kobiecie, a także polecono udać się na izbę przyjęć szpitala w celu konsultacji chirurgiczno-ortopedycznej.


(fot. PSP Opole Lubelskie)
„Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia” – dobre.
No i w końcu nie wiadomo, czy zaszła, czy nie zaszła…
No tak… musieli kobitę związać żeby nie wierzgała przy przecinaniu…to właśnie zabezpieczenie miejsca zdarzenia ?
Wstrzymali ruch w promieniu 1 kilometra. To oczywiście mój kamyczek do redakcji. Szacunek dla strażaków.
Stefan ,to chodziło o palec alby nie okaleczyć …
Pamiętam kiedyś chłopak nałożył sobie nakrętkę na przyrodzenie. Jak się domyślacie do mięśnia gąbczastego napłynęła krew i nakrętka zrobiła się ciasna.
Za czasów kiedy istniała w Lublinie ulica niejakiego Dąbrowskiego, obok stojącej tak kamienicy stałe budka z piwem, a piwo sprzedawane w kuflach, czerpane było z aluminiowych beczek… do otworu w takiej beczce faset wepchął sobie cały komplet klejnotów rodowych… zakład wygrał, ale jak mu ściągnięto ową beczkę z jaj, nie wiem – tajemnica.
Był lepszy założył sobie pierścień z łożyska. Potem cięli ten pierścień w Kraśniku FŁT, bo jedynie tam mieli piły do cięcia stali łożyskowej – kurier lubelski o tym pisał w latach 90-tych. Trwało to pewnie długo żeby nie spalić tego co miało zostać.
Stal łożyskową przecina byle przecinarka kątowa, tzw. gumówka. Gorzej z chłodzeniem „pola operacji’.
A juź myślałem źe uźyli noźyć hydraulicznych? Uf jacy oni są precyzjini .
Obrączki? No tak to była kolekcjonerka chłopów ? co chłop to obrączka…
A może wdowa?
A ile zastępów dzielnych strażaków było przy tej „akcji”?
Nikt też ludzkim słowem nie wspomniał, czy stan zdrowia poszkodowanej jest stabilny, czy ma trzy ćwierci do śmierci (!) 😆
To powinno brzmieć „Po pomyślnym przecięciu obrączki kobiecie odddano także palec”
Straż full profesjonalizm, troche przegięła redakcja z tym opisem, ale reakcja w szpitalu skandaliczna! Na zasadzie „jak se pani ściągnie to przejdzie – do widzenia”.
Nie no mistrzostwo świata poprostu nie wiarygodne ze im się udało,,a kto dostanie w tym roku podwyżki i stopnie ? ,,sami swoji w kolorze,,??? ???????????