09/06/2026
690 680 960

Meszka ugryzła ją w rękę, doszło do obrzęku. Strażacy rozcinali obrączki na spuchniętym palcu (zdjęcia)

Opolscy strażacy przeprowadzili nietypową interwencję związaną z rozcinaniem obrączek na palcu kobiety, którą ugryzła meszka. Cała akcja przebiegła pomyślnie.

Nie od dzisiaj wiadomo, że strażacy mają bardzo szeroki zakres działań ratowniczych często zaliczanych do bardzo rzadkich i nietypowych. Taką też przeprowadzili w minioną środę.

Wczoraj do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Opolu Lubelskim zgłosiła się kobieta ugryziona przez meszkę podczas prac polowych. Zdarzenie miało miejsce dwa dni temu w palec serdeczny kończyny górnej prawej. Od tego czasu nastąpił silny obrzęk palca wokół obrączki powodujący dużą bolesność.

Kobieta zgłosiła się wcześniej do izby przyjęć szpitala powiatowego, z którego została odesłana do straży pożarnej. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, uśmierzeniu bólu, a także zmniejszeniu obrzęku palca poprzez obłożenie go lodem. Następnie przy użyciu urządzenia typu DREMEL przecięto obrączki jednocześnie cały czas schładzając miejsce cięcia oraz palca.

Po przecięciu obrączki oddano kobiecie, a także polecono udać się na izbę przyjęć szpitala w celu konsultacji chirurgiczno-ortopedycznej.

(fot. PSP Opole Lubelskie)

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    „Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia” – dobre.

    • Pan Anioł Cieć
      Ocena: 0

      No i w końcu nie wiadomo, czy zaszła, czy nie zaszła…

    • Czapka z daszkiem
      Ocena: 0

      No tak… musieli kobitę związać żeby nie wierzgała przy przecinaniu…to właśnie zabezpieczenie miejsca zdarzenia ?

    • Ocena: 0

      Wstrzymali ruch w promieniu 1 kilometra. To oczywiście mój kamyczek do redakcji. Szacunek dla strażaków.

  2. Stefan ,to chodziło o palec alby nie okaleczyć …

  3. Pamiętam kiedyś chłopak nałożył sobie nakrętkę na przyrodzenie. Jak się domyślacie do mięśnia gąbczastego napłynęła krew i nakrętka zrobiła się ciasna.

    • Pan Anioł Cieć z Alei Lubartowskich w Mieście Inspiracji
      Ocena: 0

      Za czasów kiedy istniała w Lublinie ulica niejakiego Dąbrowskiego, obok stojącej tak kamienicy stałe budka z piwem, a piwo sprzedawane w kuflach, czerpane było z aluminiowych beczek… do otworu w takiej beczce faset wepchął sobie cały komplet klejnotów rodowych… zakład wygrał, ale jak mu ściągnięto ową beczkę z jaj, nie wiem – tajemnica.

      • Był lepszy założył sobie pierścień z łożyska. Potem cięli ten pierścień w Kraśniku FŁT, bo jedynie tam mieli piły do cięcia stali łożyskowej – kurier lubelski o tym pisał w latach 90-tych. Trwało to pewnie długo żeby nie spalić tego co miało zostać.

        • Stal łożyskową przecina byle przecinarka kątowa, tzw. gumówka. Gorzej z chłodzeniem „pola operacji’.

  4. Ocena: 0

    A juź myślałem źe uźyli noźyć hydraulicznych? Uf jacy oni są precyzjini .

  5. Ocena: 0

    Obrączki? No tak to była kolekcjonerka chłopów ? co chłop to obrączka…

  6. Jasny Gwint !!!
    Ocena: 0

    A ile zastępów dzielnych strażaków było przy tej „akcji”?

  7. Brat Bartłomiej
    Ocena: 0

    Nikt też ludzkim słowem nie wspomniał, czy stan zdrowia poszkodowanej jest stabilny, czy ma trzy ćwierci do śmierci (!) 😆

  8. Ocena: 0

    To powinno brzmieć „Po pomyślnym przecięciu obrączki kobiecie odddano także palec”

  9. Ocena: 0

    Straż full profesjonalizm, troche przegięła redakcja z tym opisem, ale reakcja w szpitalu skandaliczna! Na zasadzie „jak se pani ściągnie to przejdzie – do widzenia”.

  10. Ocena: 0

    Nie no mistrzostwo świata poprostu nie wiarygodne ze im się udało,,a kto dostanie w tym roku podwyżki i stopnie ? ,,sami swoji w kolorze,,??? ???????????