McDonald’s w Kraśniku już działa. Spore zainteresowanie mieszkańców (zdjęcia)
07:53 23-12-2022 | Autor: redakcja
W czwartek w Kraśniku, tuż przed godziną 11, miało miejsce otwarcie kolejnej w naszym regionie, a pierwszej w tym mieście, restauracji McDonald’s. Zanim do lokalu mogli wejść klienci, odbyło się uroczyste przecięcie wstęgi, w którym wzięli udział m.in. władze miasta i powiatu, budynek został też poświęcony.
Lokal znajduje się przy ul. Juliusza Słowackiego 74, w tak zwanym Kraśniku Fabrycznym, tuż obok galerii handlowych i marketu Carrefour. Restauracja, podobnie jak większość tego typu obiektów w kraju, jest zarządzana przez franczyzobiorcę. Został nim Sebastian Kwass, który prowadzi już lokale zlokalizowane na MOP-ach w Markuszowie, w Zamościu, Krasnymstawie, a także w galerii Vivo w Lublinie.
– Jestem związany z Lubelszczyzną całym sercem i z dumą otwieram kolejną restaurację McDonald’s w tym regionie. Jest to dla mnie niezwykle budujące, że mogę od tylu lat być dobrym sąsiadem lokalnych społeczności, wpierając gospodarkę województwa lubelskiego poprzez nowe miejsca pracy i rozwijanie biznesu tutaj gdzie mieszkam – mówi Sebastian Kwass.
Budowa restauracji McDonald’s w Kraśniku rozpoczęła się we wrześniu. Lokal posiada ok. 470 mkw powierzchni użytkowej, podwójną linię McDrive dla zmotoryzowanych gości, strefę McCafé, został też przystosowany do obsługi osób z niepełnosprawnościami. Na zewnątrz znajduje się ogródek, stojaki dla rowerów i parking z 23 miejscami dla samochodów osobowych. Zatrudnienie znalazło w nim 66 osób, w tym 13 managerów.
Jest to już 18. lokal ze złotymi łukami w województwie lubelskim, a 516. w Polsce. W dniu otwarcia cieszył się sporym zainteresowaniem mieszkańców, głównie młodych osób, nie było jednak w nim tłumów, czy też kolejek, jakie występowały np. w styczniu podczas otwarcia restauracji w Łukowie. Wtedy to w kolejce trzeba było czekać godzinę, zabrakło wielu pozycji z menu, a pobliskie ulice zostały zakorkowane, przez co ruchem musieli kierować policjanci.





(fot. Marek)
Wiem że do MC’a przychodzi młodzież w wieku szkolnym.
Podobno nie ma tam wi fi
Budynek został też poświęcony, to znaczy, że co ? Udzielono gwarancji, że się nie zawali, nie spali, czy że micha będzie nie tucząca, nie trująca ?
Ludzie, mamy III dekadę XXI wieku, a wy szamanom każecie czary odczyniać ?!
a ty dalej w to wierzysz skoro o tym bełkoczesz
nietucząca, nietrująca
Ortografio, zrób mi tą uprzejmość i cmoknij mnie w grząśl, raz, ale serdecznie.
Szatana z zachodu wpuścili. Co łoni zwariowali . Kto to widział takie bezeceństwo.
Ciekawe czy cybule mozna kupić?
„Cybula” jest dostępna w wolnorynkowej sprzedaży w każdy warzywniaku jakbyś nie wiedział.
I nawet w polskich sklepach na tyle tania, że jak poprosisz, to mamusia ci kupi, the bilu.
Trochę siara tak się podniecać tą podrzędną jadłodajnią…
Cukier, sól, tłuszcz. Później myślisz dlaczego boli mnie wątroba ?
Wątroba cię boli od mieszania gliny
miejsce schadzek lokalnych wiesniakow
25 lat temu to było może coś ciekawego ale dzisiaj jest tyle pysznych miejsc że takie „bary” się omija
Niezle, jeden menager na 4 osoby 🙂
Mc jest drogi wobec tego co dostajemy, czyli bułkę z kotletem. Wolę dorzucić parę groszy i iść do normalnej restauracji.
Weź pod uwagę, że różne są miary normalności.
Bywa, że to co dla jednych jest normalne, dla jest nie do przyjęcia.