Maszynista zatrzymał pociąg w Lublinie, by uratować młodego mężczyznę na torach
08:11 01-10-2025 | Autor: redakcja
W Lublinie doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Maszynista pociągu towarowego PKP Cargo dostrzegł na torach stojącego mężczyznę i podjął natychmiastową decyzję o zatrzymaniu składu. Dzięki jego reakcji udało się uniknąć potrącenia.
Na miejsce niezwłocznie przybyli funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z Lublina. Zastali tam zatrzymany pociąg oraz 19-letniego mężczyznę, który odmawiał zejścia z torowiska. Istniało podejrzenie, że mężczyzna mógł próbować targnąć się na swoje życie.
Ze względu na jego niebezpieczne zachowanie, funkcjonariusze byli zmuszeni zastosować środki przymusu bezpośredniego, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno mężczyźnie, jak i uczestnikom ruchu kolejowego. Na miejsce wezwano również policjantów oraz zespół ratownictwa medycznego.
19-latek został przekazany pod opiekę medyków i przewieziony do placówki medycznej. Zdarzenie spowodowało kilkuminutowe zakłócenia w ruchu kolejowym. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Komisariat III Policji w Lublinie.
Podziękowania dla maszynisty za refleks i rozwagę.
Tak, po całej akcji kochali się namiętnie i żyli długo i szczęsliwie
Został zawleczony do Szpitala… jak „wróci do siebie” pewnie odwali coś na bis.
Przyszła jesień i wysyp samobójców, co się dzieje z tymi ludźmi? prawie każdego dnia informacja o próbie samobójczej.
Idiota/atencjusz/desperat (niepotrzebne skreślić) – mam nadzieje, że dostał przymusowe wakacje w sanatorium na abramowickiej za drzwiami bez klamek za takie przedstawienie
Znaczy co? Powalili go na glebe i powykrecali ręce?
No raczej nie postraszyli, że zastrzelą, żeby nie kusiło.
Brawa dla maszynisty.
To sie nie dziwie, że trzeba było medyków do pobitego wzywac.
Nie do pobitego tylko do głupiego, kołtunie.
jak aktywisci odmawiaja zejscia z ulicy to policjanci robią dokladnie to samo i bardzo dobrze. Znalezli sobie modę na samobója pod pociągiem.
Najgłupsze w aktywistach jest to, że oni coś blokują sobą, a nie korzystają przy tym np. z samochodów. Wystarczy zaparkować „popsutym samochodem” w kilku miejscach i pół miasta byłoby zablokowane. Samochód w Polsce to świętość i jest nie do ruszenia.
Ale za to, gdy samochodzista odmawia odblokowania chodnika to policja nic nie robi.