Martwe bociany pod transformatorem. Ptaki padały jeden za drugim (zdjęcia)
22:04 03-08-2025 | Autor: redakcja
W niedzielny wieczór na jednym ze słupów energetycznych w Markuszowie zauważono martwego bociana. Jak się okazało, na ziemi leżały kolejne padłe ptaki. Na miejscu interweniowało pogotowie energetyczne oraz straż pożarna.
Wstępnie ustalono, że bociany wleciały w linie energetyczne i zostały porażone prądem. Wszystkie zginęły.
Jak wynika z danych organizacji ekologicznych, nawet około 70 proc. śmiertelności tych ptaków spowodowanych jest właśnie przez kolizje z infrastrukturą energetyczną. Bociany nie postrzegają ich jako zagrożenie i często wlatują w słupy czy też przewody.
Do tego typu sytuacji dochodzi najczęściej w warunkach ograniczonej widoczności, takich jak świt, zmierzch, opady czy zachmurzenie. Najczęściej dotyczy to młodych, niedoświadczonych jeszcze ptaków.

fot. nadesłane

fot. nadesłane

fot. nadesłane

fot. nadesłane
To smutny przykład tego, jak nasza cywilizacja wciąż nie potrafi współistnieć z naturą. Kolizje ptaków z infrastrukturą energetyczną to problem znany od lat, a mimo to wciąż brakuje systemowych rozwiązań, które mogłyby skutecznie chronić gatunki tak cenne jak bociany. To nie tylko symbol polskiej wsi, ale też ważny element ekosystemu. Potrzebujemy więcej odpowiedzialności ze strony operatorów sieci energetycznych i realnych działań – np. zabezpieczeń na słupach, które zmniejszają ryzyko kolizji. Inaczej nadal będziemy jedynie liczyć ofiary postępu.
Operatorów sieci energetycznej interesuje tyle, żebyś zapłacił fv za prąd. Resztę to mają tam, gdzie prąd nie dociera
Jakie kolizje ? Zwykłe zwarcie . Bociany mają duży rozstaw nóg , i stając jedną nogą na gołym przewodzie pod napięciem , a drugą , na metalowej , uziemionej konstrukcji słupa , robią zwarcie . Wystarczyłoby zaizolować około metra przewodu , i tysięce bocianów za rok byłoby u nas z powrotem . Wiem że to w skali kraju ogromne koszty , ale zakłady energetyczne nie są tylko od dojenia klientów .
Te sprytniejsze ocalały
Wyłączyć prąd, przejść na oświetlenie kagankiem.
W Szczekarkowie nawet bocianów nie ma
Za PiS bociany chciały żyć
Trzeba wezwać elektryka
Wina pisowców i wód potocznie zwanych Polskimi.
Popełniły samobójstwo rozszerzone bo nie chciało im się lecieć do Afryki .
To zemsta żab i ropuch.