Marsz przeciwko przemocy wobec kobiet przeszedł przez Lublin. „Chcemy czuć się bezpiecznie” (zdjęcia)
19:49 29-11-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
19:49 29-11-2024 | Autor: redakcja
Jest tylko jedno główne źródło przemocy wobec kobiet w Polsce: feminizm.
Począwszy od pozbawiania między innymi dziewczynek w łonach matek życia, kończąc na pozbawianiu kobiet ich naturalnych ról społecznych.
Kobieta dzisiaj przede wszystkim ma się zająć zarabianiem pieniędzy i robieniem pseudo-kariery w korporacji. A korporacja jak to korporacja – wyssie ile się da i weźmie świeży narybek.
Ha ha ha ha
Gdzie jest babcia kasia🤔🤔🤔
Do roboty
Nudzi im się, dawno zadymy nie było…..
Wolno policjantom brać udział w marszach, jak są na służbie.
Rozumiem, że jeden zabezpieczał marsz, ale reszta, to już w nim brała udział!
Poza tym, ten zwiększony odsetek przemocy, to chyba we Francji lub Niemczech zauważyli.
Niech dalej kibicują przyjęciu inżynierów, to w ogóle z domu nie wyjdą.
… co na to konfederacja? … bo mówili że kobieta to inwentarz żywy i powinien być na łańcuchu
Niestety ale jest problem sporej liczby kobiet w kraju. Powody? Alkoholizm oczywiście, agresja, chamstwo I wulgaryzmy. To problem 3,3-4 mln osób w tym są kobiety. Kolejna sprawa to problemy psychiczne, frustracja, presją, brak i dojrzałości. W tych przypadkach powinien pojawić się psycholog lub psychiatra. Problem jest z chęcią wizyty i rozpoczęcia pracy nad sobą… Panuje zbyt mała widzą i tym samym świadomość osób potrzebujących pomocy. Inną sprawą jest konieczność zwiększenia kar i skazywanie oprawców w rodzinie… Niestety ale PiS robił wszys6zeby to blokować. Rozwiązywał organizacje pomocowe i te co nagłaśniały problem.To są fakty, głosowania, nagrania I wypowiedzi polityków prawicy. Zresztą kilku z nich miał z tym problem… Tylko edukacja w szkole ba przyszłość, pomoc poszkodowanym i próba pomocy sprawcom, może poprawić sytuację. Tylko jest to proces długotrwały i kosztowny.
Nie bagatelizujmy problemu. Paradoxalnie, mała liczba uczestniczek może świadczyć o dużej skali przemocy. Po prostu udział wzięły te najodważniejsze, i to pomimo świadomości, że będą za to szykanowane w miejscach pracy i w domu. Nasze bohaterki! Reszta siedzi milcząco w domach, zastraszona przez straszliwy patriarchat.
Nie dla terroryzmu kobiet. Strach spojrzeć na kobietę bo niewiadomo co sobie pomyśli i oskarży.