06/06/2026
690 680 960

„Mamy dość dramatycznie niskich zarobków”. Protest kierowców wykonujących przejazdy na aplikację

W poniedziałek w całym kraju kierowcy wykonujący przewóz osób na aplikację przeprowadzą protest. Działania te mają zwrócić uwagę operatorów aplikacji takich jak Bolt, Uber czy FreeNow, na problemy niskich zarobków. Chociaż to nie jedyny postulat protestujących.

W poniedziałek, 7 kwietnia, na terenie wielu polskich miast odbywa się ogólnopolski strajk kierowców aplikacji Uber, Bolt i FreeNow. Protestujący wyłączyli się z pracy, nie logując się do systemów, co skutkuje wydłużonym czasem oczekiwania i znaczącym wzrostem cen przejazdów.

Zgodnie z zapowiedzią opublikowaną przez społeczność kierowców współpracujących z platformami przewozowymi, dziś rozpoczął się ogólnopolski strajk. Protest ma charakter bezterminowy, choć jego dzisiejsza kulminacja przybiera różne formy – część kierowców wyłącza się całkowicie na całą dobę, inni planują nie pracować w godzinach od 13:00 do 20:00.

Od rana pasażerowie korzystający z aplikacji przewozowych zaobserwowali znaczne utrudnienia. Czas oczekiwania na przejazd w wielu miastach wydłużył się z kilku do nawet kilkudziesięciu minut, a ceny kursów gwałtownie wzrosły. To efekt ograniczonej liczby dostępnych kierowców, którzy masowo przyłączyli się do akcji protestacyjnej.

Protestujący domagają się konkretnych zmian, które zostały zawarte w oficjalnym komunikacie zapowiadającym strajk. Wśród postulatów znajdują się: obniżenie prowizji pobieranych przez platformy, podniesienie stawek dla kierowców, wprowadzenie obowiązkowych egzaminów z topografii miast, czy zaostrzenie procedur weryfikacji dokumentów kierowców.

Kierowcy alarmują, że obecny system nie zapewnia im możliwości godnego życia. Rosnące koszty paliwa, eksploatacji pojazdów oraz życia codziennego nie idą w parze z wynagrodzeniem.

– W poprzednim tygodniu, po odjęciu wszystkich kosztów, moja stawka godzinowa wyniosła zaledwie 4,90 zł, mimo że przepracowałem 55 godzin – napisał nam jeden z uczestników protestu.

Protestujący zwracają uwagę na dramatyczny wzrost liczby wypadków z udziałem kierowców aplikacji, co wiąże się bezpośrednio z nadmiernym przemęczeniem. Wielu z nich pracuje po 16 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, by utrzymać siebie i swoje rodziny. Zjawisko to – jak twierdzą – jest tolerowane zarówno przez państwo, jak i przez partnerów rozliczeniowych.

– Stop wyzyskowi, chcemy godnej płacy za uczciwą pracę – podkreślają kierowcy.

Dzisiejszy strajk to jedynie początek szerszej akcji protestacyjnej. Wkrótce ma powstać oficjalne stowarzyszenie zrzeszające kierowców, które będzie organizować kolejne działania. Akcja protestacyjna zyskuje coraz większy rozgłos również dzięki wsparciu ukraińskiego influencera Serhiia Mykhailiuka, który aktywnie nagłaśnia strajk w mediach społecznościowych.

Za wszelkie utrudnienia kierowcy przepraszają pasażerów, podkreślając jednak, że protest ma na celu poprawę jakości usług oraz warunków pracy w całej branży przewozowej.

39 komentarzy

  1. My mieszkańcy Lublina mam dość waszej dramatycznej jazdy !!

    • Ci którzy udają że nie jeżdżą boltami
      Ocena: -5

      My, mieszkańcy Lublina bardzo chętnie korzystamy z przejazdów na aplikację, chcemy żeby było jeszcze taniej,najlepiej za darmo.Jak dobrze ze jestescie.

      • W punkt. Tak jak napisałeś. Najlepiej pojechać za 9 złotych i cieszyć się że tak tanio. Ciekawe czy ci użytkownicy pseudo taksówek chcieliby pracować za takie marne grosze. Niedługo przejazd autobusem będzie droższy. Współczesne niewolnictwo. I wszyscy tą patologię wspieramy, poczynając od rządów,na użytkujących kończąc. Dziwię się że ktoś za takie pieniądze pracuje, jeżeli to jeszcze można nazwać pracą.

        • kierownik beczkowozu
          Ocena: 2

          Nie bardzo rozumiem.. a kto Ci zabrania założyć działalność, kupić samochód, dostosować do tego żeby był taksówką, spełnić wszystkie wymogi, no i już potem tylko kosić hajs.. a nie, czekaj.. to tak nie działa..

  2. Ocena: 30

    To niech idą do korporacji taxi. Nikt ich na siłę nie trzyma.

  3. jak sie nie opłaca to na kasy do biedronek szukają

  4. ło la boga , murzyny,ukraincy, pijaki i ćpuny strajkowac beda, swiat sie konczy

  5. A to jest w naszym eurokołchozowym baraku jakiś przymus pracy na konkretnym stanowisku?

  6. Proponowałbym włączenie do postulatów strajkujących obowiązkowego egzaminu kontrolnego ze znajomości przepisów ruchu drogowego
    Może to spowoduje niemal codzienną wizytę tych kierowców na stronie lublin 112 w rubryce „wypadki”

  7. Ocena: 18

    To może czas się przebranżowić? Beka z was. Najpierw niszczycie biznes uczciwym taksówkarzom a teraz płaczecie że za niskie zarobki jak się was namnożyło jak stonki na ziemniaku i rozłozyliscie rynek na atomy.

  8. Indagowany nawoływacz
    Ocena: 12

    Nie karmić bolciarzy i innych takich to sami wyzdychają a i bezpieczniej będzie.

  9. mieszkaniec Lublina
    Ocena: 9

    A kiedy ktoś skontroluje ich umowy zatrudnienia i porówna ze zgłoszonymi i opłacanymi składkami na ubezpieczenia społeczne? Kiedy skończy się zatrudnianie na 1/32 etatu z jednoczesną jazdą na aplikacji po kilkanaście godzin na dobę, często na dopalaczach? Może wreszcie ZUS i KAS wezmą się za to i do budżetu państwa zaczną spływać należne składki?

  10. Nie jest tak źle jak to przedstawiają jak się jeździ swoim samochodem to całkiem nieźle! Ci co protestują to jeżdżą dla pośredników tu trzeba doliczyć najem samochodu od nich 3-4 tys plus prowizja i prowizje dla bolt Uber.