05/06/2026
690 680 960

Maltretowana 2-latka ma liczne obrażenia, trafi do rodziny zastępczej. Jej matka ma być w kolejnej ciąży

Ustaliliśmy więcej szczegółów bulwersującej sprawy znęcania się nad 2-letnią dziewczynką z Lublina. Decyzją sądu, dziecko trafi do rodziny zastępczej. Jest też wniosek o odebranie matce praw rodzicielskich.

Śledczy cały czas intensywnie pracują nad bulwersującą sprawą znęcania się nad 2-letnią dziewczynką. Udało nam się poznać więcej faktów, z tego co działo się w czterech ścianach mieszkania przy ul. Gęsiej w Lublinie. Jak ustaliliśmy, pomimo że policjanci nie przeprowadzali w mieszkaniu zajmowanym przez 21-letnią matkę dziewczynki oraz jej 26-letniego konkubenta żadnych interwencji, to sąsiedzi słyszeli niepokojące odgłosy. Zostały one jednak zbagatelizowane.

Wiadomo, że osoba z sąsiedztwa dostrzegła na twarzy dziecka sine ślady wskazujące na to, że może być ono bite. Osoba ta, zwróciła uwagę również na jeszcze jedną rzecz. Mianowicie matka wychodziła z dzieckiem na dwór jedynie o mroku lub późnym wieczorem. O swoich podejrzeniach powiadomiła pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie. Pracownice opieki społecznej odwiedziły wskazane mieszkanie, jednak początkowo nie zostały wpuszczone. Gdy udało im się w końcu zobaczyć dziewczynkę potwierdziły, że na jej ciele znajdują się niepokojące ślady. Niestety służby zostały powiadomione dopiero po trzech dniach.

– Przez trzy dni kobiety zwlekały z powiadomieniem służb, gdyż stwierdziły, że sprawa jest bardzo delikatna, gdyż kobieta jest w kolejnej ciąży i trzeba wszystko szczegółowo wyjaśnić. W końcu w piątek zadzwoniły nie na policję, tylko do lekarza rodzinnego w pobliskiej przychodni – wyjaśniała nam osoba, która od początku zajmuje się tą sprawą. Jedna z pielęgniarek, kiedy tylko usłyszała o co chodzi, postanowiła natychmiast działać. Skontaktowała się ze znajomą policjantką, która poinstruowała ją, co ma dalej robić. Wtedy dopiero na miejsce udał się patrol policji.

W międzyczasie pielęgniarka załatwiła dziecku natychmiastową wizytę u lekarza, który potwierdził podczas badania, że dziewczynka ma obrażenia wskazujące, iż stosowana jest wobec niej przemoc fizyczna. Co więcej, wśród licznych śladów były też takie, które świadczyły, że trwa to od dawna. Prosto z przychodni 2-latka została przetransportowana do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.

Na ciele dziewczynki stwierdzono liczne siniaki a także naderwane uszy. Dziecko miało też być bite tępym narzędziem. Dodatkowo skóra dziewczynki miała liczne odparzenia od moczu. Jak nas poinformowano, od czasu kiedy cała trójka zamieszkała w Lublinie, dziecko ani razu nie było u lekarza.

Wiadomo już, że na 2-latce wyżywał się konkubent, 26-letni Paweł G. Prokurator jeszcze wczoraj przedstawił mu zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dzieckiem. Następnie mężczyzna został doprowadzony przez policjantów do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Sąd Rejonowy w Lublinie przychylił się do wniosku i zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty usłyszała też matka dziewczynki, 21-letnia Klaudia O. Chodzi o to, że w żaden sposób nie reagowała, ani też nie przeciwstawiała się agresji konkubenta wobec dziecka. Jak wyjaśniała w trakcie przesłuchania, mężczyzna miał bić również i ją, dlatego bała się zwrócić mu uwagę. Jak nas poinformowano, kobieta również nosiła ślady pobicia. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek sąd podjął decyzję, że dziewczynka po opuszczeniu szpitala trafi do rodziny zastępczej. Równolegle wszczęte zostało postępowanie, dotyczące pozbawienia Klaudii O. praw rodzicielskich.

(fot. policja)
2017-04-10 20:01:44

29 komentarzy

  1. te p…. z opieki społecznej….skazałay to dziecko na dodatkowe dwa dni cierpienia…

  2. myślę że nie będzie musiał. Jak mu poszerzą oko Saurona do 2,5″ to samo poleci. Będzie załatwiał się o 6 a budził o 7.

  3. Powielam , i tez mam nadzieje ze skutecznie obrzydza mu jego zasrane zycie..

  4. A co z pracownicami MOPR-u , im jak zwykle się upiecze?! Zastanawiały się ? Co to jest …… wybór sukienki na sobotni wieczór!!! Nagana i wypowiedzenie ! W imieniu dzieci , tym paniom dziękujemy……..

    • Dokładnie, tam pracują głupie, tępe krowy, które umieją tylko papierki pisać, a jak przyjdzie co do czego to nie wiedzą jak się zachować. Tam powinny pracować osoby wyczulone na takie sygnały, reagować szybko i stanowczo. W tym mieście jest tyle wykształconych i przygotowanych osób że tacie ci…y powinny w biedrze handlować, albo sprzątać, no ale niestety znajomości robią swoje, i takie właśnie mamy efekty.

      • Problem, że wykształcone i przygotowane osoby nie chcą tam pracować bo w biedrze zarabia się dużo więcej niż w opiece społecznej, a i praca mniej stresująca. Podejrzewam, że połowa Pań pracujących w opiece społecznej chętnie przeniosłaby się do wspomnianej biedry.

      • „Szanowni” Ela,sąsiad, kristi… moze sami zatrudnicie się w opiece społecznej skoro takich chojraków zgrywacie w necie? Potraficie jedynie ubliżać od pi…, tępych krów, głupich itp. Każdy sądzi według siebie! 🙂
        na przyszłość zastanówcie się zanim zaczniecie komuś ubliżać nie znając prawdziwych faktów bo jak na razie wasze bezmyślne komentarze opierają się na durnych plotkach

        • Ocena: 0

          Chyba, Ktosiu, żartujesz? Podejrzenie znęcania się na dziecku i oczekiwać z powiadomieniem policji, „bo sprawa jest delikatna”? Praca w instytucjach mających chronić najslabszych wymaga empatii i logicznego myslenia. W tym przypadku zabrakło i jednego i drugiego. Może te „panie” powinny jednak zmienić pracę. A wielki szacun dla pani pielęgniarki!

  5. Wykastrować oboje

  6. Po co powielać te brednie? Te czasy już dawno minęły. Zresztą dotyczyło się to gwałcicieli i pedofilów. Nie byliście, nie wiecie, a się wypowiadanie.

  7. Historia wyssana z palca.. pracownice mopr były już w środę i czwartek gdy nie zostały wpuszczone przyszły w piątek z interwencja policji !!! Gdy się dostali do środka zabrali dziecko na badania z biegu… ehhh ludzie tak właśnie działa plotka..

  8. Ma być w ciąży to rozkaz !!!

  9. Tak jak juz pisałam wcześniej. Postawić dwa pale na Krakowskim,przywiązać tych dwoje do nich a obok zebrac kupę kamieni i niech spoleczenstwo wymierzy sprawiedliwość. Głupie tłumaczenie ze ona tez byla bita….sa instytucje które zajmują sie takimi sprawami ale skoro fagas byl dla niej ważniejszy niż dziecko to świadczy o niej. Pal,kamienie i do dziela….

    • pewnie jesteś katolikiem…? a chcesz metod ortodoksyjnego islamu… ech…

      • No jestem katoliczka. Ale tak jak pisałam tak kara bylaby w sam raz. Co z tego ze jej zabiorą pawa rodzicielskie a on pojdzie siedzieć. Odsiedzi,wypocznie i nie odczuje za co siedzial. Takie prawo mamy. Kamieniami ich oboje i na widok publiczny niech cierpią tak jak to dzieciątko cierpialo.

  10. Bohaterem tej calej historii jest sàsiadka ktora byc moze uratowala dziecku zycie- brawo.
    Swojà droga policja powinna sprawdzic dlaczego spier..lili do innego wojewodztwa

    • Brawo dla sasiadow ale nastepnym razem niech nie dzwonia do mopru tylko od razu na policje -ta przynajmniej dziala blyskawicznie .Brawo!