Ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Po raz kolejny wsiadł za kierownicę po alkoholu
12:21 26-12-2017 | Autor: redakcja
Do zatrzymania kierowcy doszło w okolicach Przewłoki w gmina Parczew. Policjanci otrzymali zgłoszenie o poruszającym się pojeździe marki Volkswagen, którego kierujący może być nietrzeźwy.
– Mundurowi na terenie wskazanej miejscowości zauważyli opisywany samochód. Auto zostało zatrzymane do kontroli. Badanie alkomatem wykazało u mieszkańca gminy Dębowa Kłoda niemal 1,5 promila w organizmie. W trakcie kontroli okazało się, że 58-latek w ogóle nie powinien zasiadać za kierownicę, bo nie posiada prawa jazdy. Jak ustalili policjanci mężczyzna stracił uprawnienia do kierowania właśnie za jazdę po pijanemu i posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim – informuje mł. asp. Artur Łopacki z parczewskiej Policji.
Wkrótce 58-latek stanie przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i niestosowanie się do orzeczonego wyroku sądu.
2017-12-26 12:05:06
(fot. lublin112.pl)
Kara bezwzględnego pozbawienia wolności i przepadek samochodu na poczet kary. Może by coś pomoglo
Mam propozycję aby dogadać się z prezydentem Putinem może w swych zasobach ma jakiś już nieużywany Gułag poradziecki może by ten obiekt wydzierżawić dla takich jegomościów i wtedy może wróci do nich wyobraźnia i szacunek do życia
Po wstępnych czynnościach został wypisany do domu, jutro musi pojechać do pracy oczywiście tym samym autem.
Zakaz prowadzenia pojazdów to bardzo skuteczne narzędzie walki z pijakami. Zupełnie jakby moczymordzie dać klapsa i powiedzieć „A ty, a ty niegrzeczny!”
posadzą wreszcie ?
I kto mu co zrobi.Dalej będzie jeździł bo ma do tego narzędzie przestępstwa,czyli tzw.AUTO.
Wiecie gdzie on ma /będzie mieć wyrok sadu?
Jeżeli będzie napisany na w miarę miękkim papierze,to tyłek sobie nim podetrze.
Gdyby sady orzekaly kary bezwzglednego pozbawienia wolnosci, to wtedy podcieralby sobie tylek szarym papierem wieziennym, a nie wyrokami sadow.
Sady „mogom” wydawać ale owoce, nie wyroki..
Kary odnoszą skutek tylko u sprawnych umyslowo ludzi ,którzy popelnili błąd i zdają sobie z tego sprawę ..bezmyślnych troglodytów dla których żadne kary nie straszne ,powinno się od razu zamykać w karcerach i chlebie i wodzie …a nie w luksusowych więzieniach
Kiedyś stosowano taki wynalazek jak kary cielesne. Na bezrozumnych to idealny sposób, by przetłumaczyć z polskiego na ichniejszy język „nie jeździj więcej”.
jeszcze 3 wyroki i będzie się stosował, o ile kogoś wcześniej nie zabije….
Czemu narrację zmieniłaś? Jeśli każdy zadba o swoje bezpieczeństwo – to nikt nie zginie.
Uważaj bo to co robisz podchodzi pod stalking. A że walę zbite z chorego prawa widać nie od dziś…
Walia ale chyba konia.
Niech Ci będzie. Dodam, że w najgorszym wariancie, bo wobec osoby upośledzonej umysłowo.
Dziwne, że w swojej wypowiedzi nie użyłaś słowa: „Święta Krowa”, trzeba myśleć, ja stoję jak Cielę i czekam do rana, bo lubię wprowadzać kierowców w błąd, nieśmiertelności nauczono mnie jeszcze w przedszkolu itd.
widzę, że święta na bogato – nie szkoda Ci klawiatury na napisanie czegoś nowego, Ctrl+c Ctrl+v – oszczędza klawiaturę lepiej niż wymontowanie pedału hamulca w aucie oszczędza zużycie klocków hamulcowych.
Jesteś jedną z kilku osób, które nie pozdrawiam w te święta. Miejsce trynkiewiczów drogowych jest w ZK – nawet nie w Gostyninie.
Sad znowu tylko pogrozi palcem, bo przeciez nic wielkiego sie nie stalo.
Zamkniecie go w końcu czy musi dojść do tragedii ?
To, że po wsiach się piło zawsze i wszędzie to żadna tajemnica. W święta to się przed kilka dni nie trzeźwiało.
Kiedyś to chłopina by wozem wrócił, albo rowerem – a teraz, nie po to ma chłop samochód, żeby mu kto mówił czym ma jechać. Tego chyba nie da się już wyplenić – więcej pijanych po wsiach jeździ, niż trzeźwych.
A w miescie to sami abstynenci????
Nie – nie sami abstynenci. Pijaństwo to chluba narodowa – zaraz po Bogu, Honorze i Ojczyźnie. No drugi sport narodowy – zaraz po rajdach samochodowych drogami publicznymi oraz szkalowaniu tych co poruszają się prawidłowo.
Teraz do rzeczy.
1. W mieście pije się trochę mniej, bo: np. następnego dnia trzeba iść do pracy między ludzi, a nie w pole kopać kartofle, czy karmić świnie (bez obrazy dla takich prac, ale one nie są związane z obowiązkiem zachowania trzeźwości), gdzie można sobie pozwolić na bycie wczorajszym. Nie każdy na wsi ma takie obowiązki, ale w mieście takich prac jest coraz mniej, chyba tylko budowy „na czarno”.
2. W mieście istnieje komunikacja miejsca, taksówki, ludzie mieszkają blisko siebie, są sklepy – więc ludzie mają mniej powodów, żeby jechać samochodem po pijaku – bo mogą zrobić to niewielkim kosztem legalnie i bezpiecznie.