Lublin: Zderzenie samochodu z hulajnogą na skrzyżowaniu al. Unii Lubelskiej z ul. Fabryczną
08:55 07-11-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek rano w rejonie centrum handlowego Gala, na skrzyżowaniu al. Unii Lubelskiej z ul. Fabryczną. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem samochodu osobowego i kobiety poruszającej się na hulajnodze. Na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że kobieta na hulajnodze poruszała się w kierunku centrum handlowego przejazdem dla rowerów, natomiast kierująca toyotą jechała w stronę zamku. W pewnym momencie doszło do zderzenia obu uczestników ruchu.
Poszkodowana hulajngoistka została przewieziona do szpitala. Policjanci prowadzą obecnie czynności mające na celu dokładne ustalenie okoliczności zdarzenia. W rejonie wypadku nie występują utrudnienia w ruchu drogowym.
Galeria zdjęć
Nie byłoby takich problemów, gdyby ruch pojazdów był odseparowany od ruchu pieszych i rowerzystów. Albo piesi mają zielone, albo pojazdy. Piesi mogliby mieć zielone na żądanie. Napewno byłoby płynniej I bezpieczniej.
W jaki sposób chcesz odseparować ruch? Kładki, wiadukty, czy co jeszcze i dla kogo budować? A może w inny sposób jak Innych cywilizowanych krajach. Przejścia i przejazdy dla niesamochodowych urządzeń są odseparowane roślinnością uniemożliwiającą przejście na drugą stronę, a przejścia i przejazdy są oddalone od siebie o spore odległości min. 500metrów.
A może lepiej żeby taki prędki na hulajnodze, rowerze, czy tez na nogach, po prostu zwolnił nieco, spojrzał w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo i upewniwszy się dopiero ruszył. A najlepiej jest zwalić winę na kierowcę. Może niech te święte krowy zaczną przestrzegać przepisów.
Często widzę,jak rowerzysta albo hulajnogista wjeżdża na przejazd na zielonym,ale w ogóle się nie rozgląda. Tak jakby był sam na drodze. Nie rozumiem takich ludzi,zdrowia im nie szkoda?
Często widzę jak kierowca samochodu zbliżając się do PdP czy PdR buja w obłokach i nie widzi nikogo dookoła, na nikogo nie zwraca uwagi. Nie rozumiem jak można być tak ograniczonym.
Dlaczego? Ponieważ to oni wkraczają na teren, po którym porusza się samochód i nie są tam mile widziani. Jeżeli zechce to się zatrzyma i przepuści. Tym czasem masz stać i czekać. Takie jest Twoje prawo do pierwszeństwa.
Kilka lat temu było podobne zdarzenie. Hulajnoga i autobus. Oczywiście była wina dziecka na hulajnodze.
nie, nie podobne.
Tam dzieciak wjechał w autobus, tu ktoś wjechał w osobę na przejeździe
A Franio dalej na około jak nie hulajnogistka to samochodzistka. Franiu jest jeszcze piechodzistka o której nie wspominasz. Ale dla Ciebie w komentarzach powinna być psychodzistka.
Śpieszę wyjaśnić – kierująca samochodem stała na pasach, bo po zjeździe z ronda (jechała od areny) zajęła środkowy pas. Był korek, więc nie zmieściła się, stanęła na przejściu dla pieszych. Zapaliło się zielone, stała dalej. Przejazd rowerowy był zablokowany przez tył innego pojazdu. Kierująca hulajnogą z bardzo małą prędkością wjechała już na przejście, w momencie oczekiwania na odjazd samochodu z przejazdu, aby przebyć całe przejście została uderzona, gdyż kierująca samochodem stwierdziła, że jej nie widziała i ruszyła z automatu prosto w nią. Na zielonym świetle. Zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek. Wina była po stronie kierowcy samochodu.
Po 1, jestem zawodowcem od 35 lat. Wjazd na skrzyżowanie bez możliwości zjazdu to już jest lipa mandat. Po 2. To była moja córka i wszelkie dywagacje że nie uważała mijają się z celem. Dobrze że myśli i miała kask i jechała 5kmh. Także wara wam od hulajnogistki a pani z Toyoty zabuli jak za mokre żyto odszkodowanie. I chu. jej w portfel. Potrąciła matkę dwójki małych dzieci.
Ogólnie przez ten znak, który zasłania pas to nie raz by mnie potrącił bolt na pustej drodze w środku nocy – jeszcze latem, gdy było jasno w miare.
Mam nadzieję, że bolcista nauczył cię jednego prostego odruchu. Zwolnij i rozejrzyj się czy możesz bezpiecznie wjechać na przejście. Jeśli jednak tego nie przyswoiłeś sobie to następne takie spotkanie może się skończyć dla ciebie bardzo źle. Uważaj na siebie. Przejścia i przejazdy są wszędzie. Rozejrzyj się i pozwól sobie żyć.
Gdyby e-hulajnogistka przejeżdżała po PdP to by pisano, że wina hulajnogistki, bo po PdP się nie jeździ.
Natomiast, gdy do zderzenia dochodzi na przejeździe dla rowerów (czyli także dla hulajnóg) to wymyśli się jakieś inne tłumaczenia usprawiedliwiające samochodzistkę.
I jeszcze jedno.
Jedno zderzenie samochodzsty z hulajnogistą czy rowerzystą przypada na 1000 zderzeń pomiędzy samochodzsitami. Ale to oczywiście rowerzyści i hulajnogiści „jeżdżą jak chcą”.
Franiu,
a kto by tam czytał albo myślał – te umiejętności dla większości są nie do opanowania.
Widzą komentarz: Franio, to „łapka w dół”, no bo kierowca vs hulajnoga/rower/pieszy to kierowca ma zawsze rację.