Lublin: Wybuch gazu w domu jednorodzinnym. Pięć osób rannych, w tym trzy w poważnym stanie
16:42 17-10-2015 | Autor: redakcja
Do wybuchu w jednym z domów przy ulicy Krętej w Lublinie doszło w sobotę około godziny 15:20. W rejon zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe. Po dojeździe na miejsce okazało się, że w piętrowym, murowanym domu jednorodzinnym doszło do wybuchu gazu.
Doskonałą postawą wykazali się okoliczni mieszkańcy, którzy przed przyjazdem służb ratunkowych, rzucili się na pomoc poszkodowanym. Nie bacząc na zagrożenie, weszli do środka budynku i ewakuowali na zewnątrz rannych. Udzielili im także pierwszej pomocy.
Strażacy ugasili pożar a następnie przeszukali wnętrze by upewnić się, że w środku nikogo już nie ma. Ewakuowano także mieszkańców okolicznych domów. Sam budynek jest poważnie uszkodzony, wyrwane zostały m.in. okna, ucierpiał także jeden z pojazdów stojących w pobliżu, który po wybuchu częściowo spłonął.Łącznie zostało poszkodowanych pięć osób, w tym 15-letni chłopak, które znajdowały się w środku. Trzy z nich znajdują się w bardzo poważnym stanie, zostały przetransportowane do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Trwa ustalenie przyczyn wybuchu.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2015-10-17 16:26:36
Straszna tragedia, nie dość, żę stracili cały dorobek życia to nie wiadomo czy przeżyją.
Czy dzisiaj to nie jest drugi wybuch gazu?
Podejrzana sprawa
drugi, nie podejrzana tylko jest sobota- ludzie są w domu, kręcą się, gotują, dogrzewają.
Po wymianie butli z gazem było sprawdzane zapałką czy butla jest złącze jest szczelne.
Nagromadzony gaz się podpalił i nastąpiła eksplozja.
5 osób poparzonych,2 mieszkania spalone kolejne dwa silnie zadymione.
Akcja gaśnicza trwa nadal…
Pozdrawiam
Sąsiad
„Po wymianie butli z gazem było sprawdzane zapałką czy butla jest złącze jest szczelne.” – brak słów. To tak jakby sprawdzać, czy pistolet jest nabity przez przykładanie go do skroni i przyciskanie spustu.
a myslisz ze ci dostawcy to inaczej sprawdzaja ?
Ale z ciebie specjalista pewnie super gazownik, podejrzewam że nigdy nie wymieniałeś butli, idiota.
nawet jezeli bylo sprawdzane zapalka butla by nie zassala ognia odrazu bo ma zabezpieczenie musialo by dlugo sie tlic zeby doszlo do zassania
To chyba był wybuch gazu ziemnego?
Skąd się tam wziął ten samochód?
no właśnie, i gdzie byli jego rodzice??
Zła informacja, chodzi o chlopaka.
Wybuch gazu z podłączenia,butla cała.
Pod tymi dwoma oknami znajduje się parking na dwa samochody.
Rzeczywiście chodzi o 15 letniego chłopaka.
Dla tych co nie wiedzą właśnie zapałką sprawdza się szczelność podłączenia butli z wężem podłączonym do kuchenki gazowej.
Z racji tego że wymiany dokonywała starsza osoba po prostu wystąpiła u niej rutyna.
Przeciez to czytaja ludzie i naprawde zaczną sprawdzać szczelność instalacji gazowej otwartym ogniem. Szczelność sprawdza się mydlinami – natychmiast pokazują, gdzie znajduje się przeciek bez ryzyka eksplozji.
wujek Kleofas:
Spróbuj wytłumaczyć starszym osobom że nie sprawdza się połączenia butli podpaloną zapałką tylko mydlinami.
Skoro całe życie tak robili i było w porządku.
Zawsze przy rutynie coś może pójść nie tak.
Pozdrawiam
A ci,którzy wiedzą to sprawdzają wyciek gazu LEAKATOREM .Czyli detektorem kontrolnym,wykrywającym najmniejszy nawet wyciek gazu.Będziesz sprawdzał zapałką do czasu jak pierdyknie albo się podpalisz.
Luuuudzie.!!!
W zniszczonym mieszkaniu znajdowały się trzy osoby maja poparzone drogi oddechowe ewakuowali się samodzielnie ze strefy wybuchu.
Natomiast kolejnym dwóm osobom które mieszkały na pierwszym piętrze w przeciwnej części budynku pomocy udzielili strażacy wyprowadzając ich przez okno.
O wielkim szczęściu w nieszczęściu może mówić czteroosobowa młoda rodzina która zamieszkiwała nad strefą wybuchu życie zawdzięczają sobotnim zakupom.
straszna tragedia, ułamek sekundy zniszczył ludziom życie. Oby wrócili do zdrowia !
Jestem Kominiarzem.
Miliony razy mówię :Masz urządzenia gazowe?Kup czujnik gazu i czujnik tlenku węgla.
To w sumie koło 100zł .A teraz?? Tragedia ludzka spowodowana fałszywie pojmowaną oszczędnością.Nie da się tego policzyć w żadnych pieniądzach.A co z wentylacją w domu?Tego też trzeba pilnować.
Pamiętaj! Bądź przezorny!! Strzeżonego Pan Bóg Strzeże.
Pozdrawiam.
Mistrz Kominiarski
mialem detektor gazu i powiem tyle zeby on zadzialal musi sie nazbierac spora ilosc gazu zeby szanowny ten twoj czujnik dal alarm ale owszem dalej wciskaj ludziom kit zeby tylko kase wydoic to poprostu bylo nieszczesnie a nie ze niemieli czujnikow i tyle
Piotr:
Rodzina u której się to stało wiązała ledwo koniec z końcem a przy dwóch dorastających dzieciach nie da się odłożyć.
Bo czy może żyć w luksusie 4 osobowa rodzina za 1300 netto gdzie po opłaceniu rachunków na jedzenie nie wiele zostawało wiec osoby dorosłe wszystko robiły by dzieci się najadły i były ubrane kosztem samych siebie.
Oceniać i radzić to sobie można.Tylko realia życia są niestety inne.
Pozdrawiam
Ja nie oceniam ,nie oceniam.
Mówię tylko to co wiem z własnego doświadczenia,mówię do ludzi którzy mogą zapobiec takiej tragedii w swoim otoczeniu.
Jak ludzie reagują potem i jak właśnie mówią „a mogłam to,mogłem tamto”
I jeszcze jedno Panie Antyk.Z tego co piszesz wynika ,że miałeś jakąś chińską lepioche a nie detektor gazu.Jeżeli miałoby być tak jak mówisz to detektor rzeczywiście nie byłby potrzebny,bo wcześniej gaz po prostu by wybuchł.
Oraz informacja dla Ciebie:Ja się sprzedażą detektorów nie zajmuję,Raczej często zajmuję się usuwaniem
przyczyn ich zadziałania.Więc sam wciskasz kit tylko zastanów się po co to robisz.Racja,że było nieszczęście.Ja tylko staram się przekonać takich jak ty niedowiarków ,że nie wszystkich,ale wielu nieszczęść można uniknąć.Bardzo współczuję ludziom,którym stało się nieszczęście i życzę całkowitego powrotu do zdrowia.
Z trzech osób które przeżył i wyszły z mieszkania o własnych siłach najbardziej pokrzywdzona jest młoda kobieta która znajduje się na OIOMIE z 30% poparzeniami dróg oddechowych i całego ciała znajduje się w bardzo ciężkim stanie.
Pozostałe dwie osoby są w stanie ciężkim.
Wierzących proszę o modlitwę za moją koleżankę.