04/06/2026
690 680 960

Lublin wprowadza nocne ograniczenia sprzedaży alkoholu. Zmiany zaczną obowiązywać od 23 maja

Od 23 maja 2026 roku w Lublinie zaczną obowiązywać ograniczenia dotyczące nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Nowe przepisy obejmą sklepy i punkty handlowe, w których alkohol kupowany jest na wynos. W pierwszym etapie zakaz sprzedaży będzie obowiązywał od godziny 23:00 do 6:00, a od 2027 roku zostanie wydłużony.

Rada Miasta Lublin przyjęła uchwałę wprowadzającą ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży alkoholu. Decyzja została podjęta 30 kwietnia 2026 roku, a przepisy wejdą w życie już jutro, 23 maja 2026 roku.

Nowe regulacje dotyczą napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Oznacza to, że obejmą przede wszystkim sklepy, stacje paliw oraz inne punkty handlowe prowadzące sprzedaż alkoholu na wynos.

Zakaz sprzedaży w godzinach nocnych

Zgodnie z uchwałą, na terenie Lublina wprowadzony zostanie zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w dwóch etapach.

Od dnia wejścia w życie uchwały do 31 grudnia 2026 roku sprzedaż alkoholu na wynos będzie zakazana w godzinach od 23:00 do 6:00. Następnie, od 1 stycznia 2027 roku, ograniczenie zostanie rozszerzone i będzie obowiązywać od godziny 22:00 do 6:00.

W uchwale wskazano, że ograniczenie polega na „zakazie sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży”. To kluczowy zapis, który precyzuje zakres nowych przepisów.

Zmiana ważna dla mieszkańców i przedsiębiorców

Wprowadzenie ograniczeń oznacza istotną zmianę zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców prowadzących sprzedaż alkoholu. Punkty handlowe będą musiały dostosować działalność do nowych godzin obowiązywania zakazu.

Regulacja wpisuje się w działania samorządu dotyczące porządku publicznego oraz przeciwdziałania problemom związanym z dostępnością alkoholu w godzinach nocnych.

Z dostępnych danych wynika, że w wielu miastach nocne ograniczenia sprzedaży alkoholu wiązały się z poprawą bezpieczeństwa lub spadkiem liczby interwencji służb, ale trzeba to ująć ostrożnie: nie zawsze da się jednoznacznie udowodnić, że sam zakaz był jedyną przyczyną poprawy. Na bezpieczeństwo wpływają też patrole, sezonowość, liczba imprez, turystyka, pogoda czy inne działania miejskie.

Co realnie może się poprawić?

Najczęściej poprawa dotyczy nie ogólnej przestępczości, lecz konkretnych zjawisk nocnych: zakłócania ciszy, spożywania alkoholu w miejscach publicznych, awantur, zaśmiecania, dewastacji, zgłoszeń mieszkańców i interwencji wobec osób nietrzeźwych. Zakaz uderza przede wszystkim w szybki nocny zakup alkoholu „na wynos”, który bywał powiązany z gromadzeniem się osób pod sklepami, na skwerach, przystankach czy w bramach.

Czego taki zakaz nie rozwiązuje?

Nie należy przedstawiać tego rozwiązania jako pełnej odpowiedzi na problemy alkoholowe. Ograniczenie nocnej sprzedaży nie eliminuje spożywania alkoholu, nie dotyczy lokali gastronomicznych i nie zastępuje profilaktyki, leczenia uzależnień, patroli ani pracy z osobami regularnie nadużywającymi alkoholu.

Może też powodować przesunięcie zakupów na wcześniejsze godziny lub do sąsiednich gmin, zwłaszcza tam, gdzie zakaz obowiązuje tylko na części obszaru. Dlatego najskuteczniejsze wydają się rozwiązania obejmujące większy, spójny teren, połączone z kontrolami i egzekwowaniem przepisów.

Wniosek dla Lublina

Na podstawie doświadczeń Krakowa, Wrocławia, Poznania i danych ogólnopolskich można ostrożnie założyć, że wprowadzenie nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu w Lublinie może przełożyć się na spadek liczby nocnych interwencji oraz poprawę porządku publicznego, szczególnie w rejonach, gdzie dochodziło do problemów wokół sklepów sprzedających alkohol na wynos.

Najbardziej miarodajna ocena będzie jednak możliwa dopiero po kilku miesiącach obowiązywania uchwały. Warto porównać dane z okresu przed i po wejściu przepisów w życie, szczególnie w godzinach 23:00–6:00, a od 2027 roku również 22:00–6:00. Kluczowe wskaźniki to liczba interwencji policji i straży miejskiej, zgłoszenia zakłócania porządku, przypadki spożywania alkoholu w miejscach publicznych oraz liczba zdarzeń w rejonach sklepów całodobowych.

21 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Do 8 rano powinno być! Mniej pijanych by do pracy szło.

  2. Ocena: 10

    Czy sprzedaż narkotyków też będzie zakazana w tych godzinach?

  3. Ocena: 10

    Dlaczego ta uchwała jest przychylna dla ludzi którzy piją przed śniadaniem, albo przed pracą? Dlaczego utrudniono dostęp do alkoholu ludziom w nocy a nie rano gdy jest najwyższe spożycie małpek? Dlaczego prohibicja jest w godzinach zamknięcia żabek? Kto mi odpowie na te pytania..

    • Fizol jest w drodze do pracy o 6 😀

    • Shellom, oczywiście silne lobby alkoholowe, w tym Żabki i właściciel, udziałowiec ojciec dyrektor… Tu jest wschodnia ściana, matecznik prawicy i jej rozpitego elektoratu. Prawica nie chce, zdrowego, trzeźwego wyborcy! Po co? Może wtedy więcej zrozumie, zobaczy, usłyszy? Łatwiej też takimi manipulować, przekupić i wysłać zadymiarzy za wille plus, lewe fundacyjni, itd. Zakaz powinien być od 21-ej a nie 23-cień. Najwięcej awantur, kradzieży, przemocy jest od 22-24 jak sue napiją.. W Polsce jest ok 4 mln alkoholików! Masakra! A cierpi przrz nich ok 7 mln! Koszmar! Ile kosztuje państwo, pijak przestępca i alkoholik? Sprawy w sądach, dramat rodziny, przemoc, wypali i ofiary, leczenie kardiologiczne i onkologiiczne..? Do tego koszmarne dzieciństwo najmłodszych, przekazywanie złych nawyków, wulgaryzmy i przemoc… Wpływy z akcyzy tego nie pokryją!

    • Dokładnie, powinna być prohibicja do 16, jak ludzie pracują a nie wieczorem jak chcą po robocie wypić piwo.

  4. Ocena: 4

    Maliny zarobia🤣🤣🤣

  5. Uchwała „Żabkowa”.
    Zabije nocne, prowadzone głównie przez prywatnych przedsiębiorców, a zupełnie „przypadkiem” wpisuje się w godziny pracy sklepów z zielonym płazem w logotypie.

  6. Tony Amsterdam
    Ocena: 1

    Poza miejscem sprzedaży” czyli to tylko kwestia czasu aż sprytni „Janusze restauratorstwa” wpadną na genialny pomysł opychania spragnionym małpek i browarów w lokalu za pomocą jakiegoś „małpkomatu”. 😆 Były robale dla wędkarzy, kanapki dla korposzczurków to i dla klasy pijącej coś się wymyśli. Natura nie znosi próżni, a kapitalizm jeszcze bardziej. 😆

  7. Ocena: 1

    Podawajcie, adresy melin

  8. Ocena: 1

    Proponuje zakazac sprzedazy kebabow bo sa niezdrowe i generuja duze koszta dla nfz

  9. Ocena: 0

    Fajnie

  10. … przez dwie kadencje dojnej zmiany rozpito naród do potęgi. dużo piją młodzi rodzice! pora działać!

    dwie kadencje pełnej władzy pis z episkopatem pod rękę i dudopisem w pałacu można było przyjąć każdą ustawę ograniczającą alkoholizm Polaków, ale pisiorstwo było zbyt zajęte wyprowadzaniem państwowej kasy do szemranych fundacyjek

    ps. na Litwie wprowadzono zakaz sprzedaży alko od 18 do 6 i to dało efekty

Dodaj komentarz