Lublin: trzy wnioski o transkrypcję zagranicznych małżeństw jednopłciowych. Jeden wpis wykonany, kolejna sprawa zawieszona
13:03 06-08-2026 | Autor: redakcja
Sprawa praktyki lubelskiego Urzędu Stanu Cywilnego stała się przedmiotem interpelacji radnego Rady Miasta Lublin Tomasza Gontarza z PiS. 14 lipca samorządowiec skierował do prezydenta Krzysztofa Żuka dziewięć pytań dotyczących m.in. liczby złożonych wniosków, sposobu ich rozpatrywania, podstaw prawnych podejmowanych decyzji oraz dalszej praktyki USC. Odpowiedź, datowaną na 3 sierpnia 2026 roku, podpisał sekretarz miasta Lublin Andrzej Wojewódzki. To z tego pisma wynika, że wniosków jest już trzy.
Pierwszy wniosek zakończył się odmową
Pierwszy wniosek, z 2018 roku, zakończył się odmową kierownika USC. Jak wynika z interpelacji, stanowisko to utrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w 2020 roku, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny w 2023 roku.
Drugi wniosek wpłynął w 2023 roku i również początkowo spotkał się z odmową. Sytuację zmienił wyrok WSA w Lublinie z 28 kwietnia 2026 roku, sygn. III SA/Lu 82/24. Sąd uchylił decyzję wojewody lubelskiego oraz poprzedzającą ją decyzję kierownika USC i zobowiązał urząd do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa opisanego w sentencji wyroku.
Ratusz poinformował, że wyrok jest prawomocny, a akta sprawy zostały przekazane przez wojewodę lubelskiego do USC 14 lipca 2026 roku. Kierownik urzędu wykonał nakaz sądu i dokonał wpisu aktu do bazy usług stanu cywilnego.
Jednocześnie urząd zaznaczył, że nie wprowadzono zmian w odrębnym rejestrze PESEL.
Miasto nie mogło złożyć skargi kasacyjnej
W odpowiedzi na interpelację ratusz odniósł się także do kwestii możliwości zaskarżenia kwietniowego wyroku.
Jak wyjaśniono, stroną postępowania sądowoadministracyjnego był wojewoda lubelski, a nie prezydent Lublina ani kierownik USC. Organy miasta nie posiadały więc legitymacji do wniesienia skargi kasacyjnej. Prawo do jej złożenia przysługiwało organowi II instancji.
To istotne także w kontekście wcześniejszych informacji przywołanych przez Gontarza. W interpelacji radny przypomniał, że po ogłoszeniu wyroku służby prasowe Urzędu Miasta zapowiadały „podjęcie starań, aby wykonać ten wyrok”.
Ostatecznie prawomocne orzeczenie zostało przez USC wykonane.
Trzeci wniosek. Ratusz informuje o „statusie zawieszonej” sprawy
Najwięcej wątpliwości budzi obecnie trzeci wniosek. Jak wynika z odpowiedzi ratusza, wpłynął on już po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz po tegorocznym orzeczeniu WSA w Lublinie.
Urząd nie poinformował jednak o jego merytorycznym rozstrzygnięciu. W odpowiedzi znalazło się stwierdzenie, że sprawa „ma status zawieszonej w toku czynności administracyjnych”.
Radny chce teraz ustalić, czy chodzi o formalne zawieszenie postępowania, a jeżeli tak, kiedy zostało wydane odpowiednie postanowienie i jaka jest jego podstawa prawna.
— Kodeks zna pojęcie zawieszenia sprawy, ale w konkretnej formule: musi być wydane postanowienie, z podstawą prawną, doręczone stronie, z prawem odwołania. Pytam więc krótko — czy takie postanowienie zapadło i z jakiego podstawy prawnej. Bo jeśli nie, to sprawa nie jest formalnie zawieszona. Ona po prostu leży — komentuje Gontarz.
Gontarz pyta, co USC zrobi z kolejnymi wnioskami
Tłem sprawy jest wyrok TSUE z 25 listopada 2025 roku w sprawie C-713/23. Trybunał, odpowiadając na pytanie prejudycjalne NSA, uznał, że odmowa uznania małżeństwa dwóch obywateli Unii tej samej płci, legalnie zawartego w innym państwie członkowskim podczas korzystania ze swobody przemieszczania się, jest sprzeczna z prawem unijnym.
Jednocześnie, jak podkreślono w materiałach, obowiązek uznania takiego małżeństwa nie oznacza wymogu wprowadzenia instytucji małżeństwa osób tej samej płci do prawa krajowego.
W marcu 2026 roku NSA zobowiązał warszawski USC do dokonania transkrypcji aktu będącego przedmiotem tej sprawy. Z kolei w maju prezydent Warszawy ogłosił, że tamtejszy urząd będzie dokonywać transkrypcji także na podstawie kolejnych wniosków dotyczących małżeństw osób tej samej płci zawartych w państwach UE.
To właśnie pytanie o postępowanie wobec nowych wniosków jest jednym z głównych punktów stanowiska lubelskiego radnego.
— Nie kwestionuję obowiązku wykonania prawomocnego wyroku w konkretnej sprawie. Napisałem to w interpelacji czarno na białym i podtrzymuję. Ale wyrok w jednej sprawie to nie jest zmiana prawa dla wszystkich. Pytam o coś innego: co urząd zamierza robić z kolejnymi wnioskami, w których żaden sąd niczego nie nakazał — tłumaczy Tomasz Gontarz.
Radny argumentuje również, że przepisy, na które wcześniej powoływały się organy odmawiające transkrypcji, nie zostały zmienione.
— Artykuł 18 Konstytucji nie zmienił się ani o przecinek. Kodeks rodzinny też nie. Prawo o aktach stanu cywilnego też nie. Jeżeli ktoś uważa, że powinny się zmienić, to jest na to droga i ta droga nazywa się Sejm. Nie formularz w systemie teleinformatycznym i nie deklaracja prezydenta miasta — mówi radny.
Ratusz: transkrypcja nie ma charakteru prawotwórczego
Urząd Miasta w odpowiedzi przedstawia własną argumentację prawną. Wyjaśnia, że transkrypcja jest czynnością deklaratoryjną i nie wywołuje skutków konstytutywnych. Według ratusza prowadzi ona do powielenia w polskim rejestrze treści znajdującej się w zagranicznym akcie stanu cywilnego.
Miasto podkreśla ponadto, że rejestr stanu cywilnego ma charakter centralny, a za funkcjonowanie systemu rejestrów państwowych odpowiada minister właściwy do spraw cyfryzacji.
Ratusz odniósł się także zdecydowanie do kwestii wykonywania orzeczeń sądowych.
— Poglądy i opinie – w tym Państwa Radnych, Prezydenta Miasta, kierownika USC czy pracowników Urzędu Miasta Lublin – nie mają znaczenia w obliczu realizacji zadań nakładanych na urząd przepisami prawa — napisano w odpowiedzi podpisanej przez sekretarza miasta.
Urząd podkreślił, że rolą magistratu i USC nie jest zastępowanie ustawodawcy, ale wykonywanie obowiązków wynikających z prawa i prawomocnych rozstrzygnięć.
Radny: na część pytań nie dostałem odpowiedzi
Tomasz Gontarz przyznaje, że część informacji przedstawionych przez miasto jest konkretna. Dotyczy to m.in. liczby wniosków, wykonania wyroku WSA, braku zmian w rejestrze PESEL oraz wyjaśnienia kwestii skargi kasacyjnej.
Jednocześnie uważa, że nie uzyskał odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące bieżącej praktyki USC.
— Zadałem dziewięć pytań. Dostałem wykład o tym, czym z prawnego punktu widzenia jest transkrypcja, choć o to akurat nie pytałem. A na rzeczy najprostsze — czy urząd dziś odmawia, czy wpisuje, i czy pisał do ministerstwa — nie dostałem odpowiedzi — mówi radny.
W swojej interpelacji Gontarz przypomniał także wcześniejszą publiczną wypowiedź rzeczniczki urzędu, zgodnie z którą miasto „czeka na wprowadzenie przez ministerstwo rozwiązania formalno-technicznego umożliwiającego transkrypcję aktów małżeństwa”.
Ratusz wyjaśnił obecnie, że samorządy oczekują na przedstawienie procedur oraz odpowiednich zmian w drodze legislacji.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Radny zwrócił również uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 lipca 2026 roku.
Według informacji przedstawionych w komunikacie chodzi o rozporządzenie zmieniające wzory urzędowych formularzy, w których zamiast rubryk „dane kobiety” i „dane mężczyzny” miały znaleźć się dwa pola „kobieta/mężczyzna”. Jak wskazano w materiale, Trybunał uznał rozporządzenie w części dotyczącej par tej samej płci za niezgodne z Konstytucją.
Radny zwraca uwagę, że odpowiedź lubelskiego ratusza została sporządzona 3 sierpnia, czyli sześć dni po wskazanym rozstrzygnięciu, ale nie zawiera odniesienia do niego.
Będzie kolejna interpelacja
Zgodnie z przekazanymi informacjami Tomasz Gontarz składa interpelację uzupełniającą zawierającą trzynaście pytań. Chce przede wszystkim ustalić podstawę prawną statusu trzeciego wniosku, poznać aktualną praktykę USC wobec nowych spraw oraz dowiedzieć się, czy prezydent lub kierownik USC zamierzają wprowadzić wytyczne dotyczące kolejnych transkrypcji.
Radny zamierza również dopytać o ewentualną korespondencję Lublina z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwem Cyfryzacji oraz wojewodą lubelskim.
— Mieszkańcy Lublina mają prawo wiedzieć, według jakich reguł działa ich urząd stanu cywilnego i kto te reguły ustalił. Na razie nie wiedzą tego ani oni, ani ja — podsumowuje Gontarz.
Na dziś bezsporne pozostaje, że do lubelskiego USC wpłynęły trzy wnioski o transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. W jednej ze spraw urząd wykonał prawomocny wyrok WSA. Trzeci wniosek nie został jeszcze rozstrzygnięty, a ratusz określa jego status jako zawieszony w toku czynności administracyjnych. Pytanie o zasady postępowania z kolejnymi wnioskami pozostaje jednym z głównych punktów sporu między radnym a władzami miasta.
Interpelacja radnego Tomasza Gontarza
Odpowiedź UM Lublin na interpelację
„Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej” Paragraf 18 Konstytucji.
A tacierzyństwo jest pod ochroną?
Ale ten artykuł nie definiuje, CO JEST małżeństwem,, tylko że jest POD OPIEKĄ państwa. Cały projekt „konstytucji III RP” z 1997 był robiony pod już wcześniej planowane wciągnięcie Polaków w „struktury europejskie”, np. już w ’88 zniesiono, szybko, karę śmierci. Polska miała być nie husarską, dumną potęgą, tylko bantustanem, na którym będą żerować obcy, a jego obywatele będą przepraszać wszystkich, że żyją.
Konstytucja pisana była pod czarną mafię.
Dąbrowa Górnicza 😅
Janusz Wy czerwona zaraza nie macie szans z narodem. Za rok zdelegalizujemy was i wywalimy do kosza. Jesteście największym złem.
POwinni udać się szybko do Abramowic, tam takich oczekują.
Za parę lat te wykolejeńce udadzą się do lekarza żeby ich podszyć bo będą się czuli jakoś luźno,
Ojj tak, bo lewactwo i KałO to największe choroby nękające nasz kraj. Na szczęście są uleczalne, a skuteczny lek może zostać podany jesienią 2027.
Oby nigdy nie mogli adoptować dzieci. Chcą mieć, to niech sobie robią.
No to zaczyna się menelstwo i nowa odmiana qrestwa. Mało tego co już jest więc „ubogacają” na siłę jak małpy , które chcą ściągnąć z drzew na ziemię. Kiedy ta głupota się skończy .??????
Trzy wnioski od 2018 to chyba niewiele.
O trzy za dużo.
Wystarczająco dużo, żeby tym straszyć własny elektorat. Tusk, wiek emerytalny, geje. I 30% się nazbiera.
Chcieliśta Łuni – to mata.
Nie wierzę co za pedryle minusują, na starość będziecie w pampersach chodzić, bo zwieracze nie wytrzymają takiego naporu.
Skad wiesz ze tak jest? Masz takie problemy?
Urzędniczyna pewnie myśli, że go lewica do Warszawy przytuli. Frajer.