Lublin: „To skrzyżowanie to jakieś nieporozumienie”. Znowu doszło tam do zderzenia pojazdów
13:16 14-12-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
13:16 14-12-2025 | Autor: redakcja
Właśnie tacy mają kolizję jak ty co nie widzą problemu ile mają czekać ci co skręcają w lewo w diamentową jak w godzinach szczytu z kierunku jpll korek aż do wiaduktu kolejowego
Czasem i dalej. Wiem, bo często w nim stoję. 🙂
Ha ha ha, policja apeluje. A gdzie jest policja w szczycie, jakoś raczej jej tam nie widać. Nie dziwię się bo raczej by sobie tam nie poradziła próbując sterować ruchem.
Niech przynajmniej przypilnuje aby osoba odpowiedzialna za to skrzyżowanie musiała je pokonać w szczycie hociaż kilka razy dziennie.
Kilkadziesiąt lat to chyba za mało żeby coś z tym zrobić.
Trudne skrzyżowanie. Proste rozwiązania są najlepsze. Wystarczy przerobić na zwykłe rondo tzn. z pierwszeństwem na rondzie. Poprawi się bezpieczeństwo i płynność ruchu.
To skrzyżowanie po prostu nie spełnia swojego zadania przy obecnym natężeniu ruchu.
Nie ma szans aby wyjechać ciężarówką lub busem bez wymuszenia lub narażenia się na dzwon. Te pseudo rondo, to największy bubel w Lublinie.
Fakt, wyjazd w lewo z Wrotkowskiej jest fatalny – jeżdżę tamtędy codziennie po kilka razy o różnych porach i lewoskręt to porażka a z zewnętrznego, prawego pasa to dla desperatów. W godzinach szczytu non-stop sznur samochodów na lewym pasie od strony wiaduktu, przez co ktoś kto od Wrotkowskiej próbuje skręcic w lewo, nie widzi kompletnie co się dzieje na środkowym i prawym pasie. Często wyjeżdżają na przypał jak ci na lewym już stoją przed „rondem” bo się nie mieszczą. Dodatkowo skręcający w lewo w stronę Romera, ci z prawego zewnętrznego pasa maja w głębokim poważaiu że ktoś obok z lewej też skręca a nie tylko zawraca i od razu z prawego pasa po skręcie pakują się na lewy zajeżdżając niebezpiecznie drogę bo tam qfa zwyczajnie nic nie widać co się dzieje na prawym pasie który powinien zająć. Chyba najbardziej porąbane skrzyżowanie w mieście. Ale o dziwo na samym wyjeździe w lewo nie ma praktycznie dzwonó tylko wcześniej na pierwszym stopie lub w drugą stronę w kierunku Wrotkowskiej.
Fachhowcy powiedzą, że przecież są znaki jest wszystko ok.
Trudne skrzyżowanie. Zwykłe proste rozwiązania są najlepsze. W tym wypadku wystarczy przerobienie na rondo z pierwszeństwem na rondzie co spowoduje uspokojenie i uproszczenie ruchu.
Postawią z każdej strony ogeaniczenie do 20, fotoradar i tyle będzie z poprawy.
Skrzyżowanie proste i przejrzyste to suweren ma inteligencje mniejszą niż plankton haha
Chyba kpisz. Nieporozumieniem są stłuczki w drugą stronę,skręcając we Wrotkowską ale wyjechać z Wrotkowskiej w lewo to jest problem, szczególnie czym większym niż zwykły samochód osobowy. Czasem lepiej nadrobić i pojechać pod wiadukt by zawrócić
Chodz przewieź mnie o 15:30 każdego dnia jadąc Wrotkowską i skręcamy w Dianentową w kierunku Romera. Pokaż jak to się robi.
proste i przejrzyste – dokładnie, ale jak jest PUSTE. W godzinach wzmożonego ruchu jest zwyczajnie niebezpieczne. Pomijam matołków którzy nie widzą znaków STOP, ale sam wyjazd w lewo z Wrotkowskiej w szczycie juz taki prosty i przejrzysty nie jest jakby sie mogło wydawać. Do sznura samochodów zasłaniającego pasy obok dodaj jeszcze beznajdziejną widoczność w prawo po skosie i z górki i styka. Skrzyżowane do dpy i tyle.