Lublin: sześciu mężczyzn zatrzymanych w sprawie fikcyjnych badań technicznych pojazdów
10:17 10-03-2026 | Autor: redakcja
Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 24 do 67 lat. Mundurowi ustalili, że grupa miała działać od marca do września 2024 roku na terenie województwa lubelskiego. Jak informują policjanci, za lidera grupy uznawany jest 67-letni diagnosta z Lublina.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 67-latek pracujący na stacjach diagnostycznych w Lublinie oraz w powiecie bialskim miał potwierdzać wykonanie badań technicznych w dowodach rejestracyjnych oraz dokonywać wpisów do ogólnopolskiego systemu informatycznego. Według ustaleń śledczych miało się to odbywać mimo braku fizycznej obecności pojazdów w stacji w dniach wskazanych w dokumentacji.
Pozostali zatrzymani mieli dostarczać diagnoście dokumenty i przekazywać pieniądze w zamian za „dokonanie” przeglądu. Policjanci wskazują, że podejrzani mogli uzyskać z tego procederu korzyść majątkową łącznie nawet do 100 tys. zł. W toku czynności funkcjonariusze zabezpieczyli gotówkę oraz dowody rejestracyjne oczekujące na potwierdzenie przeglądu. Zabezpieczono również zaświadczenia o przeprowadzonych badaniach technicznych.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych oraz poświadczania nieprawdy w dokumentach. Jak wynika z przekazanych informacji, za tego rodzaju przestępstwa może grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Prokurator zastosował wobec pięciu podejrzanych dozory, poręczenia majątkowe na łączną kwotę 180 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju. Wobec 67-letniego lidera, decyzją sądu, zastosowano tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Funkcjonariusze liderowi grupy przedstawili ponad 340 zarzutów karnych za fikcyjne badania techniczne pojazdów.
Policja informuje, że sprawa jest rozwojowa i planowane są kolejne zatrzymania osób mających brać udział w procederze.
– Nie ulega wątpliwości, że zatrzymani dopuścili się czynu przestępczego, jednak zachowanie sprawców mogło prowadzić do niezwykle niebezpiecznej sytuacji. Do ruchu dopuszczane były pojazdy, których stan techniczny mógł stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego – wyjaśnia podinsp. Andrzej Fijołek z KWP w Lublinie.
Galeria zdjęć
No tak za dowody 8 lat a za zabicie 2 osób 1.5 roku, za zamordowanie tezy osobowej rodziny wycieczka w Dubaju.
Te państwo to kupa gunwa spiętego trytką
Lekarze też leczyli ludzi podczas pandemii przez teleporady – było 100 000 nadmiarowych zgonów, poszedł któryś siedzieć ?
ale to tylko pieczatka i taki halo 😂
Jak wyżarte są te kabany, bebzole to mają pewnie od piwa i golone.
Tyłek przyrośnięty do fotela i po fajki do kiosku samochodem.
Podobno go wczoraj prosto z jednej z SKP w Lublinie zgarnęli, przyszedł do pracy z całą reklamówką dowodów rejestracyjnych i z nią też wyszedł, ale już w asyście.
Ale szczuplaczki, musieli dorobić na lewo.
Minusują pewnie Ci co mieli dowodziki na lewo popodbijane, a teraz szorty falują ze strach, w systemie wszystko jest.
Jak się widzi te zabytki na drogach to wydaje się, że co drugi ma „lewe” badania. Ale mniejsza z tym. Chodnikowi rowerzyści też mają niesprawne dzwonki.
W kraju powszechnego wykluczenia komunikacyjnego, brak PJ i własnego samochodu to gorzej niż kalectwo. Tu de facto jest obowiązek posiadania samochodu, bez którego nawet pracę trudniej znaleźć. Ludzie więc jeżdżą tym, na co ich stać. A że o pozytywny wynik przeglądu coraz trudniej, to kombinują.
Poza tym, to nie kiepski stan techniczny jest przyczyną najtragiczniejszych wypadków, ale prędkość i brawura. Majtczak nie jechał gruzem z podbitym na lewo przeglądem, kiedy mordował trzyosobową rodzinę, paląc ich żywcem. No ale jego psiarnia wypuściła. A tutaj mogą sobie pokozaczyć, bo przestępstwo dotyczy biednych.
Następny ten od „trumny na kółkach”.Też pewnie miał przegląd a zginęli ludzie.Nie oceniam postępowania diagnostów,ale bardzo rzadko słyszy się o wypadkach spowodowanych złym stanem samochodu.Mój klasyk/ale na białych/,którym wyjeżdżam cztery razy w roku nie przeszedł z powodu lekkiego uszczerbku klosza kierunkowskazu.Paranoja.
Gaciak jechał samochodem, który nie powinien był uzyskać przeglądu po nielegalnych modyfikacjach.
Dlatego też z AC nie wypłacono mu ubezpieczenia i tatuś musiał spłacić raty do końca.
Tak więc cienki przykład, bo akurat tamten samochód też nie powinien mieć ważnego przeglądu, a miał.
Owszem, PJ i samochód są w Polsce niezbędne niemalże, ale kurczę – sprawny samochód nie kosztuje już małej fortuny, jak jeszcze 30 lat temu. Za dychę można już kupić coś, co przejdzie przegląd na SKP bez „wziątki dla diagnosty”. No i jak się ma samochód, to się nie powinno oszczędzać na eksploatacji.
Franiu, A studentki mają przebite dentki
Sprzedam alufelgi do Jelcza