08/06/2026
690 680 960

Lublin stawia na murawy ekstensywne. Wymagają rzadszego koszenia i są bardziej odporne na brak wody

Trwa realizacja jednego z projektów tegorocznej edycji Zielonego Budżetu. Są to murawy ekstensywne, które stanowią w Lublinie nowość. Dzięki domieszce kwitnących roślin zielnych będą one również atrakcyjne wizualnie.

W kilku miejscach na terenie Lublina założone zostały murawy ekstensywne. Są to tereny zielone, gdzie zamiast zwykłej trawy, zasiano mieszankę specjalnie dobranych gatunków traw oraz nasion roślin zielnych i motylkowych. Przeważają trawy z gatunku kostrzew, które są wieloletnie, nisko rosnące i wytwarzają silny system korzeniowy. Z kolei pozostałe rośliny stanowią pożytek dla owadów oraz podnoszą różnorodność biologiczną w miejskim ekosystemie.

Jak wyjaśnia Hanna Pawlikowska, Miejski Architekt Zieleni, zastosowana została wyselekcjonowana mieszanka 22 gatunków roślin, która posiada w swoim składzie, poza nasionami traw, zioła m.in. krwawnik, chabry, złocienie, szałwię. Stąd murawy, choć nie dają aż tak spektakularnego efektu wizualnego jak łąki kwietne, będą również zakwitać. Murawy ekstensywne są bardziej odporne na brak wody, rośliny mają niższe wymagania glebowe, a dzięki powolniejszemu wzrostowi wymagają rzadszego koszenia.

Jako miejsce wysiewu muraw zostały wybrane miejskie tereny wymagające regeneracji, głównie w pasach drogowych, o łącznej powierzchni ponad 14 tys. m². Jest to pas zieleni dzielący ul. Wrotkowską, rejon skrzyżowaniu ul. Biernackiego i ul. Sierocej, pas dzielący ul. Lwowskiej pomiędzy rondem Mohyły a rondem Dmowskiego czy też rondo 100-lecia KUL. Do tego dochodzi rejon ul. Filaretów w okolicach ul. Pana Balcera i ul. Bursztynowej, ul. Wrotkowska w okolicy ul. Inżynierskiej, oraz pas dzielący jezdnie na ul. Jana Pawła II. W tym ostatnim miejscu murawy zastąpią kwitnące jeszcze słoneczniki.

(fot. UM Lublin)

26 komentarzy

  1. Brak kasy na koszenie.

  2. Wiejski architekt zieleni
    Ocena: 0

    Aaaaaaaaa czyli chwaściory… Jeszcze barszcz Sosnowskiego mleczory i osty też ładnie kwitną.

  3. Ocena: 0

    Już w tym roku pokazaliście jakie „piękne” murawy są na mieście ….jeszcze tak zachwaszczonego i zabadylonego Lublina nie widziałem a urodziłem się w Lublinie 37 lat temu i mieszkam nie opodal …wstyd , mieszkam na wsi i tam zawsze wszystko pięknie pokoszone ….

    • Za młodu po prostu na to uwagi nie zwracałeś, współczynnik zrzędliwości wzrasta wraz z wiekiem 😉

      • @quqla – są tacy co im nie przeszkadza mycie zębów raz dziennie, a tyłka raz na dwa dni… sam sobie odpowiedz, do której grupy należysz 🙂

    • To fakt. Takiego syfu w mieście nie widziałem i ja, jak żyję. To aż raziło w oczy. Te chwasty wylewające się na ulice i chodniki, brak widoczności przy wyjazdach z podporządkowanych ulic… Co ciekawe podróżując w wakacje po różnych miastach nigdzie nie widziałem takiego podejścia – wszędzie ład i porządek. No cóż, na kolejne lokalne wybory trzeba już będzie się wybrać…

  4. Nie trzeba kosić – kaska pozostaje na nagrody dla urzędników 🙂

  5. Trzeba zgłosić to do CBA. Ciekawe ile ktoś za te głupoty przygarnął.

  6. a ja jestem za
    po pierwsze warunki się zmieniają i niepodlewane trawniki podczas coraz częstszych okresów susz wyglądają bardzo nędznie
    po drugie – są zupełnie nieprzydatne dla drobnej fauny
    po trzecie ą kosztowne (koszenie)
    bardziej podobają mi się co prawda łąki kwietne, ale ten wymysł pod tytułem murawa też może być
    lepsze to, niż nędzny trawnik

    • Drobnej fauny. Trafiłaś w punkt. Takie nie koszone trawniki to istna wylęgarnia robactwa.

      • Istny inkubator dla kleszcz…. Ale zaraz pewnie odezwą się ekolodzy w obronie praw do życia tego robactwa

      • gdyby nie to robactwo, np. zapylacze, to na talerzu z warzyw miałbyś tylko wiatropylną kukurydzę, niczym świnie, krowy i kury na chińskich fermach

        • Pszczoły lęgną się w ulach, a nie w chaszczach. Widocznie za dużo jesz miodku zbieranego przez nie na pasach zieleni, spróbuj takiego ze wsi, nie od razu, ale jednak przejaśni się pod deklem.

          • napisałam o zapylaczach, a nie o pszczołach miodnych, które są ich niedużą częścią, jeśli idzie o polską faunę
            na przejaśnienie pod twoim deklem nie liczę, myślę, że nie ma dla takiego dekla jak ty żadnego ratunku
            małych liter użyłam celowo

  7. Ja czekam jak zryją to dziki i głosy tych śmiejących się teraz z blokowisk.

  8. Ciekawe jaka jest różnica ceny poszczególnych nasion i gotowej mieszanki.

    • przecież eksperymentatorzy muszą z czegoś żyć. kiedyś na Czechowie zaprzyjaźniony tFurca kultury wycinał kosiarka koła w trawie i też nieźle szło

  9. Rządy pełowców ?

  10. Wkrótce koszenie zostanie zakazane,oddychanie też.