Lublin: prace drogowe w mieście. Trwa frezowanie i naprawy nawierzchni
11:48 09-04-2026 | Autor: redakcja
Od samego rana służby drogowe realizują zaplanowane działania modernizacyjne, koncentrując się na poprawie stanu infrastruktury drogowej w Lublinie. Jednym z głównych punktów prac jest ulica Wrotkowska, gdzie rozpoczęto frezowanie nawierzchni. Proces ten polega na usunięciu zużytej warstwy asfaltu, co stanowi przygotowanie pod dalsze etapy napraw.
Równolegle prowadzone są prace związane z naprawą zatok autobusowych. Roboty odbywają się sukcesywnie w różnych lokalizacjach, a obecnie obejmują rejon zatoki przystankowej przy ulicy Lwowskiej. Zakres działań obejmuje między innymi wymianę uszkodzonych fragmentów nawierzchni, co ma na celu poprawę bezpieczeństwa oraz komfortu użytkowników transportu publicznego.
Realizowane działania wpisują się w bieżące utrzymanie dróg oraz systematyczne podnoszenie jakości miejskiej infrastruktury komunikacyjnej.
Galeria zdjęć
Jprdl jeszcze żeby te ich łaty były równe z jezdnią !!! czy oni nie na prawdę nie widzą poziomu ulicy, że te ich lepione łaty wystają powyżej ???!! D N O
Hehe – też to zauważyłem – na Dekutowskiego wczoraj frezowali, dzisiaj łaty już wystają.
Nawalą asfaltu i szczęśliwi. I pozniej slalom żeby to naprawione omijać. Tak jak studzienki. Chyba upubliczniac twarze i nazwiska by trzeba żeby sie wzieli do roboty. A okolice wiaduktu na Męcz.Mqjdanka to juz dramat.Kunickiego dramat i kolejne naprawiane
Do frezowania to pierwsi, ale żeby zrobić coś z tym potem to już nie. Sfrezowana nawierzchnia na dole zjazdu z Andersa w stronę boiska na Kresowej jest tak zostawiona od lipca, i co? I gucio, pies z kulawą nogą się tematem nie interesuje
Co z tego,że łatają dziury, skoro te łaty położone miesiąc temu już odpadaja i znowu robi się tragedia… I tak bez końca, łatana łacie, zamiast zrobić porządek po całości…
Niech się za coś innego wezmą niż tylko drogi. W mieście żyją także ludzie, którzy wysiadają czasami ze swoich samochodów.
Wysiadających bieżnikować i skierować na jezdnię.
Dokładnie. Do tego tablica rejestracyjna powinna być na człowieku a nie na pojeździe.
A tankowanie wódy na Orlenie prosto z” instrybutora”.
Ty weź mnie nie wkurzaj, bo w poniedziałek wieczorem wyszło, że żona benzynę w drugim samochodzie wyjeździła, a we wtorek to ja dostaję benzyniaka, ona elektryka zabiera.
Pojechałem, w świąteczny wieczór, zalać na Orlen, żeby rano nie latać z tym wszystkim.
Poza mną, w kolejce do kasy, był jeszcze tylko jeden gość, co na stanowisku obok LPG tankował.
A osób ze 20 – dwie rodziny z dziećmi na hot-doga (i po piwo dla tatusia i mamusi), jakaś młodzież z piwem, starsi z wódą (bo się pewnie skończyła, a rodzina jeszcze niedopita). Żeby to w niedzielę było, to bym jeszcze jakoś zrozumiał, w końcu był jeszcze poniedziałek na „wywietrzenie”, ale to był poniedziałkowy wieczór, po 20-ej już.
Dojazd – kilka minut.
Tankowanie – ze dwie (pod korek, z „głębokiej rezerwy”).
Oczekiwanie na hot-dogi, piwo i wódzię dla 800+ z kolejki – na pewno ponad 10 minut, bo tylko jedna kasa czynna (święta w końcu, chcieli pracownikom wolne dać – co da się zrozumieć).
Jak byś wiedział że normalnie w święta dostajesz 20 groszy upustu na litrze a jak kupisz hot doga za 5 to masz następne półtora złotego to byś się nie dziwił. No ale niby czemu masz to wiedzieć?
Co to za moda że na stacjach alkohol?
A Zana za ile lat ?
Zana to już od lat się nie nadaje do łatania (tak samo Orkana czy Witosa), tam pomóc by mogła tylko wymiana nawierzchni razem z podbudową, czyli generalka.
Tak się właśnie zastanawiam, co to za moda że łata musi ZAWSZE wystawać ponad poziom asfaltu łączonego…
Na Wrotkowskiej?Przecież to droga niemal premium.
Kto w ogóle pozwala na ukladanie nawierzchni i zatok z kostki??!! Zatoki powinny być z asfaltu lub płyt ze spadkiem w kierunku jezdni jak jest na kilku przystankach. Kostka jest do poprawy po jednym sezonie. To samo chodniki z kostki! Te nowe,np na Diamentowej,już się rozpadają.
Studzienki i odpływy na Budowlanej niech poprawią bo tam po deszczu nie spływa woda i powstaje rzeka
Przeciętny człowiek spędza w samochodzie godzinę dziennie. Natomiast polityka miasta, potwierdzona nawet wpisami na tym forum sugerują jakby w mieście nie liczyło się nic poza transportem. A nawet tylko jedyną jego formą – poruszaniem się prywatnym samochodem.
Zobacz ile ludzi sie przemieszcza autami? Jak chcesz żeby transportem publicznym to musi on super dzialać. W Warszawie 70% jezdzi komunikacją, bo wygodniej i szybciej. Ale to jest cala inwestycja, infrastruktura na lata. I trochę inne miasto. A ludzie chcą dobrych dróg tak jak piesi chcą normalnych chodników a nie blota po kostki
Drogi, drogi, drogi. Parkingi, parkingi, parkingi. Drogi, drogi, drogi. Parkingi, parkingi, parkingi.
Bo w Lublinie nic potrzeba nic więcej poza wymienionymi.