Lublin: potrącenie rowerzysty na al. Andersa. Poszkodowany trafił do szpitala
09:10 27-03-2026 | Autor: redakcja
W piątek, 27 marca, w godzinach porannych na al. Andersa w Lublinie doszło do zderzenia samochodu osobowego z rowerzystą. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca pojazdem marki Toyota poruszała się w kierunku ul. Mełgiewskiej. W trakcie jazdy doszło do potrącenia rowerzysty, który przejeżdżał przez przejazd dla rowerów, poruszając się z lewej strony na prawą.
Siła uderzenia była na tyle duża, że kierujący jednośladem doznał obrażeń i wymagał pomocy medycznej. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, które udzieliły mu pierwszej pomocy, a następnie przetransportowały go do szpitala. Na miejscu pracowali również policjanci, którzy zabezpieczyli teren oraz ustalali szczegółowych okoliczności zdarzenia. Funkcjonariusze będą analizować m.in. przebieg zdarzenia, zachowanie uczestników ruchu oraz ewentualne naruszenia przepisów.
Wypadek na pewien czas spowodował utrudnienia w ruchu drogowym. Przez kilkadziesiąt minut w rejonie al. Andersa kierowcy musieli liczyć się z opóźnieniami oraz czasowymi ograniczeniami w przejeździe.
Policja apeluje zarówno do kierowców, jak i rowerzystów o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach. Rowerzyści, mimo że korzystają z przejazdów rowerowych, powinni upewnić się, że są widoczni dla innych uczestników ruchu i nie wjeżdżają na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Z kolei kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na oznakowane przejazdy dla rowerów oraz zachowywać bezpieczną prędkość, umożliwiającą odpowiednią reakcję w razie zagrożenia.
Wiosenny okres sprzyja zwiększonemu ruchowi rowerowemu, dlatego służby przypominają, że wzajemny szacunek i przestrzeganie przepisów są kluczowe dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Galeria zdjęć
Według przepisów rowerzysta na tym przejeździe miał bezwzględne przestępstwo.
Co to za głupie gadanie, że jechał za szybko, wjechał niespodziewanie, z zaskoczenia, znienacka?
No bo jeszcze powinien się upewnić że kierująca go widzi….
Sms-a wysłać z pytaniem, czy na fb zapytać???
Jak się nie obserwuje bacznie otoczenia tylko byle przed siebie to takie są tego efekty.
Ten fragment artykułu ,,Rowerzyści, mimo że korzystają z przejazdów rowerowych, powinni upewnić się, że są widoczni dla innych uczestników ruchu i nie wjeżdżają na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.” powinien być napisany czcionka pogrubioną w tekście.
co ty piszesz babka mu wyjechała z za auta które się zatrzymało, rozumie. ze jak masz zielone na skrzyżowaniu to też się zatrzymujesz?
Wysłać przodem gońca z mrugającą lampą
Jak jest wystarczająco pusto to ja rura przez taki przejazd żeby jakiś uzależniony od smartfona nie zdążył mnie przejechać.
Uwaga rowery też są wszędzie i zapitalają, że tylko migną w kąciku oka
Przy takiej prędkości rowerzysty a jeszcze z górki nie sposób zauważyć choćby najbardziej się chciało
Chcecie to obarczajcie kierowcę, ale w głowie to po obu stronach trzeba mieć
Skąd wiesz jak ta sytuacja wyglądała. Może samochodzista nawet nie wiedział, że wjeżdża na przejazd, bo miał ważnego maila do przeczytania. A może rowerzysta jechał i SMSa pisał.
Gdybym ja miał strzelać (bo nie znam szczegółów) to obstawiam (zero-zagrożeniowe) wyprzedzania/omijanie na PdP/PdR.
Raczej nikt specjalnie rowerem pod samochód nie wjeżdża. Nikt też specjalnie samochodem w rowerzystę nie wjeżdża. Natomiast omiajanie/wyprzedzanie na PdP/PdR to „sport narodowy”. I to przy cichym/głośnym przyzwoleniu policja.
Bo policja potrafi dać mandat pieszemu za przechodzenie na czerwonym (co jest w cywilizowanych krajach dozwolone), ale jednocześnie nie potrafi dać mandatu za np. wykroczenie stwarzające największe zagrożenie względem NURDów, takie jak:
-nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na PdP
-wyprzedzanie/omijanie na PdP
a skąd wiesz ,że tak nie było ?
Franiu
też tak uważam, ale możemy się mylić- „Raczej nikt specjalnie rowerem pod samochód nie wjeżdża. Nikt też specjalnie samochodem w rowerzystę nie wjeżdża”
„Bo policja potrafi dać mandat pieszemu za przechodzenie na czerwonym ” tak jak również potrafi dać mandat za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na PdP i wyprzedzanie/omijanie na PdP, bo takie są zasady i przepisy ruchu drogowego
Wszyscy w nim uczestniczymy więc myślmy wszyscy
No jak rowery są takie niezauważalne to nie wyjeżdżaj na ulicę: auta jeżdżą kilkakrotnie szybciej
To teraz sprawdźcie odblaski, peda£y, opony, czy kierownica nie za szeroka itp… a to wszystko żeby obwinić ofiarę a uniewinnić samochodziarza!
Patrząc na rower to chyba rowerzysta uderzył w auto. Czyja wina?
Przy ustalaniu pierwszeństwa nie ma znaczenia kto w kogo wjedzie, lecz to czy wymuszający nie zmusza innego uczestnika do np. hamowania.
Jeżeli wjedziesz na czerwonym, a ten który miał zielone w Ciebie wjedzie to też będzie jego wina?
Po pierwsze w tym przypadku nie ma świateł do regulacji ruchem. Kierowca auta był na drodze z pierwszeństwem i rowerzysta na swojej drodze miał pierwszeństwo i teraz kto pierwszy wjechał na to „skrzyżowanie”?
Znak wskazuje na przejście nie przejazd
Załóż okulary ślepaku ….
Co tym razem? Znowu żywopłot, czy tym rower bez dzwonka? Czy zwyczajne, bezpieczne, niestwarzające zagrożenia omijanie/wyprzedzanie na PdP/PdR?
Znowu zdarzenie z rowerzystą. To już czwarte. W tym roku.