05/06/2026
690 680 960

Lublin: Poszedł na cmentarz, jego auto wjechało w stoisko ze zniczami

Nie zabezpieczył samochodu po zaparkowaniu i udał się na cmentarz. Gdy odszedł, auto wjechało w stoisko ze zniczami.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 11:30 na ulicy Walecznych w Lublinie. Na wysokości ulicy Wiejskiej samochód wjechał w znajdujące się tam stoisko, w którym sprzedawane są znicze. Zdziwienie osób znajdujących się w środku było tym większe, kiedy okazało się, że w aucie nie ma kierowcy.

Na miejscu interweniowała policja. Jak się okazało, kierujący renaultem mężczyzna przyjechał wraz z żoną na cmentarz. Zaparkował auto przy ścianie nekropolii i oboje udali się na grób bliskich. W wyposażonym w automatyczną skrzynię biegów pojeździe nie zmienił ustawienia na postojowe jak też nie zaciągnął hamulca ręcznego.

Po chwili auto zaczęło się toczyć, po czym uderzyło w stoisko. To zostało o kilkanaście centymetrów przesunięte, uszkodzonych uległo też kilka zniczy.


(fot. lublin112)
2016-11-22 17:05:21

14 komentarzy

  1. Ocena: 0

    No naprawdę katastrofa się stała. Najbardziej szkoda kilku zniczy. .!!!!!!!!!???

    • Ocena: 0

      W jednym złamał się knot.

    • Nie nabijaj się… Może komuś to przypomni o prawidłowym zabezieczeniu zaparkowanego auta. U mnie pod firmą też już było kilka przypadków, kiedy niezabezpieczony automat wybrał się na przejażdżkę. Chociaż z drugiej strony jest to taki „ważny” artykuł.

    • Zastanawiam się dlaczego tych, którzy ośmielą się mieć inne zdanie niż taki np. Black Jack, czy „konkretny” nazywa się zaraz głupimi

  2. Ocena: 0

    Gdyby auto przejechałoby Ci przynajmniej po stopie albo po żebrach to zmieniłbyś punkt widzenia.
    Roztargnienie kierowcy to myśl o Brexit-cie – auto to Angol.

  3. jakieś bzdury : w automacie nie wyjmiesz kluczyka ze stacyjki jak nie przestawisz dźwigni biegów w pozycję P a ręcznego nie trzeba zaciągać

    • Ocena: 0

      Hmmm. W moim mogę wyjąć kluczyk nawet podczas jazdy a silnik nadal pracuje. A ręczny trzeba zaciągać nawet jak dzwignia ustawiona jest na P, jeśli auto stoi „z górki „.

      • Ręczny czyli inaczej hamulec awaryjny. Jakaś dziwna filozofia z jego zaciąganiem a zwłaszcza przy automacie. pozycja P i tylko wtedy da się wyciągnąć klucz. Z manualną skrzynią to się auto zostawia na biegu. Już niejeden miał problem z okresie zimowym z przymarzniętym hamulcem ręcznym-awaryjnym.

    • To je reno na karte

      • Ty jesteś na kartę …
        Jeżeli w samochodzie z automatem da się wyciągnąć kluczyk, to znaczy że stacyjka jest uszkodzona.

      • To renault więc jestem w stanie uwierzyć, że stało się coś o czym nie słyszeli i nie usłyszą właściciele innych marek.

  4. NO i nie trzeba ręcznego w automacie przecież jest P a kierowca też jest niepotrzebny samochód sam jedzie a innym razem zginie matka z małym dzieckiem to też paru napisze polacy nic się nie stało

  5. Dziwne na cmentarz raczej wosza.nie samemu sie idzie; ?