Lublin: Policja poszukuje świadków tragicznego wypadku na al. Andersa
11:56 19-11-2017 | Autor: redakcja
26 października 2017 r. tuż przed godz. 5:40 na al. Andersa w Lublinie doszło do tragicznego wypadku drogowego. Kierujący pojazdem osobowym marki Lexus, jadąc od strony al. Spółdzielczości Pracy w kierunku ul. Lwowskiej zjechał z jezdni i uderzył w latarnię oraz drzewa. 26-latek podróżujący samochodem w wyniku obrażeń ciała zmarł na miejscu zdarzenia.
Osoby, które były świadkami zdarzenia proszone są o zgłoszenie się do Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP w Lublinie ul. Północna 3, pokój nr 149 lub kontakt telefoniczny z prowadzącym postępowanie pod nr tel.: (81) 535-53-34 lub 997.
Galeria zdjęć
2017-11-19 11:45:32
(fot. lublin112.pl)
Czyżby było ściganko…?
ściganko, ale na tamten świat
Ten lexus składany z 3 innych?
Oględziny specjalistów to wykluczyło.
Było w wcześniejszym artykule
Jedno jest pewne. Jechał wolno.
pewne jest, że szybko hamował
Nie rozumiem po co to dochodzenie?Czy to coś zmieni . Jak czytałem wcześniej to wina była sprawcy , może znaleźli przyczynę i teraz szukają świadków.
Złamanie przepisów przez poszkodowanego w wypadku nie przesądza o tym, ze jest on z automatu sprawcą.
Wyprzedzasz na skrzyżowaniu i z podporządkowanej wyjeżdża auto, z którym się zderzasz. Ty otrzymujesz mandat, a ten co wyjechał oprócz mandatu jest właśnie sprawcą tej kolizji, bo nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu.
Podobnie mogło być w tym przypadku, jechał jak wariat, ale ktoś mógł wyjechać, zajechać drogę i to ten ktoś byłby sprawcą wypadku, bo źle ocenił prędkość.
Mysle podobnie. Na tym skrzyzowaniu czesto mozna zauwazyc jak z podporzadkowanej wyjezdzaja na „poznyn zoltym” albo czerwonym. Jezdze ta droga bardzo duzo i czasami z wiekszymi predkosciami. Mysle ze bez powodu lub usterki samochodu nie odwalilby takiego manewru.
Bzdura. Takie są procedury.
Pamiętacie dziewuchę z Siennicy – wtedy pisaliście, że sprawca jest chłopak kierujacy bo przekroczył dopuszczalną predkość a nie dziewczyna, która złamała przepis i nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu. Tu widzimy zgoła inną logikę – chłopak z Lexusa moze być niewinny mimoże jechał gruboo ponad przepisy a winnym może okazać sie któś kto wymusił pirwszeństwo. Wiec jak to jest ? Albo interpretujemy przepisy jednakowo, albo dajcie sobie spokój z ocenami.
Zawsze jest wina sprawcy, ale nie zawsze wiadomo, kto jest sprawcą.
pewnie nie był członkiem tzw plebsu,czyli elyta,a jak się coś elycie dzieje to musi być winny .
Świadek jest na zdjęciach, myślę że mówi całą prawdę.
Dlaczego policja poszukuje świadków zawsze po przeszło 3-4tygodniach od zdarzenia?
Nie wiesz – jeden pisał – drugi musiał przeczytać. Zajmuje im to srednio kilka tygodni …. dlatego
takim trupem? pewnie rozpędzał sie 3 kilometry 🙂 klape od bagażnika można jeszcze sprzedać:)
całe szczeście ze sam sie zabił a nie kogoś jeszcze przy okazji.!!!!!!!!!!!!
Ktoś wcześniej dobrze napisał, trzy razy przekroczył prędkość i trzykrotnie skrócił sobie życie.