Mieszkanka osiedla przy ul. Kosmowskiej 1C na lubelskim Czechowie alarmuje o narastającym problemie obecności szczurów. Gryzonie, które początkowo pojawiały się w okolicach śmietnika, obecnie widywane są na terenie całego osiedla. Spółdzielnia potwierdza zgłoszenia i zapowiada rozpoczęcie deratyzacji.
Plaga gołębi na Felinie. Co spółdzielnia z tym zrobi? Od 5 rano nie da się spać, trzeba co 15 minut wstawać i te gdaczące siedliska zarazy przepędzać
Tadzio z Torunia.
Ocena: 1
Plagi egipskie dosięgły was dziki , lisy teraz szczury wy bezbożniki miastowe tfu.
szczuruś
Ocena: 0
Odwalcie się od tych niewinnych istot!
Sąsiad
Ocena: 0
Brudasy z Lublina
Nina
Ocena: 0
Tak sie kończy zamykanie zsypów. W wiatach ptaki, gryzonie i inna szarańcza mają raj, rozwalają śmieci dookoła.
Audiofil
Ocena: 0
Wina niektórych administracji jest oczywista ale to mieszkańcy są w dużej części sobie winni. Na moim osiedlu Nałkowskich część mieszkańców wyrzuca w pobliże wiatr śmietnikowych choć również na skwerach resztki jedzenia rzekomo pod pozorem ochrony brać mniejszych czyli zwierzaków. Jak mówią mi służby porządkowe na osiedlu już grasują tam lisy i szczury i plaga gołębi. Ludzie są tak durni że nie rozumieją że takim działaniem zachęcają gryzonie i inne paskudztwo do zalęgania się w pobliżu domów. Tylko laga w łeb na tych bezdurnych.
ppp
Ocena: 0
jak można dopuścić do deratyzacji? zabijać dla przyjemności….
Plaga gołębi na Felinie. Co spółdzielnia z tym zrobi? Od 5 rano nie da się spać, trzeba co 15 minut wstawać i te gdaczące siedliska zarazy przepędzać
Plagi egipskie dosięgły was dziki , lisy teraz szczury wy bezbożniki miastowe tfu.
Odwalcie się od tych niewinnych istot!
Brudasy z Lublina
Tak sie kończy zamykanie zsypów. W wiatach ptaki, gryzonie i inna szarańcza mają raj, rozwalają śmieci dookoła.
Wina niektórych administracji jest oczywista ale to mieszkańcy są w dużej części sobie winni. Na moim osiedlu Nałkowskich część mieszkańców wyrzuca w pobliże wiatr śmietnikowych choć również na skwerach resztki jedzenia rzekomo pod pozorem ochrony brać mniejszych czyli zwierzaków. Jak mówią mi służby porządkowe na osiedlu już grasują tam lisy i szczury i plaga gołębi. Ludzie są tak durni że nie rozumieją że takim działaniem zachęcają gryzonie i inne paskudztwo do zalęgania się w pobliżu domów. Tylko laga w łeb na tych bezdurnych.
jak można dopuścić do deratyzacji? zabijać dla przyjemności….