Lublin: Pijana kobieta wjechała w Biedronkę. Auto zatrzymało się na boku, potrąciło pieszą
21:40 17-10-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 19:50 przy ul. Gęsiej w Lublinie. Na parkingu sklepu Biedronka samochód osobowy staranował zaparkowane auta, potrącił kobietę, a następnie uderzył w ścianę. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca hondą kobieta wjeżdżała na sklepowy parking. Najprawdopodobniej pomyliła pedały hamulca i gazu, w wyniku tego zamiast zwalniać, zaczęła przyśpieszać. Po chwili straciła panowanie nad pojazdem.
Auto otarło się o zaparkowane renault kangoo a następnie staranowało skodę. Po chwili potrąciło pieszą, po czym pojazd przewrócił się na bok. Honda uszkodziła wiatę z wózkami na zakupy, później sunąc bokiem uderzyła w ścianę sklepu.
Potrącona kobieta odniosła poważne obrażenia ciała. Natychmiastowej pomocy udzielili jej będący na miejscu policjanci i ratownicy medyczni. W tym czasie podejmowali oni interwencję w sklepie, wobec innej osoby, która źle się poczuła. Piesza z licznymi obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala.
Jak się okazało, utrata panowania nad pojazdem nie była przypadkowa. Kierująca hondą kobieta, była bowiem pijana. Badanie alkomatem wykazało, że miała ona 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz prowadzą w tej sprawie czynności. Kierująca hondą została zatrzymana i przetransportowano ją na komisariat.
Galeria zdjęć
Galeria zdjęć
(fot. nadesłane Piotr, Maciek, Dawid, Michał, Łukasz, wideo – lublin112)
2017-10-17 21:31:15
jozef, nie krępuj się. Z grubej rury aż im w szpilki pójdzie.
Na Zachodzie takie „incydenty” to niemal codzienność, z tym że w trakcie trzeźwy od urodzenia kierowca krzyczy „allahu akbar!”. Także z całym szacunkiem dla ofiar, ale jednak pół biedy, że u nas takie coś jest sporadycznie i po gorzale.
Kazać jej sprzątać tę Biedronkę przez rok. Rzecz jasna jak wytrzeźwieje.
Trzeźwienie może odwlekać!
sprzątaniem strat nie wyrówna…
nie wiem dlaczego nie trąbią, że jak ktoś spowodował wypadek po pijanemu, to jego polisa OC przestaje działać…ubezpieczyciel nie zapłaci za uszkodzone samochody, za uszkodzoną wiatę…ani za odszkodowanie dla potrąconej kobiety…
więc ten wypad tą babę może sporo kosztować…jakby się o tym trąbiło…to niejeden by nie wsiadł za kierownicę…a na pewno w wielu przypadkach ta trzeźwa żona bez prawa jazdy by zabrała kluczyki pijakowi…
Dobrze gada! Polać mu!
Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, tylko że potem zażąda zwrotu od pijanego kierowcy. Na szczęście dla poszkodowanych, bo gdyby było tak jak napisałeś wielu z nich nie zobaczyłoby złamanego grosza.
Pieniądze pójdą z UFG (po to jest stworzone), a UFG wystąpi z regresem do pijanego sprawcy o pokrycie kosztów akcji ratowniczej, sprzątania, pokrycie szkód oraz zadość uczynienie i zwrot za wyznaczoną rentę jeśli się należy poszkodowanej.
ubezpieczyciele to wyjątkowo szczwane lisy, jakby zaczęli trąbić tak jak mówisz, to ludzie na tyle głupi żeby robić rzeczy takie jak w artykule, przestaliby z tej głupoty płacić oc, a przecież nie można ryzykować, że takim ubezpieczycielom słupki spadną, nie?
Sprzątać tak ale nie alejkę z alko.
Brak mi słów…
Dobranoc
Ależ „paniusia” będzie miała prze…ane.
Kobita… lewa to drugie prawo, hamulec z prawej… czyli z lewej gaz… i pierdut!
No chyba że skrzynia w automacie 😉
…..a jak w automacie to co?
chyba policja powinna robić akcje kontroli trzeźwości i papierów bo jakieś jaja się dzieją. Jadąc trzeźwy z uprawnieniami, samochodem z aktualnym przeglądem i OC zaczynam się czuć wyjątkowo
Jakbyś jeszcze dodał, że nie bawisz się telefonem podczas jazdy, nie przekraczasz prędkości i nie rozjeżdżasz pieszych to wg kilku forumowiczów możesz być uznany za drogowego Chrystusa.
Jeśli ny zastosować takie kryteria jakie wskazał powyżej, Szanowny „Bzduropis”, to nie chwaląc się ja takim drogowym Chrystusem jestem od ponad 55 lat.
Przyzwyczaiłem się i dobrze mi z tym.
Natomiast co do opisanego przypadku tego pijanego pustaka – tym razem było względnie łaskawie, następnym razem (choć mam nadzieje, że nieprędko nastąpi) może nie być tak pięknie.
Obyś pindo nie zabiła kogoś postronnego, nawal się i w solidny słup, albo filar wiaduktu na Diamentowej – wytrzyma.
Bądźmy poważni 🙂 Nie istnieje kierowca, który choć raz w życiu nie przekroczył prędkości. Są tacy, którym się to zdarza rzadko, w sytuacjach kiedy nikomu to krzywdy nie zrobi, ale takich, którzy nie robią tego wcale nie ma. Możesz więc sobie tytuł skasować.
dawno nie wjechalA……
Dobrze że jest widoczna twarz tej kobiety pijaczki zdj. nr 8 (87)
zasłonili
Koniec Świata
Tej skody to jej Bimmer nie daruje. Jeszcze się nowym nabytkiem nie nacieszył, a tu bum.
N a kupił sobie pod kolor pałki, którą wczoraj policjanta okładał.