05/06/2026
690 680 960

Lublin: Parkujesz na trawniku? Licz się z mandatem

Na niektórych lubelskich osiedlach mieszkańcy mają spore problemy z zaparkowaniem swoich pojazdów. Tam gdzie brakuje miejsc na parkingach, właściciele aut stają gdzie popadnie.

Z roku na rok zwiększająca się liczba aut na terenie Lublina sprawia, że ich właściciele nie mają gdzie parkować. Pojemność dotychczasowych parkingów już dawno się skończyła a właściciele aut stają tam gdzie im wygodnie. Nie niektórych osiedlach powoli przybywa nowych parkingów, jednak są takie, gdzie od wielu lat w tej kwestii nic się nie zmieniło. Mieszkańcy czasami radzą sobie sami i parkują po kilkadziesiąt aut na małej przestrzeni zastawiając się nawzajem, ale zazwyczaj ten zastawiony wie kto za nim stoi. Wtedy z wyjechaniem nie ma problemu.

Niestety są osiedla gdzie ilość aut nie mieści się na parkingach i uliczkach dojazdowych. Wtedy ich właściciele wybierają ryzykowne parkowanie na trawnikach. Sytuacja ta sprawia, że muszą liczyć się z mandatem.

Kilka tygodniu temu właściciele kilkunastu aut zaparkowanych na ul. Rogera dostali mandaty za parkowanie na terenach zielonych. Strażnicy miejscy wkładali po kolei za wycieraczki aut wezwania i robili zdjęcia. Nasz Czytelnik za takie parkowanie zapłacił 100zł.

Dzisiaj strażnicy pojawili się na ul. Samsonowicza. Za stawanie na trawniku kierowca skody dostanie mandat. Prawdopodobnie ktoś poinformował strażników o tym, że właściciele aut notorycznie parkują na trawniku.

-Najłatwiej strażnikom wypisać mandat za parkowanie na trawniku niż skontrolować właścicieli psów, które non stop zanieczyszczają trawnik. Pan zobaczy, ten trawnik to osiedlowy wychodek dla zwierząt. Tego strażnicy nie widzą, bo łatwiej wypisać mandat za parkowanie niż przypilnować tych, którzy wyprowadzają tutaj psy – przekazał nam mężczyzna obserwujący działania strażników miejskich.

2015-03-15 10:05:54
(fot. lublin112.pl)

44 komentarze

  1. Ten ktoś sobie ciekawie nalepkę od tablic przykleił. Zamiast w prawym dolnym rogu, to strzelił ją w lewym dolnym.

    • Czyżby zabronione było umieszczanie jej tam, gdzie ma ten właściciel Skody? Chyba nie…

      • Ocena: 0

        § 30. 1. Pojazd samochodowy, z wyjątkiem motocykla, oznacza się nalepką kontrolną, o której mowa w § 6, na której jest umieszczony numer rejestracyjny pojazdu.
        2. Pojazd, o którym mowa w ust. 1, oznacza się tylko jedną nalepką kontrolną, którą właściciel pojazdu umieszcza wewnątrz pojazdu w prawym dolnym rogu przedniej szyby.

        Tylko nie jest sprecyzowane, czy w prawym rogu patrząc od wewnątrz, czy od zewnątrz 😉

        • A jak siedzisz za kierownicą samochodu, to gdzie masz prawą stronę? Wystarczy trochę pomyśleć. Jakoś większość kierowców nie ma z tym problemu.

          • Kinga, zanim coś napiszesz, zwróć się do swojego mózgu i poproś go żeby zaczął myśleć, dzięki

          • Ocena: 0

            Co do określenia „większość”… – Większość osób też nie ma z tym problemu ze stwierdzeniem, że normalna rodzina to związek kobiety i mężczyzny, a tu popatrz zdarzają się przypadki, że niektórzy parę homoseksualistów też nazywają rodziną…

            Poza tym w przepisach nie jest sprecyzowane z jakiego/którego punktu „patrzeć”… ma być wewnątrz i po prawej stronie…

        • Ocena: 0

          „umieszcza wewnątrz pojazdu w prawym dolnym rogu przedniej szyby” – czyli po prawej patrząc od wewnątrz. Nie można umieścić nalepki wewnątrz będąc na zewnątrz 😉

        • Ocena: 0

          Skręcając w prawo na skrzyżowaniu włączasz prawy kierunkowskaz czy lewy patrząc od zewnątrz?!

    • oby więcej takich mandatów, większości nie chce się przejść kilkunastu metrów dalej i zaparkować na sąsiednim parkingu, tylko koniecznie muszą stać najlepiej pod klatką, szkoda ze te mandaty takie niskie, liczę na powtórzenie akcji. zapraszamy na czechów, tam pełno takich

      • Ocena: 0

        zgadza sie, na parkingach wolne miejsca, ale lepiej postawić na trawce auto bo za darmala…

  2. Ocena: 0

    Co za osioł. Jeszcze powinien dostać mandat za naklejenie naklejki nie po tej stronie co trzeba.

  3. Ocena: 0

    Mężczyzno obserwujący działania strażników miejskich – wyobrażasz sobie, że za każdym psem prowadzącym na smyczy właściciela (lkę), będzie szedł strażnik miejski z bloczkiem mandatowym w łapce obserwujący, czy piesek „na gęsto” czy tylko podniesie lewą tylną??
    Ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić

    • Ocena: 0

      Właśnie powinni tak chodzić, a nie tylko się czepiać parkujących samochodów… Jak masz psa to SPRZĄTAJ po nim!

  4. Z psami racja. Na Felinie nie da się wejść na trawniki bo są zaminowane. Właściciele psów to brudasy po prostu.

    • z drugiej strony po trawnikach się nie chodzi/nie powinno się.

      • całe dzieciństwo jak chodziłem po trawie (np na plac albo ławkę- bo nie było chodnika z kostki prowadzącego pod furtkę ogrodzonego placu zabaw z kolorowymi zabawkami) to uważałem na miny. Jak tak domagacie się czystych trawników to mam wrażenie, że macie po 10 lat i dopiero co zaczęliście chodzić po mieście. Zasrane trawniki to poprostu nasza rzeczywistość. Wystarczy trzymać się chodnika, albo patrzeć pod nogi. A jeśli chodzi o podejście staystyczne to ciekawe kiedy ostatnio weszliście w G. Bo ja nie pamiętam już. Ale pomarudzić na obcy problem zawsze fajnie

        • Dlatego nie wdepnąłem, bo patrzę pod nogi, ale „minowanie” przez psy nie dotyczy tylko trawników. Przynajmniej raz w tygodniu widzę rozdeptane odchody na chodniku, gdy idę do pracy (okolice Jana Sawy, Balcera).
          Poza tym kilkukrotnie widziałem jak „minowanie” było dokonywane – po zwróceniu uwagi mało nie dostałem po głowie od właścicielek…

          • Główne Centrum Lansu i Podrygiwania Epileptycznego
            Ocena: 0

            Saperze, widocznie nieopatrznie ośmieliłeś się zwrócić uwagę jakiejś pani magister, studiami oderwanej od dojenia krów. Takiej zwrócić uwagę, to i dyshonor i obraza boska – 2w1. 🙂 🙂 🙂

        • Ocena: 0

          Jeżeli uważasz, że zasr… trawniki to normalna sprawa, to jesteś po prostu idiotą.

  5. Bardzo dobrze. Zobaczcie jak wygląda trawa. Nie ma wytłumaczenia na brak miejsca.

  6. Od sprzątania gówna z trawników to jest straż miejska.

    • Ocena: 0

      Przeczytaj ustawę od czego jest Straż oczywiście jeśli umiesz czytać bo pisać to potrafisz, ale tylko głupoty. Jeśli uważasz,że straż robi coś ponad swoje uprawnienia to zgłoś to do prokuratury, a nie zaśmiecasz forum.

    • Ocena: 0

      Coś z głową nie tak czy mi się wydaje?

  7. Wolę auto na trawnkiku jak zasrane osiedle,tyle w tym temacie

  8. Ocena: 0

    Drodzy „PAŃSTWO”, te wasze trawniki nie zasrywają psy z sąsiednich dzielnic, czy okolicznych wiosek przybyłe na gościnne „występy”. To psy Waszych bliższych lub dalszych sąsiadów, którym uprzejmie się kłaniacie, uśmiechacie się do nich, plotkujecie – przymykacie oczy na to, że akurat z Wami plotkującej sąsiadki, piesek akurat sra obok, a sąsiadka udaje, że tego nie widzi, dalej opowiada Wam sny. Ale jak wrócicie do domu to trzeba ZAŻĄDAĆ!!!
    Najlepiej żeby jakiś bliżej nieokreślony KTOŚ, zrobił COŚ w sprawie dopiero co obsranego trawnika.

  9. Skoda to stan umysłu 😀

  10. Ocena: 0

    „Pojemność dotychczasowych parkingów już dawno się skończyła a właściciele aut stają tam gdzie im wygodnie”. Wygodnie? Parkują na trawniku, bo samochodu w kieszeń nie schowają. Ale cóż, waadza nie jest od tego, żeby ludziom ułatwić życie, ale żeby ich karać. A parkuj sobie, gdzie chcesz, burżuju, skoro cię już stać na samochód, dokup sobie dom z garażem – ale trawnik! – to jest nasza wspólna, socjalistyczna własność.