Lublin nie przetestuje nowej organizacji ruchu na rondach. Ratusz: mogłaby zwiększyć korki i zagrożenie
14:59 11-06-2026 | Autor: redakcja
Radny Piotr Gawryszczak zwrócił uwagę, że na wielu rondach w Lublinie ruch uliczny powoduje powstawanie korków. W swojej interpelacji wskazał, że obecnie na rondo przy tzw. lewoskręcie wjeżdża tylko kilka lub kilkanaście samochodów, po czym kolejne pojazdy blokują możliwość przejazdu innym kierowcom.
Zdaniem radnego sposobem na poprawę płynności ruchu mogłoby być takie ustawienie sygnalizacji, aby kierowca wjeżdżający na rondo na zielonym świetle mógł w tej samej fazie opuścić skrzyżowanie wybranym zjazdem.
— Przyjęcie rozwiązania wjazdu i zjazdu na rondzie przy jednym świetle zielonym spowoduje płynność ruchu i ograniczenie zatorów na ulicach naszego miasta, a tym samym poprawienie jakości powietrza przy mniejszej emisji spalin — napisał radny w interpelacji.
Miasto przeprowadziło analizę
Do propozycji odniósł się zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara. W odpowiedzi przekazano, że wniosek dotyczący zmian w organizacji ruchu na skrzyżowaniach z ruchem okrężnym został szczegółowo przeanalizowany.
Ratusz podkreśla, że część lubelskich rond wyposażona jest w sygnalizację świetlną, a programy sterowania ruchem muszą uwzględniać nie tylko kierowców, ale również pieszych, rowerzystów i ogólną koordynację sygnalizacji na trasach.
— Odnosząc się do Pańskiego wniosku, z przykrością muszę stwierdzić, że jego realizacja zamiast poprawić przejezdność na tego rodzaju skrzyżowaniach spowodowałaby powstanie zatorów przed każdym z nich oraz byłaby niebezpieczna dla uczestników ruchu drogowego — czytamy w odpowiedzi miasta.
Symulacja na Rondzie Romana Dmowskiego
Urzędnicy sprawdzili zaproponowany schemat przy użyciu specjalistycznego oprogramowania. Symulację przeprowadzono na Rondzie Romana Dmowskiego.
Z analizy wynika, że obecnie długość sygnału zielonego dla poszczególnych wlotów wynosi od 28 do 52 sekund, w zależności od natężenia ruchu. Dodatkowo pojazdy znajdujące się już na rondzie mogą otrzymywać wydłużony sygnał zielony nawet do 64 sekund, co ułatwia im opuszczenie skrzyżowania.
Według miasta po zastosowaniu schematu przedstawionego przez radnego każdy z wlotów otrzymałby maksymalnie około 25 sekund zielonego światła. Ratusz zaznacza, że taki układ nie pozwalałby na wydłużenie czasu dla pojazdów opuszczających skrzyżowanie.
— Symulacja wykazała, że zatory pojazdów, które powstałyby przy takim sposobie sterowania sygnalizacją są nie do przyjęcia zarówno z punktu widzenia kierujących jak i zarządzającego ruchem drogowym — wskazano w piśmie.
Problem także dla pieszych
Miasto zwróciło również uwagę na sytuację pieszych. Z odpowiedzi wynika, że przy zaproponowanym schemacie osoby przechodzące przez skrzyżowanie mogłyby otrzymywać długi czas na pokonanie pierwszej części przejścia, ale następnie musiałyby czekać około 70 sekund na pasie zieleni na kolejne zielone światło.
Według urzędników w miejscach, gdzie wyspy dla pieszych są wąskie, a ruch pieszy jest wzmożony, mogłoby to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Duże grupy osób oczekiwałyby pomiędzy jezdniami, podczas gdy przed nimi i za nimi poruszałyby się pojazdy.
Ratusz ocenia, że mogłoby to skłaniać zniecierpliwionych pieszych do przechodzenia na czerwonym świetle, co wiązałoby się z naruszeniem przepisów i realnym zagrożeniem.
Koncepcja nie zostanie wdrożona
W odpowiedzi podkreślono także, że przedstawiony schemat praktycznie wykluczałby koordynację sygnalizacji pomiędzy skrzyżowaniami. To z kolei mogłoby ograniczyć płynność ruchu na trasach objętych skoordynowanym sterowaniem.
— Zarządzający ruchem drogowym ma obowiązek uwzględnić potrzeby wszystkich uczestników ruchu drogowego, co nie ma odzwierciedlenia w przedstawionym przez Pana schemacie — przekazał zastępca prezydenta.
Ostatecznie miasto poinformowało, że ze względu na dysfunkcjonalność proponowanego rozwiązania oraz możliwość generowania zagrożenia dla uczestników ruchu drogowego schemat nie może zostać wprowadzony.
Interpelacja radnego Piotra Gawryszczaka
Odpowiedź na interpelcją UM Lublin
Dawno nie czytałem głupszej interpretacji. W Lublinie kierowcy mają problem z jeżdżeniem po rondzie z wyznaczonymi liniami, strzałkami itp. a co dopiero by się działo przy takiej wolnej amerykance.
„przedstawiony schemat praktycznie wykluczałby koordynację sygnalizacji pomiędzy skrzyżowaniami. To z kolei mogłoby ograniczyć płynność ruchu na trasach objętych skoordynowanym sterowaniem.”
Co prawda nie analizowałem pomysłu radnego, ale powyższy cytat rozbawił mnie do łez. Jaka koordynacja? Kpią czy szukają głupszych od siebie? Pierwszy z brzegu przykład al. Kraśnicka- tak ” skoordynowane ” skrzyżowania, że jak jedziesz zgodnie z przepisami to stoisz na każdych światłach, a takich przykładów w całym mieście jest znacznie więcej. W zasadzie to nie przychodzi mi do głowy żaden przykład gdzie to rozwiązanie działa…
No to może przeanalizuj. Teraz na rondo mogą wjeżdżać pojazdy z kierunków przeciwnych (na przykład od Podzamcza i Unii Lubelskiej). Pan radny proponuje, aby tylko jeden wlot był uruchamiany, a reszta wlotów czekała. Genialne !
Koordynacja jak na Lubelskiego Lipca. Jak ruszysz na skrzyżowaniu ze Stadionową na zielonym to NIE MA OPCJI (chyba że ruszysz całą mocą samochodu i rozpędzisz się jak najszybciej do 160km/h, ale i to nie gwarantuje powodzenia) żeby przejechać na zielonym na skrzyżowaniu z Cukrowniczą. Jedziemy główną, kilkupasmową ulicą i nie mamy zielonej fali ruszając na pierwszym skrzyżowaniu. Absurd. A potem jak już ruszymy na zielonym na skrzyżowaniu z Cukrowniczą to potem na rondzie z Włościańską loteria. Albo przejedziemy na zielonym, albo zapali nam się czerwone,
Na rondzie pod gala da sie prawie bez zatrzymywania zrobic kółko na światłach
Jest tylko jeden przykład… Kunickiego – od Pochyłej do Pawiej, o ile się któryś ze sterowników nie wykrzaczy. Co ciekawe, te sterowniki pracują poza kontrolą Centrum Sterowania Ruchem. W miarę nieźle chodzi jeszcze Głęboka, ale przy większym natężeniu i bandzie matołów za kółkiem to już nie żre.
Organizacja ruchu i czasy przejazdu są optymalne, nie będziemy nic zmieniać bo mogłoby to doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji, musimy dalej piąć się w górę w rankingu najbardziej zakorkowanych miast i w ogóle jest super, jest super więc o co Ci chodzi… wot, miasto inspiracji, europejska stolica braku kultury.
To jest „Miasto Aspiracji”
To buspas powoduje korki na tym rondzie a nie sygnalizacja świetlna.
Jaki problem wjechać na bus pas na strzałce i zmienić pas? To samo przy wyjeżdżę z lubartowskiej od strony bramy krakowskiej w prawo w kierunku vivo niektorzy ogarniają zwby wjechać w zatoczkę autobusowa i zmienić pas a niektorzy stoją jak debile bo prawko zdane za 10 razem. Ogólnie każdy kierowca powinien miec psychotesty
efekty ich pracy widać na rondach marko, pniak mohyła
To nie efekty pracy a debili którzy nigdy nie powinni mieć prawa jazdy
To tam jeszcze powinno prądem razić zeby ludzie widzieli ze wjeżdżają ma rondo
A wystarczy wyłączyć światła. Pamietam ja jakiś czas temu na rondzie przy Gali nie działały światła. W pobliżu nie było żadnych korków.
Większość świateł sygnalizacji drogowej w centrum Lublina jest tak złośliwie i bezmyślnie ustawiona, że jakbyś nie jechał = prawie zawsze będą zatrzymywać CZERWONE. Sam sprawdź – przejedź odcinek drogi z 10 światłami.
I tu nikt nie martwi się o płonącą planetę, hałas stip/ruszania, zwiększone „wydzieliny” spalin, smog, pył klocków hamulcowych??
Wystarczy tam namalować nowe linie oznaczające punkt zatrzymania po skręcie w lewo, bo głąby zamiast dojechać do linii sygnalizatora stają 3m przed. Na trzech pasach to co najmniej 3 auta wiecej by sie zmieściło, a w skrajnych przypadkach jak stoi jakis paru gamoni LRA itp. to weszłoby nawet z 6 aut…
Wystarczy wydłużyć cykl na najbardziej zakorkowanych skrzyżowaniach w godzinach szczytu i po kłopocie…
Rondo jest po to aby wyhamować prędkość i rozładować korki.Sam fakt że nie ma tu normalnych rond tylko kwadratowe jest złe.