Lublin: krytyka projektu ustawy antyalkoholowej. Politycy alarmują o skutkach dla gospodarki i regionów
14:32 30-03-2026 | Autor: redakcja
W poniedziałek w Lublinie odbyła się konferencja prasową z udziałem Posła na Sejm RP Bartłomieja Pejo oraz Nowej Nadziei na temat ustawy antyalkoholowej, uderzającej bezpośrednio w branżę chmielarską działająca w woj. lubelskim.
Poseł Bartłomiej Pejo stanowczo krytykuje projekt nowych regulacji, określając je jako nieprzemyślane i szkodliwe dla gospodarki. W jego ocenie proponowane rozwiązania mogą poważnie uderzyć w polskich rolników, przedsiębiorców oraz plantatorów chmielu, szczególnie w regionach, gdzie uprawa tej rośliny stanowi istotne źródło dochodów.
Jak podkreśla parlamentarzysta, Lubelszczyzna odpowiada za zdecydowaną większość krajowej produkcji chmielu, a nowe przepisy mogą zagrozić stabilności ekonomicznej wielu gospodarstw. Przykładem jest gmina Wilków, gdzie uprawa chmielu stanowi podstawę utrzymania licznych rodzin oraz ważny element lokalnej gospodarki.
Projekt ustawy zakłada m.in. ograniczenia w sprzedaży alkoholu, rozszerzenie zakazu reklamy – obejmujące również piwo – a także objęcie restrykcjami piw bezalkoholowych. Zdaniem krytyków takie rozwiązania mogą wpłynąć negatywnie na cały łańcuch gospodarczy: od producentów surowców, przez przemysł przetwórczy, aż po handel i gastronomię.
W odpowiedzi na proponowane zmiany zorganizowano posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. wsparcia i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk, którzy analizowali potencjalne skutki nowych regulacji.
Branża piwowarska, jak wskazują przeciwnicy projektu, generuje dziesiątki tysięcy miejsc pracy oraz znaczącą wartość dla gospodarki. Jest również istotnym odbiorcą surowców rolnych i ważnym eksporterem. Wprowadzenie restrykcji może – ich zdaniem – przełożyć się na straty dla przemysłu, samorządów oraz całych regionów.
Szczególne obawy budzą konsekwencje dla małych browarów, lokalnych sklepów oraz sektora gastronomii. Nowe przepisy mogą wpłynąć także na turystykę oraz wydarzenia sportowe i kulturalne, które często korzystają ze wsparcia branży piwowarskiej.
Wśród zagrożeń wskazuje się również na możliwy wpływ regulacji na wydarzenia o znaczeniu regionalnym, takie jak festiwale promujące tradycje piwowarskie i chmielarskie. Ich ograniczenie mogłoby odbić się na lokalnej tożsamości oraz ruchu turystycznym.
Podobne stanowisko prezentuje Rafał Kulicki, prezes lubelskiego oddziału partii Nowa Nadzieja. Zwraca on uwagę na kulturowy wymiar piwa, które – jak podkreśla – od wieków towarzyszy społeczeństwu jako element spotkań i tradycji.
Kulicki wskazuje, że proponowane regulacje mogą negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie lokalnych browarów, które pełnią ważną rolę w społecznościach, także jako sponsorzy wydarzeń kulturalnych. Podkreśla również znaczenie zarówno dużych zakładów, jak i browarów rzemieślniczych dla regionalnej kultury kulinarnej.
Szczególną krytykę budzi objęcie ograniczeniami piw bezalkoholowych. Zdaniem przeciwników zmian tego typu napoje stanowią alternatywę dla osób ograniczających spożycie alkoholu i wpisują się w obserwowany trend spadku konsumpcji alkoholu w Polsce.
W debacie pojawia się również kwestia zakresu ingerencji państwa w życie obywateli. Krytycy projektu podkreślają potrzebę zachowania równowagi między działaniami na rzecz zdrowia publicznego a swobodą podejmowania decyzji przez dorosłych.
W ocenie przeciwników nowelizacji proponowane przepisy wymagają ponownej analizy i wypracowania bardziej wyważonych rozwiązań, które nie będą negatywnie oddziaływać na gospodarkę oraz lokalne społeczności.
Dość pijaństwa Polaków. Trzewy Polak, to myślący Polak
No i dlatego za rozpijaniem Polaków najbardziej gardłuje skrajna prawica – kto by na trzeźwo, z beretem niezrytym długoletnią walką z etanolem, na nich głosował? Sporą część elektoratu z miejsca by stracili.
Całe rolnictwo to 2% PKB, a niemal cały przemysł browarniczy jest w rękach obcego kapitału – więcej na chlaniu jako naród tracimy, niż moglibyśmy kiedykolwiek zyskać.
Niech jadą do kochanej przez siebie Rosji – tam jest przecież dobrobyt, a i nawet wódkę można reklamować.
Kacapów to ukochał już dawno tusk i pilnuje, by im nikt w tryby piachu nie sypał.
W 60% masz rację.
Prawdziwym kacapofilem jest Donald T. Sęk w tym, że nie ten Donald T. z Polski, a ten ze Stanów (nawet sobie portret Fiutina powiesił w gabinecie).
Polej sobie te pozostałe 40%, bo i tak nic mądrego już nie wymyślisz, a te 60% prawdy to za mało, uzupełnij 40% ekstraktem z ziemniaka.
To że jesteś ofiarę etanolu to już udowodniłeś. A teraz napisz coś merytorycznego. Czekamy.
… 100 %
Wzrosnie liczba ” met ” znanych z lat 80-tych . A spozycie nie zmaleje , jak liczba pijanych kierowcow .
Trzeźwy u myślący Polak, to zagrożenie dla PiS i skrajnej prawicy… Widać od dawna jak bardzo tęczowy prezes i jego pacynki tęsknią za czasami dyktatury. Jak zapatrzeni są na wschód, jak popierają Orbana i tak naprawdę nie potępiają Putina i Łukaszenki… Doaczego? Bo to ich model władzy.. Jeden sekretarz-prezes, jedna partia, jęden przekaz, swoje sądy i TK, partyjni oligarchowie, resory siłowe i TVP. Tak zrobił Orban i jego przyjaciele że wschodu. Nie chce, żeby dzieci obudziły się w republice Ruskiej, podległej Putinowi. Tylko dlatego że jeden chory z nienawiści gej, stawia władze posad dobro kraju, rodaków! Chory mały człowieczek i cyniczne pacynki…
Pejo skończ się kompromitować, większym skutkiem negatywnym jest rozpijanie obywateli
Pejo i Moskal to są typy🤣 a i Wścisło😅
A ja mam dosyć wszędzie walających się pustych małpeczek… Popieram i w dalszym ciągu nie rozumiem czemu alkohol jest sprzedawany na stacjach paliw.
Ogólnie mnie wuj jasny strzela jak na stację paliw zajeżdżają gwiazdy po alkohol i hot dogi. Cześć tych tepoglowych nawet nie pomyśli żeby odjechać od dystrybutora. To jest patologia. Won z alkoholem i fast foodami na stacjach
Prawica alkoholikami stoi… To ich elektorat. Co tam rozsądek, prawo, 7 mln osób cierpiących przrz nich! Co tam agresja, wulgaryzmy i przemoc domowa, co tam napaść na służby medyczne, kradzieże i powodowanie wypadków na drodze przez pijanych..! Co tam zasady, dobro poszkodowanych, prawica jest przeciw..! Cynizm, zakłamanie, obłuda i daleko od przyzwoitości…
Nie mów, że Pogłos, ten od „kamieni kupy” i inni to prawicowcy
… 100 %
Browar Mentzen i wszystko jasne, Jak Pejo mógłby występować przeciwko interesom producentów piwa. Prywatę widać, słychać i czuć.
Chceta to se pijta lumpy i menele w krawatach
najbardziej uderzy w rolnictwo no bo chłop traktorem po nocy już nie pojedzie na cepeen po flaszke
Jak była mowa o prohibicji to mówili że to nic nie zmieni bo kto ma się napić to i tak się napije. Więc bez reklamy też kupi .
A druga sprawa to ile teraz jest chmielu w piwie ?
Piwo chrzczone alkoholem, żeby w mózg jebło, bo o to w końcu chodzi, a nie o delektowanie się.
Skoro trucie ziomków ma być biznesem to się nie zgadzam. Reklama alkoholu w jakiejkolwiek postaci powinna być zabroniona. Chcący się napić i tak trafia do sklepu. A promowanie picia jest nieprzyzwoite
to chyba jakiś żart!? Jesteśmy narodem alkoholików, to jest zagrożenie. A nie upadek biznesów.
A ich potomkowie mają zespół FAS.
Te bijące inteligencją i głębokimi przemyśleniami oblicza nie mogą się zgodzić z ograniczeniem C2H5OH.
Zwyczajnie brak tego związku chemicznego uniemożliwi im chociażby wzajemną komunikację.
No i co wtedy z ich potężnym elektoratem?