05/06/2026
690 680 960

Lublin: Kontrole przesyłek e-commerce. Stwierdzono sporo nieprawidłowości

Krajowa Administracja Skarbowa we współpracy z Komisją Europejską oraz francuską administracją celną skontrolowała obszar e-commerce. Dzięki wspólnym działaniom KAS nie dopuściła do obrotu ok. 21 % towarów, w których stwierdzono nieprawidłowości. Kontrole przeprowadzono również w Lublinie.

Dynamiczny wzrost liczby drobnych przesyłek spoza Unii Europejskiej skłonił Krajową Administrację Skarbową do szeroko zakrojonych kontroli. Ich wyniki pokazują, że znaczna część towarów zamawianych na popularnych platformach internetowych nie spełnia obowiązujących wymogów bezpieczeństwa.

W ostatnich latach Unia Europejska mierzy się z gwałtownym wzrostem liczby przesyłek niskiej wartości, zamawianych za pośrednictwem platform sprzedażowych spoza UE. Jak wynika z komunikatu Komisji Europejskiej dotyczącego handlu elektronicznego, w 2024 roku do krajów wspólnoty trafiło aż 4,6 miliarda towarów o wartości nieprzekraczającej 150 euro każda. Oznacza to średnio około 12 milionów paczek dziennie. Dla porównania, w 2023 roku było to 2,3 miliarda przesyłek, a w 2022 roku – 1,4 miliarda. Skala wzrostu jest więc bardzo wyraźna i w dużej mierze związana z dynamicznym rozwojem sprzedaży internetowej prowadzonej przez globalne platformy e-commerce.

W odpowiedzi na to zjawisko Krajowa Administracja Skarbowa w 2025 roku prowadziła intensywne działania kontrolne, obejmujące przesyłki o wartości do 150 euro sprowadzane spoza Unii Europejskiej. Jednym z kluczowych elementów tych działań było skoordynowane zdarzenie kontrolne przeprowadzone na początku grudnia.

Tego dnia kontrole odbyły się jednocześnie w czterech jednostkach terenowych: Izbach Administracji Skarbowej w Warszawie, Lublinie, Katowicach i Rzeszowie. To właśnie na obszarze ich właściwości znajdują się oddziały celne obsługujące główne huby odpraw przesyłek zgłaszanych do procedury dopuszczenia do obrotu, zakupionych na platformach sprzedażowych. Działania realizowano we współpracy z Komisją Europejską oraz francuską administracją celną.

Kontrole były ukierunkowane na konkretne grupy towarowe oraz wybrane platformy sprzedażowe. Szczególną uwagę zwracano na naruszenia przepisów dotyczących własności intelektualnej, zakazów i ograniczeń w obrocie, w tym związanych z bronią. Istotnym elementem była również weryfikacja bezpieczeństwa produktów oraz zgodności z przepisami harmonizacyjnymi obowiązującymi na terenie UE.

Spośród kilkunastu tysięcy przesyłek, na podstawie analizy ryzyka, do fizycznej kontroli wytypowano 1114 paczek. W wyniku opinii wydanych przez organy nadzoru rynku w 240 przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. Kontrole na poziomie centralnym koordynował Departament Ceł Ministerstwa Finansów we współpracy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urzędem Komunikacji Elektronicznej.

Bezpośrednie kontrole przesyłek realizowali funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, działając wspólnie z inspektorami Inspekcji Handlowej z wojewódzkich inspektoratów w Warszawie, Lublinie, Rzeszowie i Katowicach, a także z inspektorami terenowych jednostek Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Najliczniejszą grupę kontrolowanych produktów stanowiły zabawki, drobna elektronika oraz artykuły gospodarstwa domowego.

Jak wykazały działania, najczęściej stwierdzane nieprawidłowości dotyczyły braku oznakowania CE, braku wymaganych ostrzeżeń i informacji dotyczących bezpieczeństwa użytkowania, braku instrukcji w języku urzędowym kraju przeznaczenia, a także wad konstrukcyjnych, które mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia użytkowników. W pozostałych grupach towarowych nie odnotowano innych istotnych naruszeń.

Łącznie około 21 procent skontrolowanych produktów nie spełniało obowiązujących wymagań lub zostało uznanych za potencjalnie niebezpieczne. Jak podkreślają służby, dzięki przeprowadzonym działaniom towary mogące stwarzać zagrożenie dla zdrowia, życia lub mienia konsumentów – w tym produkty łatwopalne – nie trafiły na rynek.

Krajowa Administracja Skarbowa apeluje do konsumentów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas zakupów dokonywanych za pośrednictwem platform internetowych. Zalecane jest korzystanie wyłącznie z wiarygodnych i sprawdzonych źródeł sprzedaży, a także dokładne sprawdzanie oznakowania produktów, obecności znaków zgodności, instrukcji w języku polskim oraz danych identyfikujących producenta lub importera. Zakup towarów niespełniających obowiązujących wymagań może bowiem realnie zagrażać zdrowiu i życiu użytkowników.

(Źródło: KAS)

10 komentarzy

  1. Ocena: 17

    Niech oni zrobią tak, by europejski sklep mógł konkurować cenowo, a nie szukać jak zrobić aby z chin się nie opłacało. Kupowałem ostatnio przełącznik zigbee… W POSLCE najtaniej 110zl, z alli 43zl z przesyłką już.
    I tak jest z masą innych rzeczy, nie wspominając że dużo rzeczy nie ma nawet na naszym rynku przez chore przepisy, a są bardzo spoko.

    Oczywiście trzeba kupować z głową bo można kupić syf jak i towary z tak zwanej piłki premium;)

    • Ocena: 7

      Jak zlikwidują tych Januszy biznesu i pseudo pośredników po drodze, którzy nie dają od siebie NIC dla produktu tylko marżę za wirtualne przełożenie produktu z półki na półkę – wirtualne bo w większości na platformach B2C sztucznie napędzając sprzedaż. Do tego dochodzi lenistwo i biurokracja bo do obsługi całego tego syfu który idzie do kraju z Chin potrzeba armii urzędników, którzy nie wpływają na PKB tego kraju – chyba, że negatywnie. Wstyd, żeby w 38 mln kraju przez tyle lat nie dorobić się ani 1 marki samochodu – ale taka mentalność Polaków. Nie narobić się, a zarobić – najlepiej po znajomości, albo z innych układów partyjno – koleżeńskich. I jeszcze zostało nam chyba to ze kultury wschodu – mniejsze czy większe łapówkarstwo. Do lekarza, który wyszkolił się z naszych podatków, zarabia tyle, że może w 3 miesiące kupić za gotówkę mieszkanie i nie wie co ma robić z pieniędzmi – lecieć jeszcze z kasą w kopercie, żeby „lepiej wyleczył”… za to w modleniu się (na pokaz) możemy konkurować tylko z Chile i innymi krajami Ameryki Południowej a fanatyzmem z islamem. Jakby dać moherom bezpłatny dostęp do broni to mielibyśmy drugi Afganistan.

  2. Ocena: 10

    Lepiej niech zadbają o zdrowie psychiczne Polaków i pod tym kątem sprawdzą prawo podatkowe

  3. to ile pracownicy tzw co2 wydmuchali siedząc i sprawdzając paczki xD

  4. Czemu nie został podany ślad węglowy dla całej akcji? I to ile nas kosztowała, od pensji po paliwo na dojazdy!

  5. I w taki sposób łunia będzie walczyła z marnej jakości ale tanimi produktami z chin- armią urzędasów za nasze pieniądze którzy mają analizator jakości w oczach! A sposób na Chińczyków jest zupełnie inny- stworzyć jasne przepisy, obniżyć i uprościć podatki, wywalić firmy z rynku które mają giga dochody ale są zarejestrowane w rajach podatkowych, zlikwidować ideologię eko i tym podobne(zlikwidować zielone łady etesy i wiarę że jak się zapłaci za dwutlenek węgla to jest ok), ppolityka wara od biznesu – tylko wolny rynek bez utrzymywania hordy urzędasów którzy wiedzą lepiej jak prowadzić biznes, zlikwidować dopłaty – skończyć inwestycję w bezproduktywne tematy. Liczba posłów zależna od bezrobocia i PKB – źle się dzieje w gospodarce – tniemy koszty i zwalniamy!

    • Człowieku gdyby nie Unia to miał byś teraz taki dobrobyt jak na Ukrainie a jak z niej wyjdziemy to wszystko będzie Rosyjskie i Chińskie a Cocacole Kupisz w Pewexie

  6. Ocena: 3

    Dlaczego francuska administracja celna, sprawdza przesyłki w Polsce? Szkopy i żabojady strasznie się panoszą w Europie, nie sobie lepiej pilnują tą dzicz, którą sobie zaimportowali z Czarnego Lądu i odpierwiastkują się od naszych przesyłek. Jako wolni ludzie, kupujemy co nam się podoba.

  7. Ocena: -2

    Ciekawe dlaczego nikt nie pomyślał o tym, żeby zobowiązać Chińczyków do odbioru (bezpłatnego) takiej samej wagi śmieci, którą wysyłają do Europy w postaci produktów. Niech te bezwartościowe złomy co działają przez kilka minut utylizują potem u siebie. Niech sobie to doliczą do kosztów i zobaczymy, czy nie będzie to miało wpływu na cenę tych produktów / śmieci. Zero produkcji w Europie – ciekawe czy utrzymają te ceny jak pozbędą się konkurencji w Europie czy będziemy niewolnikiem plastikowych zabawek. Bo jakby policzyć te tanie pseudo produkty po 5PLN z SHEIN to pewnie 98% to plastik i inne tekstylia niskiej jakości… A już te wszystkie święta i pseudo okazje do kupowania prezentów pięknie napędzają nakładanie sobie i następnym pokoleniom sznura na szyję. Jeszcze się to nasze „bogactwo” i „życie na pokaz przed sąsiadami” czkawką odbije na pokolenia…

Dodaj komentarz