Po ostatnim materiale z nagraniami z kamer samochodowych Czytelnicy wzięli na widelec kierowców komunikacji miejskiej. Okazuje się, że niektórzy nie rozróżniają kolorów na sygnalizatorze lub nie widzą oznakowania poziomego na jezdni.
Codziennie widzę sporo sytuacji kierowców mpk, ale nie na wszystkie sytuacje od razu się denerwuje, ale jak widzę codziennie jak kierowca autobusu stoi na światłach i jak tylko zielone to trzeba jechać choć widzi ze nie da rady opuścić skrzyżowania. Takie sytuacje widuje codziennie skrzyżowanie Narutowicza/Okopowa
Jan
Ocena: 0
A jak jeżdżą trolejbusy pod samą komendą drogówki na Zana… Sam staram się puszczać i ułatwiać życie kierowcom komunikacji miejskiej, ale niektórzy już przeginają totalnie. Szczególnie dziadki w przegubowych mercedesach – królowie szos co prawojazdy dostali za kope jaj.
Lbn
Ocena: 0
Już to Pisałem. Rondo ZUS… Tu akurat trampki musza tak jechać. Notoryczne wyjeżdżania bez pardonu z zatoczek. MPK nie ma pierwszeństwa. Mam zarejestrowane sytuacje gdzie za mną nie jedzie żadne auto a MPK po prostu sobie wyjeżdża . Jest duza rozńica pomiędzy umożliwić włączenie sie do ruchu a ustąpić pierwszeństwa . Polecam skrzyżowanie nadbystrzycka zana . Czerwone światło to problem nie tylko MPK chociaż głownie . Ponieważ MPK to chyba stan umysłu miejsc zagrożonych mozna podać mnóstwo.
Przy okazji zaznaczę kolejny raz ze pisanie i zgłaszanie nie ma sensu bo często widzę jak wspomniane łamanie przepisów widza funkcjonariusze i nic nie robią . Zdarzyło mi sie nawet im zwrócić uwagę co nie było w konsekwencji dla mnie przyjemne. Temat dotyczy wszystkich sytuacji nie tylko MPK . Nie wszyscy kierowcy MPK tak jeżdżą wiec nie mozna generalizować . Taksówkarze tez dają radę .. To dopiero leśne dziadki. Wystarczy przypomnieć zdarzenie w skutek którego zgina funkcjonariusz na motorze na nadbystrzyckiej. Po pierwsze wyeliminować z ruchu zagrożenie w postaci leśnych dziadków . Tak kierowców którzy nie powinni miec już prawa jazdy. Nie widza , nie orientują sie w przestrzeni i w zasadzie nie maja reakcji. Po drugie wyeliminować auta , ktore nie powinny jeździć po drogach. Sa pojazdy ktore nie wymagają wiedzy i widać gołym okiem na odległość ze to nie powinno jeździć . Policja nie widzi albo nie chce widzieć . Nie obchodzi mnie ze jest bieda utrzymanie auta kosztuje i ma być i€€€€€ sprawne nie stać cie na auto popiernicZaj na piechotę albo MPK . Krzywe koła , dymienie, cikniecie, rdza, brak amortyzatorow, przychylne nadwozie, wiszący wydych , opony a często ich brak. Po trzecie reakcja na łamanie przepisów. Na końcu po prostu wicej spokoju i kultury. Tu akurat mnie coś trafia jak czekam na zielone a naprzeciw ustawiają sie auta na drodze prostopadłej. Zielone i stoję dwie zmiany na zilonym bo skrzyżowanie zablokowane. Tak wiem ze jak zostawisz przed autem te kilka metrów to z tylu trąbią a z boku sie wcisną . Kolejny uwaga : jak ktoś staje przed przejściem to tez stajesz … W skrócie kultura i stosowanie sie do zasad działa jak wszyscy zaczną sie do tego stosować. W przeciwnym razie tylko to irytuje jak debile , którym sie spieszy wykorzystują kulturę innych.
Kultura , spokój to kwestia wychowania wszystkich .. Tak mnie pewnie tez . Natomiast pierwsze trzy punkty to apel do policji , zeby im sie chciało.
Pozdrawiam
Grzegorz
Ocena: 0
Jeżdżą jak chcą to jeszcze wjeżdżają na skrzyżowanie nie mając możliwości go opuścić Szczególnie środkowy palcem pozdrawiam śmiecia!!! który nie dość ze wjechał na AL Racławickich róg Długosza i Racławickie to z awanturą skakał pies do Tych co na zielonym skręcali w lewo w Długosza (gdzie on miał na Racławickich czerwone) od których obrywał klaksonem gdy non stop podjeżdżał do przodu Powinno się wielu tym starym a szczególnie takim „extra”szoferom zweryfikować prawo jazdy bądź po prostu wyjść i dać po ryju aleeee potem byłoby że agresja na drogach,tylko ilu tych co walą kogoś w zęby są prowokowani przez właśnie takich jebanych tumanów
pe
Ocena: 0
Ta sytuacja na racławickich, z awanturowaniem się włącznie to niestety również codzienność 😉
malec
Ocena: 0
Jeździłem ostatnio kilka razy autobusem, rozumiem że rozkład jazdy, rozumiem że autobus jest dużym pojazdem, ale zasady ruchu są dla wszystkich jednakowe, gdyby policja drogowa przejechała się z każdym kierowcą MPK po 3-4 przystanki to po 3 dniach MPK nie miało by kierowców z prawem jazdy!!! To co oni wyprawiają to istny cyrk!!! Autobus to nie karetka!!
Kierowca
Ocena: 0
Sposób jazdy kierowców mpk w Lublinie jest skandaliczny, ignorowanie czerwonych świateł to norma, o ile jestem w stanie zrozumieć, że nagłe hamowanie przy autobusie pełnym ludzi nie jest wskazane, o tyle wielokrotnie widzę gdy przejeżdżają oni na czerwonym świetle bez żadnej przyczyny. Jednakże najczęstszym wykroczeniem popełnianym przez kierowców mpk jest blokowanie skrzyżowań, mimo tego że widzą iż brak miejsca do kontynuowania jazdy za sygnalizatorem to wjeżdżają na skrzyżowanie i całkowicie je paraliżują, do tego często jadą pasem do skrętu w prawo który nie jest zakorkowany po to, aby wbić się następnie na pas do jazdy prosto który stoi w korku. Oczywiście robiąc to zatrzymują całkowicie ruch na prawym pasie i znacznie spowalniają ruch na środkowym (np. skrzyżowanie sikorskiego i pas do jazdy prosto w gen. ducha).
jaro
Ocena: 0
Przeczytałem wszystkie komentarze i jestem w szoku. Wielu komentujących nie wie jak się świat kręci! Uważam ze generalizowanie ze kierowcy MPK jeżdżą tak strasznie jest niesprawiedliwe. W każdej grupie trafi się czarna owca. Jeśli chodzi o przepisy to każdy większy pojazd (autobus ciężarówka) może zajmować 2 pasy ruchu jeśli nie mieści się na jednym pasie. Tym bardziej nie przy wszelkiej maści manewrach skrętu, wyjazdu z przystanku. Nie jest to wykroczeniem. Przejazd na czerwonych światłach pewnie się zdarza każdemu. Tym bardziej nie można mieć pretensji do kierowcy MPK który ma autobus pełen ludzi. W momencie hamowania przed skrzyżowaniem spowodowałby DUŻO WIĘKSZE NIEBEZPIECZESNTWO. Zarówno w ruchu drogowym jak i wewnątrz autobusu. Jedyną recepta jest bycie uprzejmym dla każdego użytkownika drogi. Ja puscilem Ciebie, jutro Ty puscisz mnie. I życie będzie piękne.
Lbn
Ocena: 0
Nie Ma jechać tak zeby spokojnie zdążył wychodować przy zmianie światła jak każdy inny kierowca
Gizo
Ocena: 0
biorąc pod uwagę masę autobusu z pasażerami a masę pojazdu osobowego to jest trochę różnica bo auto osobowe z 50km/h wyhamuje swobodnie ale autobus poruszający się tą prędkością spowoduje większe zagrożenie dla pasażerów wewnątrz autobusu bo masa auta zrobi swoje….
Grzegorz
Ocena: 0
Prawda Wyeliminować czarne owce tylko czy to możliwe Sam przepuszczam i ułatwiam im życie jak tylko mogę no ale litości niektórzy powinni oddać prawko bądź dostając gałę na ryj za to co wyczyniają stulić głowę i przeprosić bo większość kierowców jestem pewny że ułatwia im manewry gdyż zdają sobie sprawę z gabarytu auta
Mysek
Ocena: 0
Nagranie 1 i 3, nie widzę aż tak wielkiego problemu, za to 2 to normalna praktyka na Krakowskim, lepiej jest w drugą stronę, przechodząc od Chopina w stronę Murka z Kwiatami zapala się zielone i często w tym samym czasie zasłania mi je autobus calą długością, czasem i przegubowy, tam jest dopiero ignorancja, zwróćcie sami uwagę, Gdybym zrobił krok równo z zielonym po nogę czołgał bym sie do Kołłątaja. Mam pytanie do kierowców MPK, czy tam gdzie przetarg na obsługę danej linni obsługują kierowcy lubelscy MPK czy wynajęci wraz z autobusem? Widziałem przetargi i autobusy na innych blachach.
Gizo
Ocena: 0
noooo pewnie kierowca zły bo zablokował skrzyżowanie, a niech ktoś mi powie łaskawie jak kierowca ma przejechać na tym skrzyżowaniu nie blokując go? Zgodnie z przepisami powinien zatrzymać się przed sygnalizatorem jak nie ma możliwości opuszczenia skrzyżowania no zgoda, ale w takim układzie niech ktoś mi wytłumaczy ile czasu musiałby spędzić za tym sygnalizatorem kierowca i cała reszta osób stojąca za nim skoro na krakowskie przedmieście ciągle będą wjeżdżać auta z ulicy Chopina i ewangelickiej. Przecież kierowca autobusu przegubowego ma pojazd 18 metrowy który z kierowców będzie tak domyślny by zostawić mu tyle miejsca by można było pojechać na wprost nie łamiąc przepisów?? Tak samo można się czepić skrętu w lewo z racławickich w Sowińskiego…. jak tam wjechać tak długim autobusem w godzinach szczytu jak żaden kierowca jeżdżący zawsze z przepisami nie zwróci uwagi na stojący autobus… no tego to już nikt nie widzi tylko każdy narzeka na mpk bo że jakich ona kierowców zatrudnia…. zatrudnia takich którzy wiedzą że są zmuszeni łamać przepisy aby mogli kontynuować jazdę i nie kiedy muszą ryzykować mandatem i koilizją z własnej winy bo inaczej nie mogą pojechać (skręt w krochmalną od strony jana pawła)
ma
Ocena: 0
Ciekawe jak my kierowcy z MPK udostępnimy nagania z autobusów jak debile z osobówek zajeżdżają nam drogę i nieraz na czerwonym jadą.
Janusz
Ocena: 0
Przecież szofery nie mają dostępu do nagrań… ale co tam.
ELo
Ocena: 0
I tu się mylisz kolego mają tylko nikt tego nie robi bo szkoda czasu na takie żeczy .Wystarczy w pisac w zeszyt o zgranie monitoringu z całego dnie lub tylko godziny a potem puść do Kierownika i poprosić o nie lub o przekazanie jego Policji ale po co ? A wy odrazu wszystkich kierowców wżucacie do jednego wora
abc
Ocena: 0
Czy autor pierwszego nagrania korzystał z telefonu? Jak tak, to niech się zgłosi na policję po mandat skoro taki „święty” i jeździ przepisowo.
Odnośnie wyczynów kierowców autobusów. Jasne, że powinni przestrzegać przepisów. Tylko, że rozkłady nie są dostosowane do przepustowości lubelskich ulic. Kierowcy mają na końcowym kilka minut przerwy. Jak mają odpocząć skoro więcej czasu spędzają w korku niż trwa przerwa? Pasażerowie też potrafią obwiniać kierowcę za opóźnienie mimo, że on na to wpływu nie ma. Może niektórzy sądzą, że to lekka praca, bo tylko się siedzi i kierownicą kręci. A nikt nie bierze pod uwagę obciążenia psychicznego. Również jak już było wspomniane usytuowanie niektórych przystanków też pozostawia wiele do życzenia. Jeśli chodzi o drugi filmik to nie wiem jaki jest tam czas pomiędzy zapaleniem się czerwonego na Krakowskim a zapaleniem się zielonego na Wieniawskiej, ale trzeba pamiętać, że autobus swoje rozmiary ma i w miejscu się nie zatrzyma, chyba że z pasażerami na przedniej szybie. A ruszając na zielonym warto się upewnić, że możemy bezpiecznie wjechać na skrzyżowanie. Niestety, niektórzy (zarówno kierowcy jak i piesi) myślą, że jak mają pierwszeństwo to droga wolna, rozglądać się nie trzeba. Tylko co po takim pierwszeństwie jak się kończy na cmentarzu, w lepszym razie w szpitalu.
Codziennie widzę sporo sytuacji kierowców mpk, ale nie na wszystkie sytuacje od razu się denerwuje, ale jak widzę codziennie jak kierowca autobusu stoi na światłach i jak tylko zielone to trzeba jechać choć widzi ze nie da rady opuścić skrzyżowania. Takie sytuacje widuje codziennie skrzyżowanie Narutowicza/Okopowa
A jak jeżdżą trolejbusy pod samą komendą drogówki na Zana… Sam staram się puszczać i ułatwiać życie kierowcom komunikacji miejskiej, ale niektórzy już przeginają totalnie. Szczególnie dziadki w przegubowych mercedesach – królowie szos co prawojazdy dostali za kope jaj.
Już to Pisałem. Rondo ZUS… Tu akurat trampki musza tak jechać. Notoryczne wyjeżdżania bez pardonu z zatoczek. MPK nie ma pierwszeństwa. Mam zarejestrowane sytuacje gdzie za mną nie jedzie żadne auto a MPK po prostu sobie wyjeżdża . Jest duza rozńica pomiędzy umożliwić włączenie sie do ruchu a ustąpić pierwszeństwa . Polecam skrzyżowanie nadbystrzycka zana . Czerwone światło to problem nie tylko MPK chociaż głownie . Ponieważ MPK to chyba stan umysłu miejsc zagrożonych mozna podać mnóstwo.
Przy okazji zaznaczę kolejny raz ze pisanie i zgłaszanie nie ma sensu bo często widzę jak wspomniane łamanie przepisów widza funkcjonariusze i nic nie robią . Zdarzyło mi sie nawet im zwrócić uwagę co nie było w konsekwencji dla mnie przyjemne. Temat dotyczy wszystkich sytuacji nie tylko MPK . Nie wszyscy kierowcy MPK tak jeżdżą wiec nie mozna generalizować . Taksówkarze tez dają radę .. To dopiero leśne dziadki. Wystarczy przypomnieć zdarzenie w skutek którego zgina funkcjonariusz na motorze na nadbystrzyckiej. Po pierwsze wyeliminować z ruchu zagrożenie w postaci leśnych dziadków . Tak kierowców którzy nie powinni miec już prawa jazdy. Nie widza , nie orientują sie w przestrzeni i w zasadzie nie maja reakcji. Po drugie wyeliminować auta , ktore nie powinny jeździć po drogach. Sa pojazdy ktore nie wymagają wiedzy i widać gołym okiem na odległość ze to nie powinno jeździć . Policja nie widzi albo nie chce widzieć . Nie obchodzi mnie ze jest bieda utrzymanie auta kosztuje i ma być i€€€€€ sprawne nie stać cie na auto popiernicZaj na piechotę albo MPK . Krzywe koła , dymienie, cikniecie, rdza, brak amortyzatorow, przychylne nadwozie, wiszący wydych , opony a często ich brak. Po trzecie reakcja na łamanie przepisów. Na końcu po prostu wicej spokoju i kultury. Tu akurat mnie coś trafia jak czekam na zielone a naprzeciw ustawiają sie auta na drodze prostopadłej. Zielone i stoję dwie zmiany na zilonym bo skrzyżowanie zablokowane. Tak wiem ze jak zostawisz przed autem te kilka metrów to z tylu trąbią a z boku sie wcisną . Kolejny uwaga : jak ktoś staje przed przejściem to tez stajesz … W skrócie kultura i stosowanie sie do zasad działa jak wszyscy zaczną sie do tego stosować. W przeciwnym razie tylko to irytuje jak debile , którym sie spieszy wykorzystują kulturę innych.
Kultura , spokój to kwestia wychowania wszystkich .. Tak mnie pewnie tez . Natomiast pierwsze trzy punkty to apel do policji , zeby im sie chciało.
Pozdrawiam
Jeżdżą jak chcą to jeszcze wjeżdżają na skrzyżowanie nie mając możliwości go opuścić Szczególnie środkowy palcem pozdrawiam śmiecia!!! który nie dość ze wjechał na AL Racławickich róg Długosza i Racławickie to z awanturą skakał pies do Tych co na zielonym skręcali w lewo w Długosza (gdzie on miał na Racławickich czerwone) od których obrywał klaksonem gdy non stop podjeżdżał do przodu Powinno się wielu tym starym a szczególnie takim „extra”szoferom zweryfikować prawo jazdy bądź po prostu wyjść i dać po ryju aleeee potem byłoby że agresja na drogach,tylko ilu tych co walą kogoś w zęby są prowokowani przez właśnie takich jebanych tumanów
Ta sytuacja na racławickich, z awanturowaniem się włącznie to niestety również codzienność 😉
Jeździłem ostatnio kilka razy autobusem, rozumiem że rozkład jazdy, rozumiem że autobus jest dużym pojazdem, ale zasady ruchu są dla wszystkich jednakowe, gdyby policja drogowa przejechała się z każdym kierowcą MPK po 3-4 przystanki to po 3 dniach MPK nie miało by kierowców z prawem jazdy!!! To co oni wyprawiają to istny cyrk!!! Autobus to nie karetka!!
Sposób jazdy kierowców mpk w Lublinie jest skandaliczny, ignorowanie czerwonych świateł to norma, o ile jestem w stanie zrozumieć, że nagłe hamowanie przy autobusie pełnym ludzi nie jest wskazane, o tyle wielokrotnie widzę gdy przejeżdżają oni na czerwonym świetle bez żadnej przyczyny. Jednakże najczęstszym wykroczeniem popełnianym przez kierowców mpk jest blokowanie skrzyżowań, mimo tego że widzą iż brak miejsca do kontynuowania jazdy za sygnalizatorem to wjeżdżają na skrzyżowanie i całkowicie je paraliżują, do tego często jadą pasem do skrętu w prawo który nie jest zakorkowany po to, aby wbić się następnie na pas do jazdy prosto który stoi w korku. Oczywiście robiąc to zatrzymują całkowicie ruch na prawym pasie i znacznie spowalniają ruch na środkowym (np. skrzyżowanie sikorskiego i pas do jazdy prosto w gen. ducha).
Przeczytałem wszystkie komentarze i jestem w szoku. Wielu komentujących nie wie jak się świat kręci! Uważam ze generalizowanie ze kierowcy MPK jeżdżą tak strasznie jest niesprawiedliwe. W każdej grupie trafi się czarna owca. Jeśli chodzi o przepisy to każdy większy pojazd (autobus ciężarówka) może zajmować 2 pasy ruchu jeśli nie mieści się na jednym pasie. Tym bardziej nie przy wszelkiej maści manewrach skrętu, wyjazdu z przystanku. Nie jest to wykroczeniem. Przejazd na czerwonych światłach pewnie się zdarza każdemu. Tym bardziej nie można mieć pretensji do kierowcy MPK który ma autobus pełen ludzi. W momencie hamowania przed skrzyżowaniem spowodowałby DUŻO WIĘKSZE NIEBEZPIECZESNTWO. Zarówno w ruchu drogowym jak i wewnątrz autobusu. Jedyną recepta jest bycie uprzejmym dla każdego użytkownika drogi. Ja puscilem Ciebie, jutro Ty puscisz mnie. I życie będzie piękne.
Nie Ma jechać tak zeby spokojnie zdążył wychodować przy zmianie światła jak każdy inny kierowca
biorąc pod uwagę masę autobusu z pasażerami a masę pojazdu osobowego to jest trochę różnica bo auto osobowe z 50km/h wyhamuje swobodnie ale autobus poruszający się tą prędkością spowoduje większe zagrożenie dla pasażerów wewnątrz autobusu bo masa auta zrobi swoje….
Prawda Wyeliminować czarne owce tylko czy to możliwe Sam przepuszczam i ułatwiam im życie jak tylko mogę no ale litości niektórzy powinni oddać prawko bądź dostając gałę na ryj za to co wyczyniają stulić głowę i przeprosić bo większość kierowców jestem pewny że ułatwia im manewry gdyż zdają sobie sprawę z gabarytu auta
Nagranie 1 i 3, nie widzę aż tak wielkiego problemu, za to 2 to normalna praktyka na Krakowskim, lepiej jest w drugą stronę, przechodząc od Chopina w stronę Murka z Kwiatami zapala się zielone i często w tym samym czasie zasłania mi je autobus calą długością, czasem i przegubowy, tam jest dopiero ignorancja, zwróćcie sami uwagę, Gdybym zrobił krok równo z zielonym po nogę czołgał bym sie do Kołłątaja. Mam pytanie do kierowców MPK, czy tam gdzie przetarg na obsługę danej linni obsługują kierowcy lubelscy MPK czy wynajęci wraz z autobusem? Widziałem przetargi i autobusy na innych blachach.
noooo pewnie kierowca zły bo zablokował skrzyżowanie, a niech ktoś mi powie łaskawie jak kierowca ma przejechać na tym skrzyżowaniu nie blokując go? Zgodnie z przepisami powinien zatrzymać się przed sygnalizatorem jak nie ma możliwości opuszczenia skrzyżowania no zgoda, ale w takim układzie niech ktoś mi wytłumaczy ile czasu musiałby spędzić za tym sygnalizatorem kierowca i cała reszta osób stojąca za nim skoro na krakowskie przedmieście ciągle będą wjeżdżać auta z ulicy Chopina i ewangelickiej. Przecież kierowca autobusu przegubowego ma pojazd 18 metrowy który z kierowców będzie tak domyślny by zostawić mu tyle miejsca by można było pojechać na wprost nie łamiąc przepisów?? Tak samo można się czepić skrętu w lewo z racławickich w Sowińskiego…. jak tam wjechać tak długim autobusem w godzinach szczytu jak żaden kierowca jeżdżący zawsze z przepisami nie zwróci uwagi na stojący autobus… no tego to już nikt nie widzi tylko każdy narzeka na mpk bo że jakich ona kierowców zatrudnia…. zatrudnia takich którzy wiedzą że są zmuszeni łamać przepisy aby mogli kontynuować jazdę i nie kiedy muszą ryzykować mandatem i koilizją z własnej winy bo inaczej nie mogą pojechać (skręt w krochmalną od strony jana pawła)
Ciekawe jak my kierowcy z MPK udostępnimy nagania z autobusów jak debile z osobówek zajeżdżają nam drogę i nieraz na czerwonym jadą.
Przecież szofery nie mają dostępu do nagrań… ale co tam.
I tu się mylisz kolego mają tylko nikt tego nie robi bo szkoda czasu na takie żeczy .Wystarczy w pisac w zeszyt o zgranie monitoringu z całego dnie lub tylko godziny a potem puść do Kierownika i poprosić o nie lub o przekazanie jego Policji ale po co ? A wy odrazu wszystkich kierowców wżucacie do jednego wora
Czy autor pierwszego nagrania korzystał z telefonu? Jak tak, to niech się zgłosi na policję po mandat skoro taki „święty” i jeździ przepisowo.
Odnośnie wyczynów kierowców autobusów. Jasne, że powinni przestrzegać przepisów. Tylko, że rozkłady nie są dostosowane do przepustowości lubelskich ulic. Kierowcy mają na końcowym kilka minut przerwy. Jak mają odpocząć skoro więcej czasu spędzają w korku niż trwa przerwa? Pasażerowie też potrafią obwiniać kierowcę za opóźnienie mimo, że on na to wpływu nie ma. Może niektórzy sądzą, że to lekka praca, bo tylko się siedzi i kierownicą kręci. A nikt nie bierze pod uwagę obciążenia psychicznego. Również jak już było wspomniane usytuowanie niektórych przystanków też pozostawia wiele do życzenia. Jeśli chodzi o drugi filmik to nie wiem jaki jest tam czas pomiędzy zapaleniem się czerwonego na Krakowskim a zapaleniem się zielonego na Wieniawskiej, ale trzeba pamiętać, że autobus swoje rozmiary ma i w miejscu się nie zatrzyma, chyba że z pasażerami na przedniej szybie. A ruszając na zielonym warto się upewnić, że możemy bezpiecznie wjechać na skrzyżowanie. Niestety, niektórzy (zarówno kierowcy jak i piesi) myślą, że jak mają pierwszeństwo to droga wolna, rozglądać się nie trzeba. Tylko co po takim pierwszeństwie jak się kończy na cmentarzu, w lepszym razie w szpitalu.