Lublin inwestuje w czyste powietrze. Miliony złotych na wymianę pieców i kolejne stacje pomiarowe
11:57 27-01-2026 | Autor: redakcja
– Dbałość o jakość powietrza to działanie, który wymaga ścisłej współpracy samorządu i mieszkańców. Od lat oferujemy wsparcie finansowe w postaci Programu Ograniczania Niskiej Emisji na wymianę starych źródeł ogrzewania na nowoczesne i bardziej ekologiczne rozwiązania. Nabór wniosków dla wygody mieszkańców prowadzimy przez cały rok – mówi Tomasz Fulara, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju.
Aby przystąpić do Programu Ograniczania Niskiej Emisji (PONE) należy złożyć wniosek o udzielenie dotacji do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin. Wnioski przyjmowane są przez cały rok, a wysokość dofinansowania zgodnie z regulaminem Programu wynosi 50% poniesionych kosztów. Osoby zainteresowane skorzystaniem z dofinansowania po złożeniu wniosku powinni wstrzymać się z wymianą systemu ogrzewania do momentu, w którym pracownicy urzędu protokolarnie potwierdzą, że likwidowane źródło grzewcze jest jedynym źródłem ogrzewania dla danej nieruchomości.
Od 2013 r. do końca 2025 r. w ramach PONE wypłacono dotacje w wysokości 8,5 mln zł, dzięki czemu zlikwidowano łącznie około 1080 pieców i kotłów opalanych drewnem i węglem. W 2026 roku na realizację programu w budżecie Miasta Lublin zarezerwowano 900 tys. zł.
Działania miasta na rzecz poprawy jakości powietrza nie ograniczają się wyłącznie do wsparcia finansowego. W celu poprawy jakości powietrza w mieście Lublin, stale prowadzone są kontrole spalania odpadów, uchwały antysmogowej oraz zgodności zgłoszeń do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków ze stanem faktycznym. W 2025 r. Straż Miejska Miasta Lublin przeprowadziła 1884 kontrole w zakresie przestrzegania zakazu spalania odpadów w piecach i na posesjach oraz 701 kontroli w zakresie przestrzegania harmonogramu tzw. uchwały antysmogowej, dotyczącego ograniczeń w stosowaniu urządzeń grzewczych.
Wśród kontroli 480 zostało przeprowadzonych przy udziale pracowników Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin. W tym roku, w dniach 1-21 stycznia przeprowadzono już 190 kontroli spalania. Mają nie tylko charakter interwencyjny, ale również edukacyjny – mieszkańcy informowani są m.in. o możliwościach uzyskania dofinansowania w ramach PONE.
Miasto Lublin kontynuuje również kampanie edukacyjne na temat poprawy jakości powietrza skierowane do dzieci i młodzieży w formie warsztatów i konkursów. Mieszkańcy mają możliwość bieżącego śledzenia jakości powietrza dzięki współpracy miasta z Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska. Automatyczna stacja monitoringu powietrza przy ul. Obywatelskiej 13 udostępnia aktualne dane, które można znaleźć na stronie internetowej Miasta Lublin https://lublin.eu/lublin/powietrze, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz w aplikacji „Jakość powietrza w Polsce”. Dodatkowo, w sezonie grzewczym informacje te są wyświetlane na tablicach informacyjnych przy przystankach komunikacji miejskiej.
Ponadto w lubelskich szkołach, uczniowie przy pomocy zakupionych przez Miasto Lublin pyłomierzy osobistych DustAIR, mają możliwość mierzenia w czasie rzeczywistym stężenia pyłów PM1, PM2,5, PM10 oraz innych parametrów atmosferycznych w okolicy danej szkoły. Działania te wspierają edukację ekologiczną oraz zwiększają świadomość uczniów na temat jakości powietrza w Lublinie.
Na potrzeby Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego funkcjonuje miejska stacja meteorologiczna, będąca własnością Gminy Lublin, która umożliwia bieżące pomiary warunków atmosferycznych oraz stężeń pyłów PM10 i PM2,5. W ramach projektu „System Zarządzania Bezpieczeństwem miasta Lublin” planowana jest między innymi dalsza rozbudowa miejskiego systemu monitoringu pogody i jakości powietrza poprzez instalację dodatkowych stacji meteorologicznych.
Projekt realizowany jest do 30 września 2028 r. w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027, w działaniu dotyczącym bezpieczeństwa ekologicznego oraz dostosowania do zmian klimatu. Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi 14 mln zł, z czego 11,5 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.
Patrzcie jaki zlot partyjnych troli gadających za strefa czystego transportu i robieniem z ekologii zamordyzmu,co by utrudnić zycie zwykłym ludziom. Jakby podkładka pod twierdzenia że mieszkańcy chcą takich glupot w swoim mieście. Dojazd do roboty autobusem zajmuje mi od 1h do 1h15 min. Autem 15-20 min. Kto mi odda stracony czas w imię pseudoideologii? Kto mi zaplaci za 2 h extra codziennie zmarnowane na transport komunikacją miejską? Dofinansowanie do wymiany ogrzewania, spoko tylko najpierw trzeba wziac ze 100 000 na wymiane calej instalacji i pieca w domu. Tylko ze ja nie mam takiej kasy, bo za malo zarabiam w tym miescie „inspiracji”…
Dokładnie, dobrze powiedziane. Ludzi nie stać na wymiany, bo za mało się zarabia, więc niech mnie w pompkę pocałują albo urzędasy sami mi piec wymienia za swoje pieniądze, a na razie będę palił tym na co mnie stać. Proste.
Komentarz ukryty, pokaż
Zmień pracę, nie narzekaj, bądź kreatywny.
Lublin to niech lepiej zainwestuje w komunikację miejską, bo obecna to nieporozumienie i dziadostwo.
jakby prąd był za tani to można ogrzewać
A co z alternatywnym źródłem ciepła o którym czytałem w broszurce za 44 miliony ??
jak naród bidny to grzeje tym co najtansze proste
Zapraszam na spacer po starych Bronowicach oraz w region Kunickiego w godzinach wieczornych przy bezwietrznej pogodzie. Odór i dym duszą aż oczy łzawią, gdzie są kontrole poprawności spalania paliw w piecach oraz ich jakości? Norma stężenia pyłów zawieszonych ppm 2,5 przekroczona dziesięciokrotnie. Wszystko osadza się w płucach.
Może zamiast miasta inspiracji warto zrobić miasto w którym dałoby się oddychać?
Kraulista, przeszkadza zle powietrze to nie wychodź z domu. Proste
Czasem trzeba aby dotrzeć do miejsca pracy, sklepu lub chociażby lekarza, zapraszam do merytorycznej dyskusji.
Przy takiej pogodzie, kiedy powietrze jest mokre i brak wiatru, chłodny dym snuje się przy ziemi. Nic na to nie można poradzić, chyba że wydać nakaz rozpalania o jednej godzinie 😉 i zakaz ruchu pieszych oraz wietrzenia o tej porze, poza tym zburzyć gęstą zabudowę i urządzić szersze ulice z kierunków wschód – zachód 🙂
Jeśli wyobrażasz sobie, że zamknięte okna, nawet nowe dobrej jakości chronią przed smogiem, to grubo się mylisz. Mam czujniki w domu i przy dziesięciokrotnym przekroczeniu normy oczyszczacz powietrza nie wyrabiają.
Co chcecie brac przykład z Krakowa? Zapytajcie Krakusów czym śmierdzi czyste powietrze! Zreszą wysarczy pójść na spacer między domki wolnostojące, syf jakich mało! Czym te napływowe palą w piecach?
Zapraszam na Dziesiątą, macie stację pomiarową na 6 LO, a pomimo zgłoszeń, nagrań i smrodu nie do zniesienia służby prowadzą symulowane działania. Nic się nie zmienia, jak palili śmieciami tak palą nadal. Straż miejska i ochrona środowiska znają dokładne adresy i nazwiska, ale jak tłumaczą procedura jest w trakcie, albo że interwencja będzie przeprowadzona wg. kolejności zgłoszeń i tak mija kolejny sezon grzewczy. Zaraz przyjdą mrozy po -20 stopni i zacznie się gehenna. Przestańcie opowiadać bajki, nie jesteście w stanie wyegzekwować przestrzegania obowiązującego prawa.
Proponuję postawić stację pomiarową przy rondzie przy zamku, gdzieś przy Jana Pawła i na Kraśnickich. Normy będę przekroczone cały rok. Nie tak jak w innych krajach czujniki mają w lasach albo parkach
Bronowice,Kunickiego,Orkana,Zemborzycka zadymienie 100 %
Słowo klucz – to „kolejne stacje pomiarowe”. Jakoś nikogo nie martwi, że każda przyniesiona do domu rzecz: dywan, meble, sprzęt RTV i AGD, opakowania z tworzyw sztucznych etc… przez co najmniej 2 lata zatruwają pomieszczenia szkodliwymi oparami bisfenoli i ftalanów mających działanie rakotwórcze, szkodliwe dla rozrodczości, mutagenne, zaburzające gospodarkę hormonalną. Charakteryzują się dużą oraz bardzo dużą zdolnością do bioakumulacji. Przedostają się do organizmu człowieka przez skórę, drogą wziewną, przenikają do jedzenia i napojów, osadzają się w kurzu- a przecież 90% wyposażenia każdego mieszkania dzisiaj je w sobie zawiera . Ale dla „geniuszy za nasze pieniądze”, problemem jest CO2 i PPM. Czemu? bo nie chodzi o nasze zdrowie, ale o wyciąganie z nas kasy – stacje pomiarowe mają uzasadniać pauperyzację społeczeństwa przez Zielony Ład, więc czepiają się tego co podniesie ceny energii i ogrzewania a nie trucizn z których żyją Korporacje… Poważnie – bardziej nas zatruwa piec na węgiel niż fabryka używająca toksycznych chemikaliów i tworzyw sztucznych?