05/06/2026
690 680 960

Lublin: Znowu było za szybko. Ford uderzył w latarnię, kierowca w szpitalu

Dzisiaj przed południem, na ul. Mełgiewskiej w Lublinie, samochód osobowy uderzył w latarnię. Przyczyną była najprawdopodobniej zbyt duża prędkość na łuku jezdni.

Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 10:40 na ul. Mełgiewskiej w Lublinie. Na wysokości Młyna Krauzego samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe, straż pożarna a także policja i pogotowie energetyczne. Fordem kierował mężczyzna, został on przetransportowany do szpitala.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący fordem, jadąc od strony ul. Turystycznej w kierunku zamku, na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wpadło w poślizg i bokiem uderzyło w słup latarni. Kierowca podróżował sam.

Teraz trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Przez blisko dwie godziny ruch w miejscu wypadku był utrudniony.

(fot. lublin112)
2015-09-20 12:35:05

22 komentarze

  1. Znowu Ford i kierowca gów.. wort.

    • A, nie… To przecież BMW! Znowu BMW! Wszędzie BMW!

      • Dzień się jeszcze nie skończył więc jest nadzieja na poprawę humoru. Na wożniców w bolidach można zawsze polegać.

    • Stanislavus Pierdółko
      Ocena: 0

      Eee, tam ford – najważniejsze, że na wysokości Młyna Krauzego jest słup latarni, który jest w stanie pracować jako hamulec awaryjny dla miszczów kierownicy.
      Co by było gdyby go tam nie było, jakby on się bidula zatrzymał?

  2. Opony z tyłu „na jeden sezon”. Bo po co je zmieniać, są ważniejsze wydatki, a to napęd na przód przecie.

  3. Opony zimowe i deszcz i są efekty szkoda kierowcy

  4. Ocena: 0

    Czy ci miszczowie kierownicy nie mogliby się wreszcie powybijać, żeby w mieście zapanował względny spokój?

  5. A ja się zastanawiam co jest w tym miejscu. W grudniu mieliśmy tam podobną sytuację ale słup zaliczył wan. A my wyjechalsmy w taxi bo zajechał drogę. Trzeba by to zbadać bo może profil drogi jest zły na łuku.

    • Ocena: 0

      Co jest? Za duża liczba na zegarze.

    • Nie profil drogi, tylko każdy tam ciśnie 70-80 km/h, asfalt gładki, opony lipne i taki masz efekt.

      • żeby przy 70 – 80 tam tak pizgnąć to trzeba mieć talent. Sądzę, że żeby go tak obróciło i tak się owinął to minimum 100-110 plus brak elementarnej techniki wyprowadzania pojazdu z poślizgu, tzn. panika, hamulec w podłogę i bum.

  6. żeby zapie*dalać to trza umić

  7. nie on pierwszy i nie ostatni na tym łuku!! szybciej gamonie!!!

  8. Frankenford jeżeli chodzi o ogumienie.
    „Kończące się” asymetryczne zimówki z tyłu i założone odwrotnie kierunkowe z przodu… dobrze, że sam się uszkodził i postronni nie ucierpieli. Może go to nauczy, że na dwóch rzeczach (opony i zawieszenie wraz z hamulcami) się w aucie nie oszczędza.

  9. Borys (oryginał)
    Ocena: 0

    Co będę wyrzucał stare zimówki. Założę je na tył i w lecie dorżnę je na łyso.
    Janusz oszczędności.

  10. wjechałam na jego błotnik i poszła mi opona… dzięki.