04/06/2026
690 680 960

Lublin: 89-latka wyrzuciła przez balkon 50 tysięcy złotych. Padła ofiarą oszustwa metodą „na policjanta”

W Lublinie doszło do poważnego oszustwa, którego ofiarą padła 89-letnia mieszkanka miasta. Kobieta, przekonana że bierze udział w działaniach mających pomóc w zatrzymaniu przestępców, wyrzuciła z balkonu reklamówkę z pieniędzmi. Straciła w ten sposób 50 tysięcy złotych.

Do całej sytuacji doszło po rozmowie telefonicznej, podczas której nieznany mężczyzna podawał się za funkcjonariusza Policji. Oszust poinformował seniorkę, że w jej okolicy mają działać przestępcy planujący włamania do mieszkań osób starszych. Twierdził, że kobieta znajduje się na liście potencjalnych ofiar i jej oszczędności są zagrożone.

Rozmówca zapewniał, że prowadzone są działania operacyjne, których celem jest zatrzymanie sprawców na gorącym uczynku. Aby to było możliwe, rzekomy policjant polecił 89-latce zabezpieczyć wszystkie pieniądze znajdujące się w domu i przekazać je funkcjonariuszom. Tłumaczył, że gotówka zostanie wykorzystana w „akcji policyjnej”, a następnie zwrócona właścicielce.

Kobieta została także poinstruowana, aby nikomu nie mówić o rozmowie i wykonywać dokładnie wszystkie polecenia. W pewnym momencie usłyszała, że pod jej blokiem pojawi się „policjant operacyjny”, który odbierze środki. Zgodnie z wytycznymi seniorka spakowała oszczędności i wyrzuciła je przez balkon. Pieniądze zostały podjęte przez nieznaną osobę.

Dopiero po czasie 89-latka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. O całym zdarzeniu powiadomiła Policję. Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców.

Mundurowi po raz kolejny przypominają, że przestępcy stosują różne legendy i scenariusze działania. Bardzo często podszywają się pod policjantów, prokuratorów, pracowników banków, urzędników lub członków rodziny. Ich celem jest wywołanie silnych emocji – strachu, presji czasu oraz poczucia odpowiedzialności za czyjeś bezpieczeństwo.

Policja podkreśla, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wypłacanie oszczędności z banku ani udział w jakichkolwiek „tajnych akcjach” polegających na przekazywaniu gotówki. Każda taka prośba powinna natychmiast wzbudzić podejrzenia.

W przypadku otrzymania podobnego telefonu należy jak najszybciej przerwać rozmowę i skontaktować się z kimś z rodziny lub bezpośrednio z Policją, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Ważne jest, aby nie działać pod wpływem emocji i nie ulegać presji wywieranej przez rozmówcę.

Funkcjonariusze apelują również do bliskich osób starszych o regularne rozmowy na temat metod działania oszustów. Świadomość zagrożeń i znajomość typowych schematów wykorzystywanych przez przestępców może uchronić seniorów przed utratą dorobku życia.

Niestety mimo licznych ostrzeżeń wciąż dochodzi do podobnych zdarzeń. Oszuści są bardzo przekonujący i potrafią prowadzić rozmowę w taki sposób, by ofiara nie miała czasu na spokojną analizę sytuacji. Dlatego tak istotne jest zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi. Policjanci prowadzą postępowanie w tej sprawie i poszukują osób odpowiedzialnych za to przestępstwo.

21 komentarzy

  1. Ocena: 21

    Wiedzą do kogo zadzwonić. Te szajki muszą mieć dostęp do danych osobowych; wiek, adres, telefon. A więc mają związek na przykład z; umowami najmu mieszkań, ubezpieczeniami, urzędem skarbowym, ZUS-em, listonoszem.

  2. Skąd mają nr telefonu i wiedzę, że dana osoba ma pieniądze w domu.

    • Ocena: 12

      Iwona ! Jak to skąd? Z Piątnicy no bo skąd…

    • Skąd mają nr telefonu i wiedzę, że dotyczy konkretnej osoby z konkretnego miasta, ulicy, bloku? Skąd wiedzą, że ktoś jest starcem i w domu trzyma kasę w pawlaczu? Może prześwietlić najbliższą rodzinę i „przyjaciół”?

    • Ocena: 1

      Z książki telefonicznej – pełno tam staropolskich imion które sugerują wiek, wystarczy raz zadzwonić pod pretekstem jakiejś ankiety, za drugim razem nie już dzwonić wnuczek, policjant albo ktoś z banku 🥲

  3. Ocena: 15

    Zamiast tych smiesznych ksiazeczek poradnikow jak dzialac w sytucji wojny jak zabezpieczyc pieska czy kotka lub naladowac power bank. Powinny byc rozdawane ksiazeczki dla seniorow informujace o takich wlasnie sytuacjach

  4. Ocena: 9

    Głośno w obie garście płaczą, że emerytury i renty małe, że ledwie co wystarcza na opłaty i michę, a tu proszę; jak nie ojcu Rydzykowi, albo na radio co ma wieprzową twarz, to najprościej w świecie „bach” przez okno.

    • Dziadek Józek ze ''slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
      Ocena: 14

      Nie sposób nie wspomnieć:
      Na mojej ulicy stoi okazała 2 piętrowa willa należąca do starszej „pani”. W owej wilii mieszka zwykle 18-20 studentów, a „pani” jeździ do Caritasu po ciuchy i czerstwy chleb, a do michodajni Brata Alberta na obiady.
      Domniemam, że jakąś, jak nie rentę, to emeryturę też przytula. Pozdrawiam panią, pani G.

  5. W republice o tym chyba nie mówią , są zajęci zbieraniem na wóz transmisyjny i najeżdżaniem na rząd .

    • Mowia że to wina Tuska przecież 😂😂

    • Ocena: -3

      yyy w Republice zbierają na sprzęt, aby ujawniać kolejne łajdactwa rządu. A ministrowie chowają się u Prezydenta. relacje między rządem a prezydentem przypominają spotkania szpiegów z czasów zimnej wojny! Przytoczone opisy spotkań obrazują tajne zebrania pełne konspiracji.

      Ministrowie spotykają się indywidualnie i omijają oficjalne kanały.
      Paweł Szefernaker,
      bliski szef gabinetu prezydenta, oraz sam Nawrocki, przyjmują gości w tajemnicy.

      – Mnogość spotkań z ministrami jest bardzo duża (…) Karol Nawrocki podobno często spotyka się z ministrami rządów Koalicji Obywatelskiej, a oni o tym
      po prostu nie informują (…) są tacy politycy, którzy nie chcą, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział, łącznie z opinią publiczną, a być może nawet z Donaldem
      Tuskiem (…) boją się bardzo. Zresztą na przykład informacja o tym, że pan
      Marcin Kierwiński
      (minister spraw wewnętrznych – przyp. red.) był u pana prezydenta też wyszła po tygodniu. Jakoś się pan Marcin Kierwiński nie chwalił, a zawsze tak się
      chwali – relacjonowała dziennikarka.

  6. Hahahahaha brawooo babcia

  7. Ja bym się bał nie tylko wyrzucić tyle kasy przez balkon, ale w ogóle trzymać to w domu…

  8. ProfesorKomentarzy
    Ocena: 6

    Jakie to szczęście, że nie wypadła za torbą, dzisiaj jest ślisko…

  9. A już mogło się wydawać, że teraz wszystkie staruszki, zamiast zagrożonych oszczędności będą wyrzucać policjantom jakieś książeczki do poczytania w kryminale😞😞😞😞😞

  10. Taka osoba ma prawa wybprcze

Dodaj komentarz