04/06/2026
690 680 960

Lubień: Wypadek na skrzyżowaniu. Jeden z kierowców zignorował znak

44-letni kierowca Hondy nie ustąpił pierwszeństwa, w wyniku czego doszło do poważnego zdarzenia drogowego w Lubieniu. Jedna osoba z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala.

W niedzielę, 4 stycznia, około godziny 15.00 w Lubieniu w powiecie włodawskim, na skrzyżowaniu z drogą podporządkowaną doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Wstępne ustalenia włodawskich policjantów wskazują, że 44-letni obywatel Ukrainy kierujący Hondą nie zatrzymał się na znaku STOP i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 53-letniemu kierowcy Seata, mieszkańcowi gminy Wyryki. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów, po którym seat wpadł do przydrożnego rowu.

Mieszkaniec gminy Wyryki w wyniku zderzenia odniósł obrażenia ciała i został przetransportowany do szpitala. Funkcjonariusze apelują o zachowanie ostrożności i rozwagi na drogach, zwłaszcza w trudnych warunkach zimowych, które wydłużają drogę hamowania.

Policja przypomina o konieczności odpowiedniego przygotowania pojazdu do podróży oraz dostosowania prędkości do panujących warunków. Ważna jest także zasada ograniczonego zaufania wobec innych uczestników ruchu. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zderzenia obu pojazdów.

fot. Policja Włodawa

6 komentarzy

  1. Ocena: 2

    Nie zabierać mu pj może kogoś zabije

  2. Ocena: -6

    Po co zatrzymywać się na stopie skoro grozi za to co najwyżej pouczenie? I to jeszcze o ile pouczeniówka w ogóle zwróci uwagę na takie wykroczenie.

    • Przepisy są dla ludzi, nie ludzie dla przepisów. Jeżeli masz doskonałą widoczność i widzisz, że nic nie jedzie, to jaki jest sens zatrzymywania się w miejscu, choćby nawet był tam znak stop? Co innego, jeżeli widoczność jest ograniczona. Równie dobrze można zatrzymać się przy znaku „stop”, po czym źle oszacować sytuację, albo nie dostrzec jadącego pojazdu i też wymusić pierwszeństwo, doprowadzając do kolizji/wypadku. Rozumiem słuszność przestrzegania przepisów, ale jest wiele miejsc chociażby w Lublinie, gdzie przy znaku STOP równie bezpiecznie można przejechać na „dwójce”. Wystarczy rozwaga i odpowiedzialność. Bez niej żadne znaki nie pomogą, o czym przekonujemy się każdego dnia na tym portalu…

      • Ocena: -2

        W takim razie po co takie przepisy, których nie trzeba przestrzegać? I jaki sens ma nakładanie pouczeń poza takim, że utwierdzają w przekonaniu o bezkarności?

      • Ocena: -2

        Ci co lądowali w Smoleńsku we mgle w 2010 też myśleli, że wystarczy „rozwaga i odpowiedzialność”. Właściwie to połowa co leży na cmentarzach też mogła by mieć takie motto wyryte na nagrobku.
        Ja jednak jestem zdanie, że „rozwaga i odpowiedzialność.”… i stosowanie się do przepisów.
        Jakoś w bezpieczniejszych drogowo krajach, z tysiącami fotoradarów przy drogach bezpieczeństwo, państwa nie opierają tego bezpieczeństwa tylko w oparciu o „rozwagę i odpowiedzialność” lecz stawiają te tysiące fotoradarów, bo ten który jedzie 20km/h+, albo nie zatrzymuje się na stopie bezpieczeństwa nie poprawia.
        W Polsce odwrotnie. Fotoradary pozdejmowane, rejestratory wjazdu na czerwonym wyłączone, polityka pouczenia zamiast karania. Ale za to kampanie i ograniczenia wymierzone np. w hulanogistów.

      • Ocena: -3

        Równie dobrze można napisać, że jadąc po pijaku uważnie też się nic nie stanie. Wystarczy rozwaga i odpowiedzialność.
        Ale za to za jazdę rowerem po chodniku powinno być 2500PLN mandatu.

Dodaj komentarz