04/06/2026
690 680 960

Lubelskie przysmaki bez ochrony. Kontrowersyjna umowa UE chroni wódkę, resztę zostawia na pastwę rynku

Polska żywność podbija Europę, ale w kluczowej umowie handlowej została niemal całkowicie pominięta. Kontrowersyjna umowa UE–Mercosur chroni setki europejskich specjałów, a z Polski… tylko dwa produkty. Reszta – w tym setki regionalnych przysmaków z Lubelszczyzny – pozostaje bez żadnych zabezpieczeń.

Polska żywność od lat cieszy się coraz większym uznaniem na europejskich rynkach. Produkty wytwarzane nad Wisłą kojarzone są z wysoką jakością, naturalnym smakiem oraz rygorystycznymi standardami produkcji. Dzięki połączeniu tradycji, nowoczesnych technologii i dbałości o bezpieczeństwo Polska stała się jednym z kluczowych producentów i eksporterów żywności w Europie.

Ogromnym atutem polskiego sektora rolno-spożywczego jest różnorodność. Polska słynie z wysokiej jakości mięsa i wędlin, nabiału, owoców i warzyw, produktów zbożowych oraz przetworów owocowo-warzywnych. Polskie jabłka, drób, wołowina, sery czy pieczywo trafiają do milionów konsumentów w całej Unii Europejskiej, a także poza jej granice. W wielu krajach produkty „Made in Poland” są postrzegane jako smaczne, świeże i godne zaufania.

Na renomę polskiej żywności wpływa także silne przywiązanie do tradycyjnych receptur. Wiele produktów powstaje w oparciu o wielopokoleniowe doświadczenie, lokalne surowce i naturalne metody przetwarzania. Samo tylko województwo lubelskie posiada aż 286 pozycji wpisanych na Listę Produktów Tradycyjnych, co daje mu pierwsze miejsce w Polsce. Tymczasem, jak się okazuje, kontrowersyjna umowa UE–Mercosur w żaden sposób nie chroni tych wyjątkowych produktów i przysmaków.

W umowie handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru znalazły się zapisy chroniące ponad 340 europejskich produktów z oznaczeniami geograficznymi. Ma to zapobiegać ich podrabianiu. Jeśli chodzi o Polskę, nasz kraj wpisał na tę listę zaledwie dwa produkty. Są to… Polska Wódka i Żubrówka. Gdy sprawa wyszła na jaw, wywołała oburzenie wśród producentów lokalnych specjałów. Wskazują oni, że zagraża to wieloletnim staraniom o zachowanie tradycji i jakości wytwarzanej przez nich żywności regionalnej.

Nie dziwi się temu wicemarszałek województwa lubelskiego Piotr Breś, wskazując, że mamy najlepsze jedzenie na świecie. Jak wyjaśnia, Zarząd Województwa Lubelskiego był przeciwny podpisaniu tej umowy, a Sejmik przyjął również odpowiednie stanowisko w tej sprawie.

– Z przykrością stwierdzam, że produkty regionalne nie zostały zabezpieczone w tej umowie. W perspektywie czasu spowoduje ona bardzo duże szkody. W Urzędzie Marszałkowskim trwają prace nad rozwiązaniami, które pozwolą wprowadzić obostrzenia i zabezpieczenia, dzięki którym nasze produkty będą chronione – wyjaśnia Piotr Breś.

Brak zapisów chroniących polskie, tradycyjne produkty sprawia, że lubelskie pierogi, flaki piaseckie, maślanka nadwiślańska, twaróg z Bychawy oraz wiele innych wyrobów cenionych zarówno za smak, jak i jakość, będzie mogło być teoretycznie produkowanych bez jakiegokolwiek nadzoru i norm w Argentynie, Brazylii, Paragwaju czy Urugwaju, a następnie przywożonych na Lubelszczyznę i sprzedawanych jako lokalne produkty.

Oprócz wspomnianej wcześniej wódki ochronie podlega jeszcze 47 polskich produktów, które zostały wcześniej wpisane do unijnych rejestrów Chronionych Nazw Pochodzenia. Znajdują się tam m.in. cebularz lubelski, wiśnia nadwiślanka, półtorak staropolski tradycyjny, dwójniak staropolski tradycyjny, trójniak staropolski tradycyjny czy czwórniak staropolski tradycyjny, a także oscypek, bryndza podhalańska, rogal świętomarciński, andruty kaliskie, miód kurpiowski, kiełbasa lisiecka, obwarzanek krakowski czy jabłka grójeckie.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi tłumaczy, że aby dany produkt został ujęty w zapisach chroniących, musi spełniać szereg warunków – m.in. dotyczących znaczenia ekonomicznego czy ryzyka podrabiania. Jednocześnie podkreśla, że lista ta nie jest ostateczna i w każdej chwili mogą trafiać na nią kolejne pozycje.

25 komentarzy

  1. IDIOCI RZADZA NAMI
    Ocena: 26

    JA WAM PREMIERA NIE WYBIERALEM😅😅😅

    • Ocena: 13

      Trzeba by się zastanowić, jak można było zgłosić takie produkty. W dużym uproszczeniu, produkty były zgłaszane na wniosek producentów. Żeby taki wniosek miał sens, to musi go zgłosić jakaś większa grupa. Ale dla przysłowiowego Heńka i Mietka, to oni dla siebie są konkurencją i gadać ze sobą nie będą. Masz odpowiedź.

    • Ocena: 7

      Ale co wy chcecie chronić? Twaróg z Bychawy smakuje tak jak ten z Piask, Krasnegostawu czy nawet Piątnicy. Flaki piaseckie, to już wogóle komedia, bo niby receptura jedna a smakują inaczej w zależności który kucharz ma zmianę i wcale nie są wybitne, tu bardziej chodzi o utarte przekonanie, że są top. Są produkty unikalne, ale nie oszukujmy się większość do nich nie należy.

    • Ocena: -5

      „Polska słynie z wysokiej jakości mięsa i wędlin, nabiału”. Bardzo dziękuję, ale z polskiej żywności to wybieram tylko produkty z własnej produkcji. Kto dzisiaj w markecie kupi mięso niechrzczone? Kto dzisiaj kupi np śmietanę lub słynny serek wiejski nieuzupełniony gumą arabską? Kto dzisiaj kupi drób nienaszpikowany antybiotykami? To są produkty najwyższej jakości i czystości. Dziękuje polsko.

  2. Ocena: 21

    gamonie podpisują wszystko in blanco

    • ciemny ludu … negocjacje odbywały się w czasie trwania ośmiu lat rządów PiS najlepszego rządu u całej historii Polski , chciało by się zapytać o co wam kaman ? Teraz płacz i lament i wszystko wina Tuska ? Jełopy ogarnijcie się chociaż trochę … oj to wołanie na puszczy

  3. smacznego wyborcy łuni albo u niego xD

  4. śliwka w barszczu
    Ocena: 17

    brawo idioci od tuskowego raju

  5. Ocena: 13

    Otumaniony lud głosował za wejściem do Unii , to teraz niech nie marudzi tylko je padlinę z mercosuru.

    • Zemsta Mechanika
      Ocena: 3

      O przepraszam ja głosowałem w referendum przeciwko wejściu Polski do Unii także ode mnie z daleka. Ja już wtedy wiedziałem że tak będzie ale nikt mnie nie słuchał to teraz macie

  6. Tylko wyborca Brauna +
    Ocena: 10

    A co wy chcecie chronić? Jeżeli nasze jest dobre, to rynek to zweryfikuje i żadna zagraniczna papka nie wygra z polską żywnością.

  7. Wszystkiego się zgadza .
    Wszystkiego smaczne , ale tak naprawdę , czy :
    lubelskie pierogi, flaki piaseckie, maślanka nadwiślańska, twaróg z Bychawy , jest znany np . W Portugalii czy w Norwegii , no nie jest . Nikt , nawet chińczyk nie będzie podrabiał. Bo to są lokalnie produkty ,
    Naprawdę myślicie, że ktoś np. w Estonii czy na Cyprze kupuje twaróg z Bychawy ?

  8. Taaa, najlepsze jedzenie na świecie. W każdym kraju tak przekonują. A wystarczy rolnikom pozwolić robić żywność bez kontroli, to zdechniemy jak ślimak na suchym chodniku. To niepopularne, ale prawdziwe – gdyby bie regulacje to każdy producent żywności liczyłby tavelki w Excelu i truł klientów byle taniej wyprodukować, a drożej sprzedać. Święte prawo wolnego rynku, który postulują Braun i Konfederaci. A jednocześnie to oni najbardziej udają płacz nad Mercosurem.

    • Masz racje. Malo razy kupowalem ziemniaki czy pomidory od rolnika. „Te na sprzedaz w hurcie. Tych nie bierz bo pryskane. Zaraz dam ci dobre.”

  9. O tej sytuacji było wiadomo już w połowie ubiegłego roku…

  10. Polska zgodziła się na najgorsze warunki. Przykre ale nigdy nie da się już odbudować tego kraju. Pazerny rząd i po temacie.

Dodaj komentarz