04/06/2026
690 680 960

Lubelskie: Farmaceutyki, kosmetyki i niebezpieczne substancje zatrzymane przez Służbę Celno-Skarbową na granicy

W ostatnich tygodniach funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej ujawnili na przejściach granicznych setki leków, kosmetyków, a także substancji niebezpiecznych i produktów objętych ochroną CITES.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Terespola, Dołhobyczowa, Hrebennego i Zosina w ostatnich tygodniach przeprowadzili szereg kontroli granicznych, w wyniku których zabezpieczyli różnorodne towary przewożone przez podróżnych wbrew obowiązującym przepisom. Wśród ujawnionych przedmiotów znalazły się farmaceutyki na różne dolegliwości, preparaty kosmetyczne, tabletki zawierające wyciąg z gatunków chronionych CITES, a także środki trujące i suszone grzyby psychoaktywne.

Apteki w bagażach

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, leki i farmaceutyki mogą być przewożone przez granicę wyłącznie na własne potrzeby lecznicze, w ilości nieprzekraczającej pięciu najmniejszych opakowań. Przewóz środków odurzających i substancji psychotropowych jest całkowicie zabroniony bez specjalnego zezwolenia.

Nie wszyscy podróżni przestrzegają tych przepisów. W ostatnich tygodniach funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 5 tysięcy tabletek i kapsułek różnego rodzaju leków, w tym preparaty psychotropowe, przeciwzakrzepowe, przeciwgrzybicze oraz maści steroidowe. Rekordzistką okazała się obywatelka przewożąca autokarem przez Terespol blisko 2,4 tys. kapsułek, które miały być na jej własny użytek. Wobec podróżnych wszczęto postępowania.

Specyfiki z CITES

Na przejściach granicznych w Dołhobyczowie, Zosinie i Hrebennem funkcjonariusze zatrzymali również wyroby medyczne zawierające składniki pochodzące z gatunków chronionych przez Konwencję CITES. Łącznie zabezpieczono blisko 1,3 tys. tabletek z wyciągiem z konika morskiego. Przypomina się, że CITES reguluje kontrolę handlu gatunkami zagrożonymi wyginięciem oraz ich produktami pochodnymi, w tym suplementami medycznymi.

Kosmetyki i preparaty estetyczne

Wśród ujawnionych towarów nie zabrakło również kosmetyków. Na granicy w Dołhobyczowie obywatelka Ukrainy próbowała przemycić do Polski blisko tysiąc preparatów medycyny estetycznej, w tym specyfiki zawierające toksynę botulinową stosowaną do wypełniania zmarszczek. Kobieta nie zgłosiła ich do kontroli, a funkcjonariusze wszczęli wobec niej postępowanie karne skarbowe, zabezpieczając tysiąc zł na poczet ewentualnej kary.

Trucizny i grzyby psychoaktywne

Ciekawy przypadek wykryto w Dołhobyczowie, gdzie w bagażu kierowcy autokaru znaleziono 34 opakowania środka na gryzonie. Niezgłoszona do kontroli trutka na szczury została zabezpieczona, a wobec mężczyzny wszczęto postępowanie karne skarbowe.

Z kolei w Hrebennem funkcjonariusze zatrzymali podróżnego przewożącego ponad 300 g suszonego muchomora czerwonego. Grzyb ten zawiera substancje psychoaktywne, w tym muscymol, które mogą wywoływać zmiany percepcji, nastroju i funkcji poznawczych, a jego spożycie grozi ciężkim zatruciem, a nawet śmiercią. Mężczyzna przyznał się do próby przemytu.

Ostatnie ujawnienia pokazują, że mimo licznych komunikatów i przepisów, podróżni nadal próbują przewozić przez granice różnorodne leki, kosmetyki i substancje niebezpieczne. Służba Celno-Skarbowa przypomina o obowiązku przestrzegania prawa i konsekwencjach związanych z próbami przemytu.

fot. KAS

fot. KAS

8 komentarzy

  1. Ocena: 8

    Jeśli ta obywatelka przewożąca autokarem przez Terespol blisko 2,4 tys. kapsułek, twierdziła, że miały być na jej własny użytek to należałoby ją zamknąć w celi bez jedzenia i wypuścić dopiero jakby zeżarła (i przeżyła) to co miało być na jej prywatny użytek.

  2. Ocena: 4

    Akurat preparat z konika morskiego jakiś czas temu był legalny i bardzo pomagał. Komu to przeszkadzało?

  3. a było przewozić w opakowaniu na modną chorobę 5 lat temu xD

Dodaj komentarz