04/06/2026
690 680 960

Lubelskie: fala oszustw finansowych. Mieszkańcy regionu tracą oszczędności przez fałszywe telefony i inwestycje

W województwie lubelskim doszło do kolejnych oszustw, w których przestępcy wykorzystywali presję, fałszywe obietnice zysku i podszywanie się pod pracowników banków oraz doradców finansowych. Pokrzywdzeni stracili środki finansowe. Schemat działania sprawców pokazuje, że ofiarą może paść każdy – zarówno senior, jak i osoba aktywna zawodowo.

W ostatnich dniach policjanci z Lubelszczyzny przyjęli kolejne zgłoszenia dotyczące oszustw finansowych. Analiza tych spraw pokazuje, że przestępcy coraz częściej wykorzystują kilka metod jednocześnie: fałszywe telefony z banku, reklamy rzekomych inwestycji, spreparowane wiadomości e-mail, a także nakłanianie do instalowania aplikacji i przekazywania danych do bankowości elektronicznej. W każdym z tych przypadków kluczową rolę odgrywała manipulacja, pośpiech i wywołanie poczucia zagrożenia lub wizji szybkiego zysku.

Łęczna: fałszywy pracownik banku i „bezpieczne konto”

Do łęczyńskiej komendy zgłoszono oszustwo, którego ofiarą padł mieszkaniec powiatu łęczyńskiego przebywający w Hiszpanii. Mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika banku. Usłyszał, że ktoś próbował zaciągnąć na jego dane kredyt, a jego pieniądze są zagrożone. Rzekomy konsultant polecił więc przelanie środków na „bezpieczny” rachunek. Pokrzywdzony był następnie instruowany telefonicznie i mailowo, jak ma postępować. Ostatecznie wykonał cztery przelewy na różne konta, tracąc blisko 130 tysięcy złotych.

To klasyczny przykład oszustwa „na pracownika banku”, w którym sprawcy budują napięcie i przekonują ofiarę, że tylko natychmiastowe działanie może uratować oszczędności. Ostrzeżeniem powinien być już sam telefon z informacją o rzekomym zagrożeniu środków oraz polecenie przelania pieniędzy na inne konto. Bank nigdy nie prosi klienta o takie działania w celu „zabezpieczenia” pieniędzy.

Opole Lubelskie: reklama inwestycji w akcje i strata pieniędzy po serii telefonów

Do opolskiej komendy zgłosił się 78-latek z powiatu opolskiego, który został oszukany podczas rzekomej inwestycji w „akcje spółki Orlen”. Mężczyzna natrafił w internecie na reklamę obiecującą szybki i wysoki zysk. Po kliknięciu podał swoje dane kontaktowe, a wkrótce zadzwonił do niego człowiek przedstawiający się jako opiekun finansowy. Senior wpłacił początkowo 800 złotych, a następnie odbierał kolejne telefony od rzekomych doradców, którzy krok po kroku instruowali go, jak inwestować dalej. W efekcie dał się namówić także na zaciągnięcie kredytu i przekazanie 30 tysięcy złotych osobie podającej się za kuriera.

W tej sprawie sprawcy wykorzystali mechanizm budowania zaufania i stopniowego wciągania ofiary w kolejne decyzje finansowe. Najpierw pojawiła się niewielka wpłata, potem obietnica zysków, a na końcu presja, by przekazać znacznie większe pieniądze. Ostrzeżeniem powinna być każda inwestycja reklamowana jako szybka, prosta i gwarantująca wysokie dochody w krótkim czasie. Szczególnie niebezpieczne są też sytuacje, gdy ktoś namawia do zaciągnięcia kredytu, by „odebrać zysk” lub „dokończyć procedurę”.

Biłgoraj: sprzedaż auta i wyłudzenie danych do bankowości

Biłgorajscy policjanci przyjęli zgłoszenie od 33-letniej mieszkanki powiatu, która wystawiła samochód na sprzedaż na popularnej platformie motoryzacyjnej. Po opłaceniu ogłoszenia otrzymała wiadomość e-mail dotyczącą oferty. Po wejściu w wiadomość została przekierowana na stronę, gdzie podała dane do bankowości elektronicznej, hasło, numer PESEL, numer telefonu i inne informacje. Chwilę później zadzwonił do niej mężczyzna, który twierdził, że oszuści próbują wyłudzić jej dane, po czym połączył ją z kolejną osobą. Ta nakłaniała kobietę do wchodzenia w kolejne linki i instalowania aplikacji rzekomo mających zabezpieczyć konto. Sprawcy złożyli także wniosek o kredyt na jej dane.

Ta historia pokazuje, że przestępcy potrafią wykorzystać jednocześnie fałszywe wiadomości, rozmowy telefoniczne i aplikacje służące do przejęcia kontroli nad urządzeniem. Szczególnie groźnym sygnałem ostrzegawczym jest prośba o podanie loginu, hasła, PESEL-u czy instalację dodatkowego oprogramowania przesłanego przez nieznajome osoby. W praktyce takie działania mogą prowadzić nie tylko do utraty pieniędzy, ale również do kradzieży tożsamości i prób zaciągania zobowiązań finansowych.

Biała Podlaska: fałszywa oferta dodatkowych pieniędzy z udziałem znanego polityka

Do bialskiej komendy zgłosił się 84-latek, który przeglądając strony internetowe natrafił na wypowiedź osoby, którą uważał za znanego polityka. Z przekazu miało wynikać, że emeryci mogą otrzymać dodatkowe pieniądze. W materiale podany był numer infolinii. Po telefonie senior otrzymał numer klienta, a następnie kontaktował się z nim człowiek podający się za głównego księgowego. W toku kolejnych rozmów pokrzywdzony został nakłoniony do wykonania przelewów, a także przekazania loginu i hasła do konta bankowego. Ostatecznie stracił niemal 34 tysiące złotych.

W tym przypadku sprawcy wykorzystali autorytet osoby publicznej i pozory legalnej oferty skierowanej do seniorów. To częsty mechanizm, w którym oszuści posługują się wizerunkiem znanych osób, by uwiarygodnić przekaz. Ostrzeżeniem powinno być każde internetowe ogłoszenie obiecujące dodatkowe środki po wykonaniu przelewu, a także prośba o przekazanie danych logowania do konta. Żadna wiarygodna instytucja nie wymaga takich informacji przez telefon.

Wspólny mechanizm działania oszustów

Choć opisane sprawy różnią się szczegółami, ich schemat jest bardzo podobny. Sprawcy najpierw wzbudzają silne emocje: strach przed utratą pieniędzy, nadzieję na szybki zysk albo przekonanie, że trzeba pilnie ratować konto. Następnie przejmują kontrolę nad działaniem pokrzywdzonego, wydając konkretne polecenia: wykonania przelewu, podania danych, kliknięcia w link, instalacji aplikacji lub zaciągnięcia kredytu. Działają tak, by ofiara nie miała czasu na spokojną analizę sytuacji ani konsultację z rodziną czy bankiem.

Te zdarzenia pokazują również, że przestępcy nie ograniczają się do jednej grupy wiekowej. Atakują zarówno seniorów, jak i osoby młodsze, wykorzystując różne preteksty dopasowane do sytuacji życiowej pokrzywdzonych.

Apel i ostrzeżenie

Policjanci po raz kolejny apelują o rozwagę przy wszystkich operacjach finansowych. Nie wolno ufać osobom, które przez telefon lub internet wywierają presję, każą działać natychmiast albo przedstawiają oferty zbyt korzystne, by były prawdziwe. Każde żądanie podania loginu, hasła, kodów autoryzacyjnych czy wykonania przelewu na „bezpieczne konto” powinno być traktowane jako poważny sygnał alarmowy.

Szczególną ostrożność trzeba zachować wobec reklam inwestycji, wiadomości związanych z wystawionymi ogłoszeniami oraz telefonów od rzekomych pracowników banku. Oszuści coraz częściej podszywają się pod konsultantów, doradców, księgowych czy osoby publiczne. Celem zawsze jest jedno: przejęcie pieniędzy lub danych umożliwiających dostęp do rachunku.

Poradnik: jak nie dać się oszukać

Przede wszystkim nie należy podejmować decyzji finansowych pod wpływem emocji i presji czasu. Jeżeli ktoś twierdzi, że nasze pieniądze są zagrożone, należy zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru podanego na oficjalnej stronie lub na karcie płatniczej. Nigdy nie wolno oddzwaniać na numer wskazany przez rozmówcę.

Nie należy podawać przez telefon ani przez internet loginów, haseł, kodów SMS, numeru PESEL czy danych karty płatniczej. Takich informacji nie żąda ani bank, ani uczciwy doradca finansowy. Trzeba również unikać klikania w podejrzane linki z wiadomości e-mail i SMS oraz instalowania aplikacji przesłanych przez nieznane osoby.

W przypadku ofert inwestycyjnych należy zachować szczególną ostrożność. Obietnica szybkiego i wysokiego zysku bez ryzyka to jedna z najczęstszych przynęt stosowanych przez oszustów. Przed podjęciem decyzji warto skonsultować się z bliskimi, pracownikiem banku lub niezależnym specjalistą. Nigdy nie należy zaciągać kredytu na polecenie osoby poznanej przez telefon lub internet.

Osoby sprzedające przedmioty w sieci powinny uważać na wiadomości kierujące do stron imitujących serwisy ogłoszeniowe lub płatnicze. Sprzedający nie musi logować się do banku przez link przesłany przez kupującego ani podawać pełnych danych logowania, by otrzymać pieniądze.

Jeżeli pojawi się podejrzenie oszustwa, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem, zablokować dostęp do konta i zgłosić sprawę policji. Szybka reakcja może ograniczyć straty i zwiększyć szanse na zabezpieczenie śladów działania sprawców.

Źródło: Policja

Jeden komentarz

  1. Moment, moment. Te reklamy „Orlenu” i szybkie zyski są przecież ogólnie dostępne w necie. Czy naprawdę w obecnych czasach nie ma metod żeby namierzać tych oszustów? Jakś prowokacja czy coś?

Dodaj komentarz