06/06/2026
690 680 960

Lubelski Gutek wyrusza do Warszawy. Będzie woził mieszkańców stolicy

Lubelski zabytkowy autobus Jelcz 272 Mex, popularnie zwany Gutkiem, opuszcza Lublin i rusza w trasę do stolicy. Tam będzie woził warszawiaków w trakcie Nocy Muzeów.

W sobotę w Warszawie rozpoczyna się Zlot Zabytkowych Autobusów. Specjalnie z tej okazji, do stolicy przyjadą z całego kraju pojazdy, które kiedyś regularnie kursowały po ulicach miast. W tym gronie będzie też odrestaurowany przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie Jelcz 272 Mex o numerze inwentarzowym 199, nazywany Gutkiem. Wraz z innymi pojazdami weźmie on udział w wystawie taboru z Polski i zagranicy na placu Defilad a następnie w paradzie autobusów, która zakończy się przy zajezdni „Praga”.

Jednak to nie koniec, z okazji Nocy Muzeów, zabytkowe autobusy będą woziły pasażerów, którzy będą chcieli skorzystać z przygotowanej na tą noc oferty. A ta jest niemała, gdyż setki obiektów – muzeów, galerii, pracowni, fundacji, szkół, ambasad czy też instytucji państwowych otwiera swoje drzwi dla zwiedzających. Aby warszawiacy mogli bez problemu dotrzeć na miejsce, uruchomionych zostanie osiem linii autobusowych, obsługiwanych właśnie przez zabytkowe pojazdy. Wśród nich właśnie lubelski Gutek będzie przemierzał ulice Warszawy, by mieszkańcy mogli szybko i wygodnie przemieszczać się pomiędzy przygotowanymi atrakcjami.

Gutek przez 12 lat, w latach 1971-1983, kursował po lubelskich ulicach wożąc pasażerów. Po raz pierwszy wyjechał na ulicę 11 lutego 1971 roku, był jednym z 67 autobusów tego typu, które kursowały po Lublinie. Woził pasażerów nieprzerwanie aż do sierpnia 1983 roku, kiedy to wycofany został z eksploatacji i trafił na sprzedaż. Został zakupiony przez osobę prywatną, jednak już nigdy nie służył do przewożenia pasażerów. Po latach został wypatrzony przez członków Lubelskiego Towarzystwa Ekologicznej Komunikacji na terenie jednej z miejscowości w powiecie lubartowskim. Pomimo tego, że był w opłakanym stanie, miłośnicy komunikacji miejskiej postanowili za wszelką cenę go ratować.

Wiosną 2005 roku został odkupiony i rozpoczęły się starania o jego renowację, żeby przywrócić mu dawną świetność. Niestety brak funduszy sprawił, że w grudniu 2009 roku „Ogórek” znów zmienił właściciela. Tym razem trafił do MPK Kielce, gdzie rozpoczęły się prace i autobus zaczynał wracać do życia. Jednak po pewnym czasie prace zostały przerwane i po raz kolejny wystawiono go na sprzedaż. Tym razem o jego dalszy los postanowił zadbać dawny właściciel, czyli lubelskie MPK.

Decyzją Zarządu MPK Lublin, w marcu 2013 roku, „Ogórek” został odkupiony i rozpoczął się jego gruntowny remont od podstaw. Dzięki pracy mechaników i lakierników z lubelskiego MPK, autobusowi przywrócono dawną świetność. Autobus, tak jak było pierwotnie, jest czerwony, z kremowymi wykończeniami. Ma ponad 10 metrów długości, dwoje drzwi i 81 miejsc z czego 28 siedzących i 53 stojące. Po raz pierwszy został publicznie zaprezentowany 22 września podczas Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu.

(fot. lublin112)
2016-05-12 22:40:22

15 komentarzy

  1. juz widze jak warszawskie elyty zrobią z niego syf

  2. jak to coś pojedzie do warszawy to sobie pomyśla że u nas takie coś jeździ do dzisiaj…brawo

  3. Miejscowość Rozkopaczew. Służył jako kemping. Cieszę się, że Go nie skasowałem. Życzę szerokiej drogi i żeby nigdy Was nie zawiódł, tak jak mnie, kiedy parę lat Nim jeździłem. Nawet imię odziedziczył. U mnie był Guciem.

    • Ocena: 0

      Może nie wyszło to jak chcieliśmy, ale i tak dziękujemy że udało się odkupić i go uratować. A to że jest w Lublinie to ogromne szczęście.

  4. W Lublinie też będzie NM, mógłby powozić i koziogrodczan, ale nie, bedzie woził „słoiki” 2 stolycy. Ehh.

  5. Ocena: 0

    Co za kretyn nazwał go Gutek? Nigdzie w całym kraju się nie mówi tak na ten autobus. To Jelcz Mex 272, a jego popularne określenie to jak wiadomo ogórek. Dlaczego u nas trzeba zrobić na siłę wiochę?

    • Ocena: 0

      Co za kretyn sie wypowiada a nie wie… Gutek, bo tak przechcił go pan Grodź, na cześć kierowca co zatarł w nim silnik na drugim końcu Polski z 30 lat temu i sprawił niemały problem właścicielowi. A że jest to ogórek to każdy wie.

  6. Ocena: 0

    A w Lublinie po muzeach z aspiracją i ekologicznie …. rowerkiem .

  7. Ocena: 0

    Kolejny Lublinianin staje się słoikiem. Żal.

  8. Piri piri piri.
    Ocena: 0

    Dokładnie. Szkoda że akurat terminy się pokrywają. Przecież w Lublinie też jest noc muzeów i mógłby wozić naszych mieszkańców a nie „obcych”.

    • Ocena: 0

      Też uważam że powinien jeździć w Lublinie pomiędzy jakimiś muzeami, a nie wozić słoiki w stolycy.

  9. Ocena: 0

    Lepiej warszawiaków niż świdniczan 🙂

  10. Porucznik Zubek
    Ocena: 0

    Widać prezes MPK pcha się do warszawki na jakiś stołek… Po co zrobić linię dla mieszkańców Lublina np. Skansen – Zamek.