06/06/2026
690 680 960

Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej znów się powiększyła (zdjęcia)

W piątek, 25 listopada br. 64 nowych ochotników dołączyło do 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Wśród nich jest tegoroczna wicemistrzyni świata w chodzie sportowym.

W piątek, w godzinach porannych bramę koszar na Majdanku w Lublinie przekroczyło 64 ochotników, którzy rozpoczęli swoją przygodę z wojskiem. Choć każdy z nich założył wojskowy mundur z innych pobudek, wszystkich dzisiaj łączy chęć sprostania wyzwaniu, jakim jest ukończenie szkolenia podstawowego tzw. „szesnastki”.

WOT od początku przyciąga osoby w różnym wieku i z różnym bagażem doświadczeń. Tym razem wśród ochotników, którzy postanowili zasilić szeregi terytorialsów jest Katarzyna Zdziebło – lekkoatletka specjalizująca się w chodzie sportowym, olimpijka, tegoroczna wicemistrzyni świata na dystansach 20 i 35 km.

– Jestem sportowcem i lekarzem, a w przyszłości chciałam związać się z medycyną sportową, a być może i medycyną wojskową. Wielu moich kolegów z kadry, lekkoatletów nosi mundur i bardzo mnie zachęcali aby spróbować. Sportowcy, podobnie jak żołnierze reprezentują swój kraj z orzełkiem na piersi, te dwie rzeczy w jakiś sposób przenikają się. Na szkoleniu chciałabym nabyć podstawowych umiejętności wojskowych, przede wszystkim nauczyć się posługiwać bronią i wziąć udział w szkoleniu poligonowym. Wiem, że nie będzie łatwo, ale wojsko to szkoła życia – mówi szer. Katarzyna Zdziebło.

Finałem „szesnastki” będzie tzw. pętla taktyczna, czyli sprawdzian wiedzy i nabytych umiejętności. Ukoronowaniem trudów szesnastodniowego szkolenia będzie uroczysta przysięga wojskowa, która odbędzie 10 grudnia br. w Puławach.

Terytorialsów jest już ponad 35 tys.

Wojska Obrony Terytorialnej przekroczyły właśnie liczebność 35 tys. żołnierzy. Dowództwo WOT konsekwentne realizuje założenia Ustawy o obronie Ojczyzny, która zakłada zwiększenie stanów ilościowych Sił Zbrojnych RP. Obecnie budowanie formacji jest ukierunkowane na zwiększanie potencjału osobowego, jak również na prowadzenie intensywnego szkolenia w celu osiągnięcia gotowości do podjęcia działań w rejonach odpowiedzialności bojowej.

Służba w WOT cieszy się dużym zainteresowaniem wśród młodych ludzi – 19% to studenci, a co trzeci żołnierz ma wyższe wykształcenie. W ostatnim czasie wśród nowo powoływanych ochotników spada współczynnik tych, którzy mieli wcześniej kontakt ze służbą wojskową. Dla coraz większej liczby ochotników 16-dniowe szkolenie podstawowe jest ich pierwszym kontaktem z wojskiem.

Służba w WOT cieszy się także dużym zainteresowaniem kobiet, które stanowią już ponad 20% żołnierzy całej formacji, jest to współczynnik zdecydowanie wyższy niż w wojskach operacyjnych.

(fot. LBOT)

24 komentarze

  1. Jeżeli ochotnicy to bardzo bogaci ludzie i bez zajęcia tam idą.

  2. I co powce szwabsko kacapskie? Nie pasi niepodległa Polska?
    Szacun dla ochotników.

    • Specjalistom jestem
      Ocena: 0

      Nie ochotników a najemników. To taki odpowiednik mięsa armatniego jak ci młodzi chłopcy u kacapów. Co są warci widać po ostatnim zdarzeniu w Przewodowie.

      • Ocena: 0

        Ktoś tam walczył? Czegoś nie wiem? Mieli rękami łapać rakietę? Ale masz wiedzę hahahahaha więcej wart jest jeden terytorials polski niż 10 zapitych kacapów.

      • Właśnie po to idą aby nie być mięsem armatnim jak ty. Bez żadnej wiedzy, za to mocny w gębie.

        • Ehh po dwóch tygodniach szkolenia kim są , zawodową armią ? To samo u ruskich z łapanki . tu masz mundur , tu karabin , strzela się tak tyle

    • To się zdecyduj pisowski jełopie ebany szwabskie czy kacapskie. Pilnuj chaty z mamuśką bo te harcerzyki twojej durnej makówy nie obronią

  3. Cześć i Chwała Bohaterom i ŚWO i niemieckim „patriotom” od lat działającym w Polsce

  4. … pewna robota , pewna kasa , wszystko legal … to nie prywaciarz na czarno , jeszcze łaskę robi że zapłaci

    • Cos Ci się chyba pomyliło, to bardziej kieszonkowe niż zarobek, w dodatku nie wlicza się do lat pracy, więc bardziej dodatkowe zajęcie za parę groszy…

  5. Brawa dla tych młodych ludzi. Poświęcają swój wolny od nauki i pracy zawodowej czas na szkolenie, na pomoc innym. To zaprocentuje, nie są jak 90% małolatów na garnuszku rodziców, od rana do nocy przed komputerem albo z piwkiem w bramie.

  6. witam kto nie w temacie wojska ten pisze bzdury otóż cale to WOT to nic innego jak wydawanie kasy w błazeńskie widzimisię PIS bo to wojsko formalnie jest nic nie warte ot takie defiladowe wojsko .Bo gdyby realnie wybuchła u nas wojna to to cale wojsko pierwsze by wiało do domu

  7. Lepiej dostac w lep nocnikiem niz byc w WOTach ochotnikiem

  8. Lewackaparówo oddaj się bez walki

  9. Jakaś przyznam ci szczera rację tam idą tylko naiwniacy i głąby które chcą się pobawić w wojsko beż żadnej wartość bojowej beż żadnych perspektyw OT taki defiladowe wojsko Pana mimynystra z baranim łbem

  10. Chłopka w gumofilcach na szpileczkach (od wiosny: wieśniaczka)
    Ocena: 0

    Wojska Obrony Terytorialnej przekroczyły właśnie liczebność 35 tys. żołnierzy – to więcej niż sutannowych watykańczyków w Polsce.
    Ciekawe kto bardziej obciąża Skarb Państwa.