04/06/2026
690 680 960

Lubelscy Rodzimowiercy powitali wiosnę. Bogini zimy oraz śmierci spłonęła i popłynęła za morze

Wraz z nadejściem kalendarzowej wiosny lubelscy Rodzimowiercy Krucze Gniazdo zorganizowali wydarzenie nawiązujące do dawnych słowiańskich zwyczajów. Zgodnie z dawnymi wierzeniami, odpowiednie pożegnanie Marzanny ma zapewniać pomyślność i urodzaj w nadchodzącym roku.

Dzień 20 marca to symboliczny moment przejścia między zimą a wiosną. W wielu regionach Polski data ta od wieków wiąże się z obrzędami mającymi na celu pożegnanie chłodnych miesięcy i przywitanie nowego, cieplejszego okresu. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zwyczajów jest topienie Marzanny – rytuał o korzeniach sięgających słowiańskich wierzeń.

Jak co roku Lubelscy Rodzimowiercy Krucze Gniazdo zorganizowali wspólne pożegnanie Marzanny – symbolicznej bogini zimy i śmierci. W piątkowy wieczór kilkadziesiąt osób zabrało się przed Centrum Handlowym Gala przy ul. Fabrycznej, a następnie przy dźwięku bębenków i trąbek przeszło na most na Bystrzycy. Tam słomiana kukła została spalona i wrzucona do wody.

– Cieszymy się, że z roku na rok jest nas coraz więcej. Tego rodzaju tradycje i piękne obyczaje należy kultywować. Nasi dziadowie i dziadowie naszych dziadów przekazywali ją z pokolenia na pokolenie. Należy pamiętać, że jest to żywy obrzęd. To nie jest kukiełka, ta pani symbolizuje boginię, którą będziemy chcieli oddać ogniowi na później odesłać za morze – mówili podczas wydarzenia organizatorzy.

Rodzimowiercy to wyznawcy współczesnej religii etnicznej, odwołującej się do przedchrześcijańskich wierzeń, mitologii i tradycji słowiańskich. Opierają się na czci wielu bogów, kulcie przodków oraz głębokim szacunku dla natury. W Polsce ta zorganizowana wspólnota liczy kilka tysięcy aktywnie zaangażowanych osób.

6 komentarzy

  1. Odciąć od budżetu wszystkich darmozjadów bałwochwalców

    • A część zaoszczędzonych tak środków przeznaczyć na badania i propagowanie wierzeń słowiańskich, a nie narzuconych nam siłą i obcych nam judeochrześcijańskich.

      W Polsce to jeszcze margines, ale w republikach nadbałtyckich to spory i bardzo popularny ruch.

  2. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 2

    Poganie i redakcja tego portalu mają jedną rzecz wspólną – nie ogarniają, że nie można topić Marzanny. Topi się marzannę.

    Wyraz pochodzi od polskiego wariantu imienia słowiańskiej bogini Marzanna; imię nie ma zadowalającej etymologii.
    W postaci pisanej wielką literą wyraz Marzanna jest także imieniem żeńskim.
    Dzieci z oddziału przedszkolnego Szkoły Podstawowej przygotowały kilka Marzann symbolizujących zimę, które chętnie odesłały gdzie pieprz rośnie.

    • Ocena: -1

      Nawet Wielki Słownik Języka Polskiego podaje cytat w formie „Marzanna”, ale jak widać, niektórzy nie chcą tego widzieć 😉

  3. Hermann Brunner
    Ocena: 1

    Rodzimowiercy …. to jakaś liberalna sekta ?

  4. Brakowało mi tam „premiera z Lublina” no i oczywiście brauna-klowna. I ciekawym, czy budzik zadzwoni w niedziele w kościele.

Dodaj komentarz