05/06/2026
690 680 960

LPEC zaczyna ogrzewanie lubelskich budynków. Gdzie popłynie ciepło?

Niższe temperatury na zewnątrz sprawiły, że największe spółdzielnie mieszkaniowe i zarządcy nieruchomości zdecydowały o rozpoczęciu dostawy ciepła do swoich budynków.

Dziś dostawę ciepła LPEC uruchamia w budynkach zarządzanych przez m.in.: Graden, GT Group, LZN „Dom”. Jutro ciepło popłynie m.in. do Spółdzielni Mieszkaniowych LSM, Czuby, Kolejarz, Motor, Spółdzielca. Na liście jest już prawie tysiąc budynków.

– Zwracamy się do mieszkańców Lublina, aby przed planowanym rozpoczęciem dostawy ciepła maksymalne odkręcili zawory termostatyczne przy swoich kaloryferach. Dzięki tej drobnej czynności unikniemy zapowietrzenia grzejników, podczas napełniania wodą instalacji centralnego ogrzewania – apeluje Teresa Stępniak-Romanek Kierownik Działu Strategii i Marketingu Rzecznik Prasowy LPEC S.A.

Obecnie to odbiorcy decydują, kiedy chcą rozpocząć ogrzewane w swoich budynkach. Mieszkańcy i użytkownicy lokali w zasobach spółdzielni czy wspólnot mieszkaniowych zgłaszają potrzebę uruchomienia dostawy ciepła do swoich zarządców lub administratorów. Zarządcy (administratorzy) decyzję o rozpoczęciu dostawy ciepła przekazują do LPEC.

– Zachęcamy, aby nie zwlekać z tą decyzją i nie dopuścić do nadmiernego wychłodzenia bryły budynku. Ogrzanie takiego wyziębionego obiektu jest o wiele bardziej kosztowne niż utrzymanie względnie stałej temperatury – dodaje Teresa Stępniak-Romanek.

Mieszkańcy nie muszą się również martwić o niepotrzebne koszty ogrzewania, kiedy na dworze zrobi się nagle ciepło. Węzły cieplne LPEC wyposażone są w urządzenia automatyki pogodowej, które regulują dostawę ciepła w zależności od temperatury panującej na zewnątrz. Dodatkowo odcinają dostawę ciepła, kiedy temperatura na zewnątrz wzrośnie do określonego poziomu – najczęściej jest to 12 lub 15 stopni. I odwrotnie, jeśli temperatura spadnie, ciepło automatycznie znowu popłynie do kaloryferów. Tym samym mieszkaniec płaci tylko za ciepło, z którego faktycznie skorzystał.

(Źródło: LPEC)

14 komentarzy

  1. I po co jeszcze ciepło

  2. Nowe zasady termodynamiki. „Ogrzanie takiego wyziębionego obiektu jest o wiele bardziej kosztowne niż utrzymanie względnie stałej temperatury”.
    Tylko, że to jest jednorazowy wydatek. Oczywiście będzie tym wyższy, im no niższej temperatury się ochłodzi.

    Za to ogrzewanie budynku ciepłego, względem nieogrzewanego, generuje ciągły koszt.
    To, że budynek będzie dłużej ciepły nie sprawi, że będą z tego oszczędności.

  3. Ocena: 0

    Fajnie Franiu ,że tę Panią wyjaśniłeś. Dzięki !

  4. Ocena: 0

    Oczywiście Czechów na końcu, ściubole

  5. Ocena: 0

    Po co grzać , przecież „prognozy nie są przesadnie alarmujące” ….

  6. Ogrzewanie powinni włączyć jak jest na minusie.

  7. Każde włączenie i wyłączenie ogrzewania to kilkaset pln dla dostawcy ciepła……

  8. Po co grzać przecież mamy ocieplenie klimatu, planeta płonie.

  9. Ocena: 0

    LPEC musi zarobić dlatego rozpoczyna sezon grzewczy, i tak zapłacą mieszkańcy.
    Im wcześniej zaczynają grzać tym więcej zapłacimy.

  10. Rozpoczęli sezon grzewczy by zarabiać w pokojach gdzie są podzielniki. W łazienkach kaloryfery zimne, bo tam nie ma miernikow.