Losy sokolej rodziny z Lublina śledzi cała Polska. W gnieździe pojawiło się kolejne jajo
17:19 05-04-2025 | Autor: redakcja
Rodzina Wrotkowskich, czyli sokoły wędrowne mieszkające na kominie Elektrociepłowni Wrotków w Lublinie są chyba najbardziej znaną parą tych ptaków w Polsce. Do tego budzącą największe zainteresowanie internautów. Nie ma co ukrywać, że wszystko to przez burzliwe losy samicy Wrotki oraz jej kolejnych partnerów jak też piskląt.
Dzięki umieszczonym w gnieździe kamerom, jak też założonemu przez Katarzynę Czerniecką Facebookowemu profilowi „Sokole OKO”, na bieżąco życie sokołów śledzą nie tylko Lublinianie, lecz również szereg osób z całego kraju. Jeszcze niedawno były obawy, czy w tym roku w ogóle w gnieździe pojawią się jaja. Wszystko dlatego, że przez ostatnie lata lęgi zazwyczaj zaczynały się w okolicach 8 marca.
Wskazywano, iż samiec Czajnik jest jeszcze za młody, potrzebuje więcej czasu, jak też, że problem stanowi druga samica – Chmielowa, która jako jedyna pozostała przy życiu z ubiegłorocznego lęgu i co pewien czas pojawia się w okolicach gniazda. Jednak para się postarała, dzięki czemu 30 marca pojawiło się pierwsze jajo. W środę 2 kwietnia zaś drugie, zaś dziś dostrzeżono trzecie.
Inkubacja trwa około 32 dni co oznacza, że pierwsze pisklę powinno wykluć się na początku maja. Obecnie zarówno Wrotka, jak też jej partner Czajnik, na zmianę ogrzewają jaja, aby nie uległy one wychłodzeniu.
Super to gniazdo. Nie za ciepłe takie. Powodzenia w niedzielę.
Lubelscy gołębiarze zajmą się nimi.
Latajace szczury czyli gołebie sra jące wszedzie gniazdujące we własnych odchodach ze wszystkimi plagami świata w piórach czekają na zeżarcie.
Będzie jajecznica.
Byłem dzisiaj rano pod zamkiem na targu gołębiowym . Słyszałem co mówią chłopy. Ten sokół może pisać testament . Wypuścili już zatrute gołębie . Ratunku już nie ma .
Jak się zatruwa gołębie? Nastrzykane? To jak latają?
Niech lepiej pilnuje swojego gniazda. Było by szkoda gdyby zostały znaleziony martwy. Tak bardzo by mi było przykro…
powiedz gdzie cfaniaku masz te gołąbki a przyjadę zobaczyć te okazy :D:D