05/06/2026
690 680 960

Łoś zauważony w centrum Lublina. Trwają działania służb (zdjęcia)

W poniedziałkowy poranek w centrum Lublina zauważono łosia, który przemieszczał się w rejonie ul. Leszczyńskiego. Na miejsce skierowano strażników miejskich i lekarza weterynarii. Trwają działania mające na celu bezpieczne odłowienie zwierzęcia i przewiezienie go poza teren miasta.

Nietypowy gość pojawił się dziś rano w Lublinie. Około godziny 7.00 jeden z mieszkańców zauważył łosia w rejonie ul. Leszczyńskiego. O sytuacji natychmiast powiadomił Straż Miejską. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy oraz lekarza weterynarii, którzy prowadzą czynności zmierzające do namierzenia zwierzęcia.

Jeśli uda się je odnaleźć i obezwładnić w sposób bezpieczny zarówno dla ludzi, jak i samego łosia, zostanie on złapany i przewieziony poza granice miasta. Tego typu działania są standardową procedurą w przypadku pojawienia się dzikich zwierząt na terenach zurbanizowanych.

Apelujemy do mieszkańców o zachowanie ostrożności. Szczególną uwagę powinni zachować kierowcy oraz piesi poruszający się w okolicach ul. Leszczyńskiego i przyległych ulic. Zwierzę, choć z pozoru spokojne, w sytuacji stresowej może stanowić zagrożenie.

Łosie pojawiają się coraz częściej w pobliżu miast i dróg, co jest wynikiem poszukiwania pożywienia oraz migracji w poszczególnych okresach roku. Specjaliści przypominają, aby w przypadku spotkania takiego zwierzęcia nie próbować się do niego zbliżać ani go płoszyć, lecz powiadomić odpowiednie służby.

fot. nadesłane

fot. nadesłane

fot. nadesłane

7 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Punktualnie łoś o godz 7 stawił się do pracy w urzędzie na Leszczyńskiego. Reszta łosi z innych urzędów powinna brać z niego przykład a tych w mieście nie brakuje. I pytanie mam, który łoś bardziej szkodzi ludziom? Ten cztero- czy dwukopytny?

  2. Poszedł zająć kolejkę do rejestracji auta!

  3. Oby przeżył.

  4. Dodzwonił się do SM o 7 rano w poniedziałek? To już jeden sukces jest, złapanie łosia to już tylko formalność.

  5. Trzeba oznakowanie ulic uzupełnić-„dzikie zwierzęta” i po problemie.

  6. Kontakt z naturą to dla mieszczucha rzecz bezcenna.Dlaczego to zwierzę skazuje się na poniewierkę i deportację na zacofaną prawacką wieś? Przecież widać,że w lewackim mieście jest mu dobrze i tu powinien żreć,puszczać bąki i sr.ć gdzie popadnie.Barbarzyncy!

Dodaj komentarz