Łoś utknął w oczku wodnym w Bójkach. Strażacy udzielili zwierzęciu pomocy
08:31 05-11-2025 | Autor: redakcja
We wtorek, kilkanaście minut po godzinie 11.00, w Bójkach doszło do niecodziennego zdarzenia – łoś wpadł do oczka wodnego i nie mógł samodzielnie wydostać się na brzeg. Zwierzę poruszało się po zbiorniku, jednak strome brzegi uniemożliwiały mu opuszczenie wody.
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano zastępy straży pożarnej: JRG Lubartów oraz OSP KSRG Jamy i OSP KSRG Ostrów Lubelski. Strażacy podjęli działania ratunkowe, zniwelowali skarpę przy zbiorniku, tworząc bezpieczne wyjście, dzięki któremu łoś mógł samodzielnie opuścić wodę.
Akcja zakończyła się powodzeniem. Zwierzę opuściło teren w dobrym stanie, nie odnosząc żadnych obrażeń. Działania strażaków w Bójkach pokazały, jak ważna jest szybka reakcja i odpowiednie przygotowanie służb w przypadku nietypowych sytuacji z udziałem dzikich zwierząt.

fot. KP PSP Lubartów
BRAWO! Szanuję ludzi, którzy pomagają zwierzętom, robią to z dobrego serca nie dla zysku. Zwierze nie umie się odwdzięczyć materialnie.
ty jesteś LUJ
a ty CH
Teraz się odwdzięczy zabijając kogoś na drodze.
Szkoda, że tam nie został, bandyta drogowy. Jak tylko zniosą ochronę, odpalę takiego dziada z uśmiecham na twarzy, a później go zjem.
Fajnie. Teraz krowy będą mogły wejść do wody i się napoić. A, zaraz, przecież już nie ma krów na pastwiskach…
A można było szkodnika po cichu utopić w tym bagienku,byłoby jednego mniej.
po cichu czekam, aż ktoś odpali atomówkę – trochę szkodników zlikwiduje
To się właściciel zbiornika ucieszy ze mu brzeg rozwalili.
Działanie wbrew naturze. W środowisku naturalnym taki łoś by się utopił w bagnie albo zdechł z głodu, użyźniając siedlisko i dając pokarm padlinożercom. To w końcu chcemy tego powrotu do natury (wypuszczanie zwierząt, zakaz polowań) czy nie (szczepienia zwierząt, ratowanie od naturalnych zagrożeń)?
Co innego uwolnić go z płotu czy wnyków, a co innego od naturalnego zagrożenia.