Listonosze do zwolnienia. W naszym regionie 300 osób straci pracę
15:25 14-01-2015 | Autor: redakcja
Poczta Polska przygotowała projekt nowego układu zbiorowego pracy, który zakłada sporą redukcję zatrudnienia. Dokument wywołał burzę wśród pracowników oraz ogromne zaniepokojenie o przyszłość. Choć nikt jeszcze nie otrzymał wypowiedzeń, to wiele osób obawia się że lada dzień może stracić pracę. Tymczasem zarząd poczty namawia pracowników do dobrowolnego odejścia z pracy, kusząc dużymi odprawami. Dla tych co sami się zwolnią, zagwarantowana jest odprawa w wysokości półrocznych dochodów. Jednak jak na razie mało kto o tym myśli.
Jak nas poinformował nasz czytelnik, a jednocześnie pracownik jednego z Urzędów Pocztowych, wśród pracowników praktycznie są głównie osoby w średnim wieku oraz starsze. –Jakby wśród załogi były młode osoby, to owszem propozycja jest kusząca, pół roku wypłaty a w tym czasie zawsze się jakąś pracę znajdzie. Jednak u nas są głównie starsi pracownicy, więc kto teraz zatrudni 50-latka, który pół życia przepracował właśnie na poczcie- pisze pan Adam. Jak ustaliliśmy, w woj. lubelskim przewidziano że zwolnionych zostanie ok. 300 osób. Ponieważ łącznie pracowników jest ponad 3 tys., łatwo policzyć, że 10 proc. załogi odejdzie na bruk. Jednak jak dodaje Pan Adam, w rzeczywistości jest trochę inaczej, gdyż są miejsca gdzie wszyscy zatrudnieni pozostaną na stanowiskach, są też takie placówki, gdzie dużo więcej niż 10 proc. osób straci pracę.
Sprawa ma jednak także drugie dno, które bardzo niepokoi pracowników. Obowiązki które do tej pory wykonuje te 300 osób przeznaczonych do zwolnienia, po ich odejściu również będą musiały być wykonywane. Pomysł jest taki, by dodatkową pracą obarczyć pozostałych na stanowiskach pracowników. To także wywołało sprzeciw wśród związkowców. Słyszy się także niepotwierdzone informacje o tym, że najmniejsze placówki Poczty Polskiej mogą zostać przeznaczone do Likwidacji. To sprawi mniejszą dostępność mieszkańców do usług pocztowych. Obecnie trwają negocjacje na temat nowego układu zbiorowego pracy. Jeżeli nie przyniosą one rezultatu, związkowcy zapewniają, że rozpatrywany będzie strajk generalny.
(fot. PP)
2015-01-14 15:12:29
jeśli nie ma potrzeby zatrudniania tylu Pracowników, to należy ich zwolnić, ponieważ dalsze zatrudnianie naraża firmę na bankructwo i tyle w temacie…
lepiej wywalić pierdzistołków
Mentalność niektórych pracowników poczty jest dokładnie taka jak 30 lat temu. Teraz wiem dlaczego, po prostu pracują tam wciąż ci sami ludzie, w dodatku są oni praktycznie niereformowalni. Zmiany są konieczne choć przynajmniej 10 lat spóźnione. Skończy się to pewnie strajkiem generalnym, co pogrąży tę instytucję do reszty.
Tutaj chciałbym pozdrowić panią „wiecznie niezadowoloną” z mojej poczty.
Na szczęście staram się zaglądać tam tylko wtedy gdy muszę…
Nie każdy musi się głupawo i fałszywie uśmiechać na widok byle barana albo chama chcącego załatwić z naszą pomocą sprawę. Korzystam z poczty co jakiś czas, wchodzę, bez zbędnych ceregieli i zawracania dupy załatwiam co mam załatwić i nie oczekuję kurtuazji ani czołobitności w stylu „nasz klient nasz pan” – ta debilna „zasada” przyszła z zachodu i pozwala niektórym klientom pomiatać sprzedawcami, jest sposobnością dla każdego prostaka i chama do dowartościowywania się kosztem Bogu ducha winnych ludzi. Ja wychodzę z założenia że obie strony – zarówno klient jak i obsługa mają interes obopólny i niepotrzebne są tu żadne sztuczne gesty ani włażenie w tyłek, wystarczy życzliwość, kultura i sprawność. Poza tym kolego na pocztę nie chodzi się „bo się chce” bo to nie jest sklep z piwem, każdy tam przychodzi bo coś musi.
Tylko 10%? Bezrobocie niepokojąco spada. Prezydent Koziego Grodu utworzył tysiące miejsc pracy i cieszy się wysokim POparciem. A może tak 30-40% zwolnić? Szczawiu i mirabelek w regionie dostatek a i śmietniki się znajdą.
Tylko jak długo można tak żyć?
Tysiące miejsc pracy może i stworzył – tyle że gównianych i nic nie wartych. Zapytajcie ludzi którzy pracują w „specjalnej strefie ekonomicznej” zarabiających bezprzyszłościową najniższą krajową. Tylko dlaczego nikt nie mówi ile osób straciło dobrze płatne stanowiska przez sztuczne stwarzanie konkurencji w handlu żeby kto inny mógł zarabiać mniej. Taki dobroczyńca janosik.
Oczywiście najlepiej zacząć zwolnienia od ludzi na najniższych stanowiskach pracy, dlaczego nikt nie sprawdzi ile jest niepotrzebnych stanowisk dyrektorskich, każdy region sieci ma dyrektora, zastępcę a do tego kilku koordynatorów…. i oni nie zarabiają tyle co listonosze oszczędności znacznie większe….
Konkretny, ty to jakiś jesteś konkretnie……. niezorientowany. Rozrost administracji, powielanie stanowisk kontroli, informatycznych – gdzie poszczególne ich komórki jedne są od klawiatury, drugie od myszy, jeszcze inne od monitorów …. dalsze zatrudnianie kadry menagerów to jest problem Poczty Polskiej!
Zwolnić należy nie listonoszy, a połowę załogi z UP 17 na Juranda. Tak niemiłej i leniwej obsługi nie ma na żadnej innej poczcie, nawet w placówkach fili tego urzędu. Zwolnienie sporej części pań z okienek poprawi im samopoczucie, bo wiecznie sprawiają wrażenie jakby siedziały tam za karę…
Zadajcie sobie trud i sprawdzcie kto sie dzi obecnie w zarządzie poczty polskiej.
Wystarczyło by zwolnić kilku dyrektorów,ktorzy marzą obecnie o wyprzedaniu poczty polskiej i posadkach w inpoście, i hajs znalazłby sie dla kilkudziesieciu pracowników. Wiadomo,ze jesli jest za duze zatrudnienie,to bezsens kogos trzymać,ale tych zwiazków zawodowych,kierowników,dyrektorów to mogliby sie pozbyć.
Irasiad a widziałeś gdzieś na poczcie zadowolone Paniusie-bo ja jeszcze nie spotkałam wszystkie siedzą w ciepełku na mięciutkim foteliku a minę mają taką jakby ciągle cytrynkę wcinały.:-)
Widziałem. Polecam pocztę w leclercu na dole, albo na Zana 39. Pierwsza szybka, sprawna i miła, a ruch prawie jak na głównej. A druga, to już w ogóle jest dziwna poczta, bo jak stoją 2-3 osoby w kolejce, jeśli jest druga osoba to odrazu otwiera okienko… Jednak się da jak się chce.
Jeśli chodzi o moje zdanie to Poczta Polska może na spoko przestać istnieć i nawet tego nie zauważę.
Płakał więc nie będę.
Zacząć od góry zwolnienia bo z tego co zaobserwowałem to listonosze już latają z jęzorami na brodach a nie daj panie boże żeby ktoryś zachorował to robota przedłuża im się nawet do 19-20 bo co pilne musi być doręczone .