06/06/2026
690 680 960

Liść ze „świętego” drzewa w Parczewie sprzedany! Kto dał najwięcej? (zdjęcia)

Już wiadomo za ile został sprzedany liść ze „świętego” drzewa w Parczewie. Cała kwota z licytacji została przekazana dla Lubelskiego Stowarzyszenia Naukowego Na Rzecz Rozwoju Psychiatrii.

– 720 złotych trafiło dziś na rzecz psychiatrii dziecięcej. Wczoraj do godz. 21.38 największą kwotę zadeklarowała Kropelka Ośrodek Wypoczynkowy – 360 zł (pan Michał P. się wycofał), a ja postanowiłem ją podbić o kolejne 360 zł i tak na konto Lubelskiego Stowarzyszenia Naukowego Na Rzecz Rozwoju Psychiatrii trafiła dziś fajna sumka 720 PLN, a zaczęło się od 5 zł. Gratuluję Kropelce i Tomkowi Kupianowi zwycięstwa, a nade wszystko dobrego serca. Dziękuję wszystkim licytującym za dobrą zabawę, a moim przyjaciołom i rodzinie za wsparcie przez ostanie trzy dni – poinformował dziś inicjator akcji Adam Kościańczuk.

Pomysłodawca dodał również, widząc zapewne komentarze pod artykułami o tej akcji, że życzy na przyszłość Polakom więcej uśmiechu oraz dystansu do siebie i życia. Zapewnił, że to nie koniec, a za tydzień pojawi się kolejna akcja na rzecz dzieciaków.

Licytacja liścia ze „świętego drzewa” ruszyła od kwoty 5 złotych i szybko zaczęła rosnąć. W sobotę po południu było już 555 złotych, a licytacja trwała do godzin wieczornych w poniedziałek. Uzyskane środki trafiły już w całości do Lubelskiego Stowarzyszenia Naukowego Na Rzecz Rozwoju Psychiatrii, co też zostało potwierdzone opublikowanym zdjęciem przelewu.

Wszystko zaczęło się od drzewa przy ul. Spółdzielczej w Parczewie. Wciąż jest tam widoczne okrzyknięte przez mieszkańców „cudowne objawienie”. Chodzi o wizerunek przypominający twarz z aureolą, w której większość dostrzega Jezusa Chrystusa, część zaś Matkę Boską. Pomimo stanowiska diecezji siedleckiej wskazującego, iż nigdy do tej pory nie potwierdzono objawień w tego typu miejscach, pod drzewem nadal gromadzą się ludzi, jedni z ciekawości inni zaś liczą na głębokie przeżycia duchowe. Tak czy inaczej o parczewskim drzewie zrobiło się głośno na cały kraj. Zaś dzięki jednemu liściowi z tego drzewa udało się zebrać 720 zł na szczytny cel.

(fot. Adam Kościańczuk)

33 komentarze

  1. Ocena: 0

    Liść ze „świętego” drzewa w Parczewie sprzedany.
    Jak kto nie ma lepszego zastosowania dla gotówki może se i liścia kupić.
    Mnie byłoby szkoda „uszczknąć” z trzynastki na takie fanaberie.

    • A wypracowałeś jakiś zysk na tej emeryturze, że trzynastka ci się należy?

  2. nie kryty krytyk
    Ocena: 0

    i dziwne że ludzie wierzą że kaczor ze swoich daje XD
    CIEMNOGRÓD sekto-katolicki.

  3. Ocena: 0

    Nie długo będą was zamykać w psychiatrykach, przypominam że 1995r psychiatria opętanie uznaje za chorobę psychiczna i zamyka się za to w zakładach.

  4. promuje się na głupocie i życzy innym dystansu. ale parcie na szkło!

    • Ocena: 0

      Też tak pomyślałem, że ten kto ten lisć sprzedaje
      oraz ci dziennikarze, co się tym tematem zajmują, to wlaśnie na tych biednych ludziach z pod drzewa się promują. Wykożystują ich ulomność. Bo chyba nikt normalny, zdrowy na umyśle, nie bierze tego drzewa i tych ludzi na poważnie.

  5. niezły pacjent ale terapia chyba nie działa

  6. Ocena: 0

    Patrząc na komentarze, ludziom brakuje nie tylko dystansu, ale i inteligencji… Jak dla mnie połączenie świętego liścia ze wsparciem psychiatrii jest wybitnie zabawne, gratuluję autorowi poczucia humoru i walki o to, co słuszne.

  7. fajnie super ale nigdzie nie piszą czy ci ludzie słabej wiary sie tam jeszcze gromadza i modlą pod tym świetym drzewem czy już sie rozeszło kuku towarzystwo ?

  8. Na Interii pisali że 1000zl

    • Ocena: 0

      Jak mogli pisać, skoro autor podał 720…? Wymyślili?

      • Od 5 zł czy od 50zl ?

      • No redakcjo ślepy nie byłem wczoraj to napisali na biznes Interia więc nie ja sobie to zmyśliłem
        Wszystko wskazuje na to, że liść zostanie sprzedany za 1000 zł. Taką kwotę zaproponował w niedzielę jeden z chętnych, który zgłosił się pod wpisem autora aukcji na Facebooku. Nikt jak na razie nie przebił jego oferty.

        • Ocena: 0

          Chyba organizator licytacji wie za ile sprzedał…brak słów na taką dyskusję…

  9. .......................,
    Ocena: 0

    To się nazwa pareidolia a nie żaden cud – zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach.

  10. czy ktoś z komentujących rozumie słowo ironia, lub określenie „z przymrużeniem oka”?właśnie po to była licytacja, wykorzystano głupią, beznadziejną sytuację i zebrano pieniądze na szczytny cel, bo psychiatria leży w tym tekturowo – moherowym państwie

    • a czy ty rozumiesz, że można dokonać wpłaty na ten cel bez kupowania liścia i promowania się w mediach na cudzej ułomności?
      najbardziej na rozmowę z fachowcem kwalifikuje się zwycięzca licytacji, a zaraz za nim organizator… nie wiem jakie niepewności tym leczą, ale są fachowcy, którzy pewnie to ustalą.

      • akurat na tej ułomności powinno się promować ile wlezie żeby coś poszło do przodu w tym kartonowym państwie, cel był szczytny ktoś to musi finansować skoro państwo z dykty nie daje kas, i ktoś musiał to wygrać aby dopełnić kielich zwycięstwa nad ciemnością… czego nie rozumiesz ??