Likwidacja zatorów na rzece Bug – Wody Polskie usprawniają przepływ wody
09:32 09-11-2025 | Autor: redakcja
Wody Polskie kontynuują prace mające na celu usunięcie zatorów na rzece Bug. Najczęściej powstają one w wyniku gromadzenia się powalonych drzew, których pnie i konary blokują znaczną część nurtu. Jak poinformowano, tylko w rejonie Nadzoru Wodnego w Chełmie wykonawca wydobył z rzeki ponad 70 m³ drewna.
Prace związane z usuwaniem zatorów będą kontynuowane na kolejnych odcinkach Bugu. Zatory mogą prowadzić do lokalnych podtopień oraz zalewania terenów nadbrzeżnych. Dodatkowo zmiana przepływu wody w miejscach zatorów przyczynia się do przyspieszonej erozji brzegów, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa terenów przyległych. Długotrwałe zatory mogą prowadzić do stagnacji wody, zwiększenia osadów i obniżenia jakości ekosystemu wodnego, co wpływa negatywnie na rośliny i zwierzęta żyjące w rzece.
Usuwanie zatorów realizowane jest również na wniosek Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, ze względu na strategiczne znaczenie Bugu jako rzeki granicznej. Działania te mają na celu nie tylko usprawnienie przepływu wody, ale także ochronę infrastruktury oraz bezpieczeństwa mieszkańców i służb granicznych.
Rzeka sama sobie poradzi. Wody Polskie niech zajmą się czymś pożytecznym w końcu.
Ten twór wody polskie powinien być zlikwidowany.
Ty nawet nie wiesz ilu bezrobotnych powiększyłoby kolejki w regionalnych pośredniakach, a tak siedzą, popijają kawkę, popierdują, opowiadają sobie sny, kto z kim i w których krzakach ż cudzą żoną lub z kochanką….
… to pisiorski twór
ty jestes powski twór z 3 jajami ale bez wacka
… 100 % celnie w punkt … woda szybko spłynie a susza postępuje
dokładnie ,ale w tveni dolą o retencji
Szczególne zatory tworzo malopludy z maczugami atakujące SG .
Wykonawca wydobył z rzeki ponad 70 m³ drewna, powiadacie
Wyschnie i zamiast palić śmierdzącym, ale dobrym bo polskim węglem z Bogdanki, albo zbieranym po lasach chrustem, owo wyłowione drewno na opał jak znalazł. Dosłownie.
Przecież to trzeba suszyć w dobrych warunkach minimum 2 lata.
Komuna wróciła w pełnej postaci, W latach 60 Wieprz prostowali , a nawet i pogłębiali . Przy tym nie raczyli nawet skorygować długości rzeki, bo tylko te 4 przekopy między Tyśmienicą a Łysobykami to już 6-7 km krócej. Czyżby zamiast Odry Bug miał by być żeglowny?
A potem płacz ze szusa.
Co na to brunatno-zieloni faszyści i ich zgryzający drzewa umiłowani podopieczni z płaskimi ogonami?
Poprzedniej władzy zawdzięczamy powołanie takich instytucji jak Wody Polskie czy też KOWR, służące do zatrudniania kolesiów bez kwalifikacji oraz kręcenia lodów.