Leżał z rowerem na torach. Szynobus odciął mu nogi
12:39 11-08-2018 | Autor: redakcja
W sobotę rano Czytelnicy poinformowali nas o wypadku kolejowym w Rejowcu Fabrycznym przy ul. Cementowej. Do zdarzenia doszło około godziny 8 poza przejazdem kolejowym. Szynobus relacji Lublin – Bełżec przejechał rowerzyście po nogach odcinając je.
Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Poszkodowany mężczyzna w krytycznym stanie trafił do szpitala. Policjanci ustalili wstępnie, że leżał on z rowerem na torach. W chwili obecnej trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia, m.in. to czy mężczyzna w chwili zdarzenia był trzeźwy.
2018-08-11 12:30:32
(fot. nadesłane)




Rowerem już sobie nie pojeździ
Ale wózek też ma 2 kółka tylko nie w tym układzie
A co do torów to może myślał że to poręcze od schodów i nawet przez chwilę się ucieszył jak zobaczył że winda jedzie.
Jakim trzeba być głupcem. Nawet jak pijany to kładziesz sie na torach bo co? Wygodnie?
Bo pijany chciał przenieść rower przez tory popadł w stan nieważkości wyłożył się z nim i nie mógł już z nim wstać, bo zadziałało podwójne przyciąganie ziemskie. Takie to dziwne??
Oby się wyspał… na głupotę nie ma lekarstwa.
Jest lekarstwo: odcięcie nóg i już trudniej do sklepu po tanie wino
Może przynajmniej wytrzeźwiał.
Rowerem już nie, ale widziałem kiedyś taki wózek inwalidzki z korbami na ręce.
To się nazywa „pomroczność jasna”.
No dobra, ale co rowerowi odcięte zostało, co rowerowi!!!
Szkoda ze się wzdłuż na szynie nie połozył …teraz bedzie się męczył na wózku do końca życia …a pić się chce
Leży Marian, leży sobie koło szyny
Przyszła już policja gapią się dziewczyny
Pociąg mu przejechał poprzez obie nogi
Ach, cóż cię spotkało mój Marianie drogi
Leży Marian, leży i wije się w bólach
Od jutra na spacer no to już o kulach
Twardy bruk, a jeszcze ludzi coraz więcej
Marian się ogania, wszak ma jeszcze ręce
Smutne-ale prawdziwe……
To też trzeba mieć ”szczęście” żeby się wypierdzielić akurat na torach .Tam teren wyboisty ale musiał tam i to jeszcze w godzinach przejazdu
Wy się lepiej wszyscy zastanówcie co piszecie !! Ten człowiek nie żyje. To był czyjś syn ojciec brat i zwyczajnie człowiek. Nie macie prawa osądzać nikogo bo sami nie jesteście święci!
O kruca. Ale powiedziałeś. Ale mądry. A że zrobił maszyniście problem, ludzie stracili cenny czas, ktoś nie dojechał na ważne spotkanie. A to wszystko przez to, że ktoś usunął na torach. Ciekawe czy był trzeźwy?
Mnie też irytują poglądy typu „o zmarłych nie mówi się źle”. A to niby dlaczego?! O każdym mówi się tak, jak na to sobie żyjąc zasłużył. Kopnięcie w kalendarz nie zmywa uczynków i poglądów dobrych ani złych. Poza tym absolutnie każdy jest czyimś synem, więc argument kompletnie wyciągnięty wiadomo skąd. Znałem takich, których najbliżsi odetchnęli z ulgą dopiero nad grobem. To wcale nie są takie rzadkie przypadki.
Kondolencje dla rodziny