04/06/2026
690 680 960

Leżał z rowerem na torach. Szynobus odciął mu nogi

Do tragicznego wypadku kolejowego doszło w sobotę rano w Rejowcu Fabrycznym. Szynobus przejechał mężczyźnie po nogach.

W sobotę rano Czytelnicy poinformowali nas o wypadku kolejowym w Rejowcu Fabrycznym przy ul. Cementowej. Do zdarzenia doszło około godziny 8 poza przejazdem kolejowym. Szynobus relacji Lublin – Bełżec przejechał rowerzyście po nogach odcinając je.

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Poszkodowany mężczyzna w krytycznym stanie trafił do szpitala. Policjanci ustalili wstępnie, że leżał on z rowerem na torach. W chwili obecnej trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia, m.in. to czy mężczyzna w chwili zdarzenia był trzeźwy.

IMG_20180811_083223

IMG_20180811_083227

IMG_20180811_083537

IMG_20180811_090349

2018-08-11 12:30:32
(fot. nadesłane)

36 komentarzy

  1. Rowerem już sobie nie pojeździ

    • Ocena: 0

      Ale wózek też ma 2 kółka tylko nie w tym układzie
      A co do torów to może myślał że to poręcze od schodów i nawet przez chwilę się ucieszył jak zobaczył że winda jedzie.

  2. Jakim trzeba być głupcem. Nawet jak pijany to kładziesz sie na torach bo co? Wygodnie?

    • Bo pijany chciał przenieść rower przez tory popadł w stan nieważkości wyłożył się z nim i nie mógł już z nim wstać, bo zadziałało podwójne przyciąganie ziemskie. Takie to dziwne??

  3. całe szczęście już emeryt
    Ocena: 0

    Oby się wyspał… na głupotę nie ma lekarstwa.

  4. Ocena: 0

    Może przynajmniej wytrzeźwiał.

  5. Rowerem już nie, ale widziałem kiedyś taki wózek inwalidzki z korbami na ręce.

  6. To się nazywa „pomroczność jasna”.

  7. Szkoda ze się wzdłuż na szynie nie połozył …teraz bedzie się męczył na wózku do końca życia …a pić się chce

  8. Ocena: 0

    Leży Marian, leży sobie koło szyny
    Przyszła już policja gapią się dziewczyny
    Pociąg mu przejechał poprzez obie nogi
    Ach, cóż cię spotkało mój Marianie drogi

    Leży Marian, leży i wije się w bólach
    Od jutra na spacer no to już o kulach
    Twardy bruk, a jeszcze ludzi coraz więcej
    Marian się ogania, wszak ma jeszcze ręce

    Smutne-ale prawdziwe……

  9. To też trzeba mieć ”szczęście” żeby się wypierdzielić akurat na torach .Tam teren wyboisty ale musiał tam i to jeszcze w godzinach przejazdu

  10. Wy się lepiej wszyscy zastanówcie co piszecie !! Ten człowiek nie żyje. To był czyjś syn ojciec brat i zwyczajnie człowiek. Nie macie prawa osądzać nikogo bo sami nie jesteście święci!

    • O kruca. Ale powiedziałeś. Ale mądry. A że zrobił maszyniście problem, ludzie stracili cenny czas, ktoś nie dojechał na ważne spotkanie. A to wszystko przez to, że ktoś usunął na torach. Ciekawe czy był trzeźwy?

    • Ocena: 0

      Mnie też irytują poglądy typu „o zmarłych nie mówi się źle”. A to niby dlaczego?! O każdym mówi się tak, jak na to sobie żyjąc zasłużył. Kopnięcie w kalendarz nie zmywa uczynków i poglądów dobrych ani złych. Poza tym absolutnie każdy jest czyimś synem, więc argument kompletnie wyciągnięty wiadomo skąd. Znałem takich, których najbliżsi odetchnęli z ulgą dopiero nad grobem. To wcale nie są takie rzadkie przypadki.

    • Ocena: 0

      Kondolencje dla rodziny