Lekarze zrobili sobie w szpitalu strzelnicę, postrzelili pacjentkę. Sprawą zajęła się prokuratura
19:15 24-08-2017 | Autor: redakcja
Wciąż nie udało się ustalić, który z pracowników szpitala w Łukowie postrzelił z wiatrówki 38-letnią pacjentkę. Wiadomo jednak, że feralnego wieczoru, strzelało z niej sześć osób. Wszyscy są pracownikami szpitala, lecz byli w czasie wolnym od pełnienia służbowych obowiązków. Śledczym udało się za to dowiedzieć, kto jest właścicielem wiatrówki. Okazał się nim jeden z lekarzy. Został on już przez dyrektora szpitala tymczasowo zawieszony w wykonywaniu obowiązków.
Sprawą strzelnicy na terenie szpitala zajęła się Prokuratura Rejonowa w Łukowie. Obecnie prowadzone jest dochodzenie w sprawie, a nie przeciwko danej osobie. Śledztwo toczy się w kierunku narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do trzech lata pozbawienia wolności. Jednocześnie postępowanie wyjaśniające prowadzi dyrekcja placówki. Na dzień dzisiejszy jedynie lekarz, który przyniósł wiatrówkę na teren szpitala, poniósł konsekwencje służbowe. Sprawą zainteresowana jest także Rzecznik Praw Pacjenta. Chodzi o ustalenie, czy prawa pacjenta były prawidłowo realizowane przez personel medyczny.
Przypomnijmy, w ubiegły czwartek powiadomiono policję, iż jedna z pacjentek szpitala została postrzelona. Kobieta siedziała na ławce przed budynkiem, kiedy to poczuła ból w nodze. Okazało się, że została trafiona śrutem z wiatrówki. Policjanci już po wstępnych oględzinach ustalili, że strzał mógł paść z okolic sąsiedniego budynku. Podczas sprawdzania pomieszczeń, w służbowej szafce odnaleziono wiatrówkę oraz śrut, zaś obok leżała podziurawiona plastikowa butelka. Ustalono, że pracownicy szpitala strzelali do butelki, jednak jeden ze śrutów trafił w kobietę.
(fot. policja)
2017-08-24 19:10:29
Jeżeli lekarz nie może pochwalić się tym, że wyciągnął człowieka z ciężkiej choroby to próbuje dowartościować sie w osiągnięciach niższej kategorii. No cóż zawodowa ambicja ludzi jest bardzo zróżnicowana.
Limity wyczerpane do końca roku to sobie znaleźli rozrywkę
A może chcieli eliminować niewyleczalne przypadki na zlecenie NFZ 😉
Kolejna wyjątkowa kasta 🙁
Zbieracie odciski ze strzelby a potem od całego personelu.
Strzelby? Pojutrze to już armata będzie.
Do redakcji i was „wiatrówka” to taka kurtka od wiatru… Natomiast to o czym mowa w art jest karabinkiem pneumatycznym zaliczanym do rodzajów broni..!!! Problem jest jednak inny czyli nuda lekarzy… i ich spospób rozrywki..
https://sjp.pl/wiatr%C3%B3wka
Ktoś tu nie zna UOBiA.
haha, to dopiero news! ale jajca 🙂
Oczywiście nie popieram zachowania lekarzy, ale czy aby śledztwo nie jest prowadzone tak gorliwie, bo rzekoma poszkodowana jest z policji? Ludzie, taką wiatrówką można sobie co najwyżej oko wybić z 10m, o ile w ogóle. Ciekawy jestem jak daleko znajdowała się rzeczona ławka od miejsca, gdzie strzelali. Bardzo łatwo było by policzyć jaką energię miał pocisk i czy rzeczywiście była możliwość zrobienia komuś krzywdy.
Późno jest, przywidzialo mi się, w artykule nie ma słowa o zawodzie wykonywanym przez poszkodowaną.
@Badzes To nie wiatrówka, a wyrób wiatrówkopodobny – energii nie policzysz, bo jest za każdym strzałem inna. Jednym słowem – człowiek strzela, chińczyk kule nosi… pzdr
Nie znajdą winnego bo nikt się nie przyzna, i tak oto pani z siniakiem na nodze pozostanie nieusatysfakcjonowana.
problem jest głębszy niż parametry techniczne pneumatycznej ale jednak broni… to przede wszystkim dowód że lekarze bardzo nudzą się w pracy a już rozrywka jaką sobie znaleźli zabiera resztki szacunku do tych zwykłych konowałów zwących się „bogami”…
He, he cieniasy!
Swego czasu w Krakowie w zezowym szpitalu w Witkowicach doktor, z zamiłowania myśliwy, pomylił pielęgniarkę z sarną i postrzelił ją z dubeltówki. A strzelał z okna pokoju lekarskiego bo nie chciało mu się wychodzić. Szpital jest położony w lesie i zwierzyna sama podchodziła pod okna. A pielęgniarka była spóźniona do pracy i biegła na skróty przez krzaki.
Ja pierdziele! hahahahaha lekarze strzelali w szpitalu o masakra hahahahhaha
Dokładnie tak samo zareagowałam. 🙂
dostali zlecenie z zus zeby zmniejszyc liczbe swiadczeniobiorców
Gdyby to strzelala pielęgniarka to już dawno została by wyrzucona z pracy…
… celna uwaga … Doktóry to takie „byliśmy bogami” więc są nietykalni…
Hit! Dosłownie.