07/06/2026
690 680 960

Larwy zjadały psa żywcem. Wczesniej ktoś go porzucił w zawiązanym worku

Pies znaleziony w Majdanku Kozickim w gminie Piaski znajdował się w takim stanie, że nawet wolontariusze Straży Ochrony Zwierząt byli w szoku. Na skraju sił, żywcem zjadany przez larwy much oraz przeganiany przez mieszkańców.

Wolontariusze Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt otrzymali telefon od mieszkanki miejscowości Majdanek Kozicki, która prosiła o interwencję w sprawie psa, od którego intensywnie śmierdzi padliną. Kobieta prosiła o zabranie go głównie z powodu obaw o swoje dzieci i zwierzęta. Wolontariusze, choć jechali na inną interwencję, po przeanalizowaniu sytuacji, postanowili w pierwszej kolejności sprawdzić w jakim stanie jest pies. Jak się okazało, była to właściwa decyzja, gdyż zwierze znajdowało się na skraju wytrzymałości.

Gdy wolontariusze dotarli na miejsce, zgłaszająca zaprowadziła ich do garażu, gdzie już u wejścia czuć było przeraźliwy smród. W środku znajdował się wyczerpany pies. – Był apatyczny, nie reagował prawidłowo na bodźce, zataczał się, w pewnym momencie ostatkami sił przysunął się do naszej wolontariuszki jakby chciał powiedzieć „dobrze, że jesteście, już nie mam siły walczyć”. Potem przewrócił się pod stojący w garażu traktor- wyjaśniali wolontariusze.

Jak się okazało, były to jego ostatnie kroki, zwierze zostało zabrane już bezwładne. W pobliżu zabudowań leżał worek po ziemniakach ze śladami sierści. Najprawdopodobniej to właśnie w nim, ktoś go w to miejsce podrzucił. Po badaniach okazało się, że pies jest w tragicznym stanie. -Jego ciało było w ranach pełnych larw much, które niczym gejzery wylewały się na zewnątrz. Szyja została przemieniona niemal na sito przez larwy siejące spustoszenia. Obawiamy się, że ogon trzeba będzie amputować. Tylną pachwinę i jądra pokrywa wielki krwiak prawdopodobnie od kopnięcia – dodaje Marta Wołosek z LSOZ

Wolontariusze wyjaśniają, że nigdy nie widzieli na oczy żywego psa w takim stanie. – Co mu się stało? Kto mu to zrobił? Czy uda nam się ustalić sprawcę tego czynu? Liczymy na Państwa pomoc – tłumaczą.

Fundacja LSOZ apeluje o pomoc w leczeniu znalezionego psa.

BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 „działania statutowe LARRY”
przelewy zagraniczne: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419

(fot. LSOZ)
2015-06-11 21:43:09

44 komentarze

  1. Mój Boże ;( płakać się chce…

    • Ja się popłakałam. Może psinkę trzeba było uśpić, jak to zwierze musiało się męczyć? Jakim trzeba być człowiekiem, żeby tak potraktować żywą istotę?!!!

      • Naprawdę nie rozumiem, jak można być tak okrutnym ;( mam nadzieję, że kiedyś karma wróci do tego „czlowieka”..

  2. Ocena: 0

    Widać mieszkańcy też ch… Warci. Zamiast zadzwonić żeby psa zabrali to przeganiali

  3. Nie jestem wstanie wyobrazić sobie tego. Normalnie jakby to bo nie prawdziwe. Biedna spinka.

  4. Ocena: 0

    Może faktycznie wyjątkowo tę miejscowość powinno się przemianować, że leży w gminie PISKI. Dramat.

  5. Człowiek…. to brzmi dumnie? ……..

    • Ocena: 0

      A to „człowiek”? W takich sytuacjach wstyd mi, że należę do tego gatunku. Z całego serca życzę, aby długo zdychał w męczarniach żywcem żarty przez robaki. Bo to nie człowiek. To ścierwo.

  6. To suma urodzi szczeniaki i o nie zacięcie walczy a człowiek wrogiem stoi wobec każdego życia, bez względu czy to człowiek czy zwierzę. I jak my mamy budować bezpieczną przyszłość narodu jak niszczymy to co mamy pod nosem. Straszne czasy!

  7. Zwierzak tez czuje bol tak samo jak i czlowiek. Przez co ten psiak musial przejsc…. ale tak. Ludzie sa I beda nieczuli na krzywde zwierzat. Niech sie kazdy zastanowi…

  8. Ocena: 0

    Właścicielowi psa i tym którzy go tylko przeganiali życzę z całego serca aby zdychali żywcem powoli zjadani, mam nadzieje ze ruszy kogoś sumienie i poinformuje władze o danych właściciela to jest nie wyobrazalne, dobrze są ludzie tacy jak wy Wolontariusze!!!! Chwała wam za to co robocie

  9. Ocena: 0

    jeb*ny wieśniak, wiem jacy ludzie żyją na wsiach i jak traktują zwierzęta…obyś skur**synu zdechł w męczarniach je**ny popaprańcu!!! ten świat jest chory, a ludzie to ku*wy

    • apokites a skąd wiesz że to pies kogoś ze wsi? grubo się mylisz mówiązc że wiesz jak ludzie traktuja zwierzęta na wsi to że znasz 1,2 osoby to nie znaczy że każdy tak się zachowuje ja pojechałam do wielkiego MIASTA LUBLIN oglądać psa w bloku i też mogę powiedzieć że ludzie trzymajacy zwierzęta w bloku są chorzy bo był taki smród ze się nie dało wejść zwierzęta załatwiały się na łóżko, właściwie materace na których spali właściciele i czy to jest normalne? i nie dziwi mnie to że wszędzie jest zakaz wyprowadzania psów jak idzie jakas krowa albo jakiś h*j i pies się załatwi na trawie a potem się przejść nie da bo wszędzie nasrane….to jest dopiero kultura trzymania zwierząt w bloku…

    • Nie pier…… głupot potłuczeńcu o ludziach na wsi bo mieszkam na wsi i mam takich miejskich psów wyrzuconych z samochodu już 3 sztuki, i w zasadzie większość ludzi w mojej okolicy ma psa tylko dlatego że się przybłąkał, a i tak po lesie i okolicznych polach błąka się taka wataha, że bez problemu jest w stanie upolować sarnę. Skoro ten pies był tam przywieziony w worku to śmiem twierdzić że pochodził on raczej z miasta.

  10. A może pies uciekł z laboratorium gdzie ludzie w białych fartuchach robili na nim takie eksperymenty … to się dzieje na co dzień !!!

    • Ocena: 0

      niewykluczone, ale tego nie weźmie nikt pod uwagę… a eksperymenty trzeba na jakichś zwierzętach robić…