La Dolce Vita, czyli włoskie hity w Lublinie. Mamy dla Was wejściówki!
15:38 05-11-2018 | Autor: redakcja
Lublin
2018-11-23
15:38 05-11-2018 | Autor: redakcja
Sharazan by Al Bano i Romina Power 🙂 Utwór, który kojarzy mi się ze słońcem, wakacjami i szczęśliwym dzieciństwem. Chciałabym pójść na koncert z Mamą, która zawsze włączała mi płytę Al Bano i Romina Power podczas wakacji na działce i serowowała pyszne truskawkowe koktajle 🙂
Mojej żony największym marzeniem jest wybrać się do Włoch ale niestety nas nie stac mamy dwoje dzieci i tym się zajmuje to by był najlepszy prezent dla niej na nasza rocznicę ślubu:)
Jak dla mnie to nie język francuski jest językiem miłości ale właśnie włoski. Cenię włoskie utwory za ich głębię, prawdziwość i mega emocjonalność. Czasem sprawiają, że mam gęsią skórkę, czasem wzruszam się i płaczę a jeszcze innym razem wywołują we mnie szczęście, euforię i poczucie że mogę zdobyć cały świat 🙂 Sharazan, Volare, Ti amo, Felicita i wiele innych. Chciałabym zrobić niespodziankę mężowi i to właśnie z Nim wybrać się na ten koncert
Kwintesencją hasła włoskie przeboje jest utwór L’Italiano – Roberto Zucaro. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa domówki rodziców, wszelkie komunie etc i niezmordowany magnetofon wersji „jamnik” . Miał dwie kieszenie – i w dwóch były samodzielnie nagrywane z radia kasety z włoskimi przebojami – leciały na zmianę bo uwielbiała je mama. I dlatego też na taki koncert zabrać mógłbym tylko jedną osobę – mamę 🙂
Tornero, Sereno e i wlasciwie wszystkie, poszłabym chętnie z koleżanką która też kocha Włochy tak jak ja, mój dziadek był Włochem i 12 listopada mam urodziny, chciałabym dostać taki prezent!
Meravigliosa creatura <3
mój ulubiony kawałek to między innymi felicità a na koncert pójdę ze swoją kochan(k)ą 😉
Lasciatemi cantare !!! Tekst piosenki wyjaśnia dlaczego włoskie hity 🙂 Bilety= JA + TATA
Sempre sempre Albano i Romina ? ,razem z mężem chętnie posluchamy tego na koncercie
Francesco Napoli „Balla, balla” – kwintesencja włoskich piosenek 😀 Kierowcy dziwnie na mnie patrza, kiedy jadac do pracy, uslysze ja w radio – ale to silniejsze ode mnie 🙂
Na koncert zabralabym narzeczonego! Niech zobaczy, co dobre!