04/06/2026
690 680 960

Kultura kawy na świecie: zwyczaje dotyczące parzenia i picia kawy w różnych krajach

Delektowanie się filiżanką dobrej kawy to uniwersalna przyjemność, którą rozumieją osoby z całego świata. Mimo wszystko metody parzenia i picia kawy różnią się w zależności od lokalizacji – czasem dość drastycznie. Od wielowiekowych etiopskich ceremonii kawowych przez dynamicznie rozwijającą się chińską kulturę kawową po Kaffee und Kuchen w Niemczech – wybierając się w kawową podróż dookoła świata, można odkryć naprawdę wiele. Zatem chwyć za filiżankę i wybierz się z nami w intrygującą podróż po krajach, kulturach i kawowych rytuałach.

Niemcy: kawa, ciasto, społeczność

Na rozgrzewkę przespacerujemy się po uliczkach sąsiednich Niemiec, gdzie kultura picia kawy przeżywa prawdziwy rozkwit. Jak się okazuje, nie trzeba wybierać się daleko, by odkryć zupełnie unikatowe zwyczaje związane z kawą! 

Chociaż większości turystów Niemcy wciąż kojarzą się z piwem (i kto mógłby ich winić, biorąc pod uwagę Oktoberfest!), miejscowi znacznie częściej sięgają po filiżankę kawy. W każdym razie tak właśnie wynika z danych statystycznych. Niepozorna filiżanka kawy wyprzedza nie tylko piwo, ale nawet wodę mineralną. Jednak w przeciwieństwie do Włochów, w których żyłach płynie espresso, Niemcy preferują niespieszne delektowanie się naparem – co może tłumaczyć popularność kawy przelewowej w tym kraju. Co więcej, świeżo palona kawa ziarnista odnotowuje stabilny wzrost spożycia u naszych zachodnich sąsiadów. W końcu przelew od dawna kojarzy się z kawą specialty najwyższej jakości – stanowią wręcz nierozłączną parę.

Osoby poszukujące dawki kofeiny w Niemczech koniecznie powinny zajrzeć do którejś z przytulnych, lokalnych kawiarni na Kaffee und Kuchen. Tłumacząc na polski jest to po prostu „kawa z ciastem”. Nie jest to jednak zwykła popołudniowa przekąska, a celebrowana tradycja. Warto więc zebrać grupę przyjaciół, zamówić po kawałku Apfelkuchen (tradycyjnej niemieckiej szarlotki) i zwieńczyć te piękne chwile filiżanką kawy przelewowej (lub lokalnej Milchkaffee, jeśli nie przepadasz za czarną kawą). Nie musisz się spieszyć: rozsiądź się, zrelaksuj i rokoszuj miłym towarzystwem równie mocno, jak pysznym naparem.

Źródło zdjęcia: unsplash.com

Finlandia: gdzie kawa należy się każdemu

 

To co, lecimy dalej? Kolejny przystanek to Finlandia: jedno z najbardziej nasyconych kofeiną państw na świecie. Badania wykazały, że przeciętny Fin wypija około 4,4 filiżanki kawy dziennie – przykładowo, dla przeciętnego Niemca jest to 3,5 filiżanki, także jeśli czasem wahasz się, czy sięgnąć po kolejną porcję, to nie musisz się krygować. Kolejna ciekawostka: w Finlandii kawa to coś więcej niż napój – to prawo. Fińskie przepisy stanowią, że każdemu pracownikowi przysługuje przerwa na kawę. W takim kraju to można żyć!

 

Wprawdzie moglibyśmy udać się do lokalnej fińskiej kawiarni, ale może nieco zamieszamy: czas spakować plecak, włożyć solidne buty i wyruszyć na pieszą wędrówkę! Gdy już nasycisz się wspaniałymi fińskimi krajobrazami, rozpal ognisko i poczęstuj się tradycyjnym nokipannukahvit: dzbankiem kawy parzonej na otwartym ogniu, a następnie podawanej w specjalnym drewnianym kubku zwanym kuksa. Skoro Finowie właśnie w ten sposób piją kawę, to czy można się dziwić, że nie mogą się nią nasycić?

Chiny: kiedyś – tylko herbata. Teraz – kawa ziarnista.

 

Zostawmy na chwilę Europę i udajmy się do Azji! Nasz cel podróży – Chiny – może być nie lada zaskoczeniem, ponieważ w świadomości publicznej obywatele Państwa Środka to miłośnicy herbaty. W rzeczywistości już tak nie jest. Konsumpcja kawy w Chinach stale rośnie – według doniesień aż o 150% w ciągu ostatnich dziesięciu lat. 

Bez wątpienia to kultura Zachodu odegrała rolę w tym, że dla Chińczyków kawa ziarnista stała się równie ważna, jak herbata. Coraz więcej miejscowych obserwuje najnowsze trendy kawowe podczas podróży zagranicznych, a młodzi Chińczycy czerpią inspirację z mediów społecznościowych, gdzie kawiarnie są przedstawiane jako idealne miejsca na przyjacielskie pogawędki. W ostatnim czasie rozwijająca się w Chinach kultura picia kawy zaczęła jednak podążać własną ścieżką: zagraniczne lokale, np. Starbucks, tracą na popularności, a miejscowi coraz częściej wybierają lokalne sieci kawiarni.

Chcąc poznać tętniący życiem chiński przemysł kawowy, wybierzemy się do „Luckin Coffee” – jednej z najpopularniejszych chińskich kawiarni. Chińczycy uwielbiają nowinki technologiczne, więc złożymy zamówienie za pośrednictwem inteligentnej aplikacji, a następnie odbierzemy je w najbliższej kawiarni. A co z wiralowym Little Butter Latte? Zamówienie jest gotowe: chwyć kubek na wynos i delektuj się kawą po chińsku.

Źródło zdjęcia: unsplash.com

Etiopia: kolebka kawy

Ostatni przystanek na naszej trasie to prawdziwa gratka: pakuj walizki, bo lecimy do Etiopii! To właśnie z tego kraju pochodzi kawa. Znajdziemy tu jedne z najstarszych kawowych rytuałów na świecie. Niepozorna kawa ziarnista zajmuje szczególne miejsce w sercach mieszkańców: to coś więcej niż napój. Kawa jest kamieniem węgielnym całej etiopskiej kultury. Aby się o tym przekonać, zajrzymy do jednej z pobliskich chat, w których za chwilę odbędzie się ceremonia jebena bunna. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość: będziemy tu jeszcze przez jakiś czas!

Rozsiądź się na podłodze, którą gospodyni usłała pachnącymi lokalnymi trawami. Czujesz w powietrzu zapach kadzidła? Tubylcy zapalają je, by odpędzić złe duchy. Teraz to gospodyni musi zabłysnąć: napełnia tradycyjny gliniany dzbanek do kawy (nazywany jebena) wodą i umieszcza go nad rozżarzonymi węglami. Kiedy woda się gotuje, w centrum uwagi jest zielona kawa ziarnista. Gospodyni dokładnie czyści ziarna, wsypuje na patelnię i podgrzewa na małym ogniu, ciągle mieszając. W końcu kawa ziarnista uzyskuje odpowiedni profil palenia. Teraz czas mielenie: gospodyni używa w tym celu lokalnej wersji moździerza. Grubo zmielona kawa ziarnista trafia do dzbanka z wodą. Mieszanka doprowadzana jest do wrzenia, a wtedy zdejmuje się ją z ognia i przelewa do ceramicznych kubków. Teraz możesz w pełni zrelaksować się i pogawędzić z miejscowymi – nie zapomnij pochwalić gospodyni za jej umiejętności parzenia kawy, zanim się zbierzemy!

Etiopska ceremonia jebena bunna wykracza daleko poza zwykłą przerwę na kawę. Spotkanie, które zajmuje od 2 do 3 godzin, to zarówno celebracja lokalnej kultury picia kawy, jak i cenna okazja do nawiązania kontaktu z ludźmi wokół. Etiopczycy ewidentnie wiedzą, co jest istotą picia kawy: miłe spędzanie czasu w towarzystwie. 

Podsumowanie

Od wielowiekowych tradycji po nowe trendy – to niesamowite, jak ewoluują sposoby, w jakie raczymy się kawą, dostosowując się do różnych stylów życia i krajowych zwyczajów. Mamy nadzieję, że podczas tej krótkiej podróży dookoła świata mieliście okazję poznać kawę w całej jej złożoności – a teraz, po powrocie do domu, nadeszła chwila, aby nadać temu fascynującemu napojowi jeszcze bardziej osobisty charakter.

Dodaj komentarz