05/06/2026
690 680 960

Krzyż pojednania i latarnia umarłych w pobliżu Lublina. Tego typu obiekty stawiano setki lat temu (wideo)

W Dąbrowicy, za sprawą członków Lubelskiego Stowarzyszenia Curia Medievalis, można zapoznać się z obiektami, jakie ustawiano w Polsce tysiąc lat temu. O tym, jakie było ich przeznaczenie, postanowił opowiedzieć Paweł Małkowski.

Przemierzając wsie województwa lubelskiego dość często można natrafić na kamienne krzyże. Przed wiekami ustawiano je z różnych powodów. Są więc krzyże wotywne, proszalne, nagrobne, chroniące przed złem, upamiętniające zdarzenie, a nawet graniczne. Jednak krzyż znajdujący się w podlubelskiej miejscowości Dąbrowica w gminie Jastków należy do grupy pokutnych. Choć właściwa nazwa powinna brzmieć krzyż pojednania, gdyż ich celem było zadośćuczynienie za dokonanie zabójstwa a tym samym pojednanie dwóch stron: sprawcy i bliskich ofiary.

Jak wynika z historycznych źródeł, w Polsce tego typu krzyży było ok. 600. Zaczęły się one pojawiać już w XIII wieku. Ówczesne prawo magdeburskie wskazywało, że osoba, która kogoś celowo pozbawi życia, zapłaci za to głową. Jednak w przypadku zabójstwa „przypadkowego”, sprawca aby uratować swoje życie musiał m.in. ustawić kamienny krzyż aby pojednać się z rodziną ofiary.

W pobliżu znajduje się również inna, ciekawa budowla z zamierzchłych czasów. Mowa o latarni umarłych. Tego typu kamienne kapliczki słupowe, przypominające swoim kształtem niewielkie wieżyczki, filary lub kolumny, miały na celu rozprzestrzenianiem światła aby poinformować wędrowców, że zbliżają się do związanego ze śmiercią miejsca świętego, położonego między ziemią a niebem. Dlatego też ustawiano je w okolicach cmentarzy lub szpitali.

Obiekty w Dąbrowicy powstały za sprawą członków Lubelskiego Stowarzyszenia Curia Medievalis, którzy postanowili wskrzesić zapomnianą tradycję stawiania takich budowli. Zapraszamy do obejrzenia filmu na ten temat przygotowanego przez miłośnika historii z Lublina, Pawła Małkowskiego.

7 komentarzy

  1. Ocena: 1

    Super inicjatywa ! nie miałem świadomości o istnieniu tych krzyży ale latarnie czasami się spotyka – ale że taki jest ich kontekst też nie. Niewiele pozostało po tych pokoleniach – ciekawe co pozostanie po nas ?

  2. Kształtem przypomina kamienne baby z okolic Nepli, niedaleko Białej Podlaskiej

  3. Dla mnie nic nowego albowiem kto czyta dzieła mistrza Andrzeja Pilipiuka,jest zapoznany z takimi tematami.

  4. To jest tak jakby wskrzesić niewolnictwo. Karygodne neoredaktorze.

    • A po co wskrzeszać skoro ono tu już jest. Zwłaszcza na wschodzie Polski. Przez osiem lat pisowskich rządów wytresowano całe pokolenia rozmodlonych niewolników.

      • Komentarz iście w nurcie tolerancji szacunku, tęczowej wizji świata, a szczególnie brak jakiegokolwiek logicznego myślenia. Dobry przykład jaka to światla druga część jaśnie oświecana przez tusia i trzasia wyszkoliła swoich zwioenników.