Potrzebę rządowego wsparcia branży piekarniczej wskazywał dziś europoseł Krzysztof Hetman. Jak wyjaśniał, w ostatnich latach ceny chleba wzrosły ponad dwukrotnie i wciąż będą rosły.
wystarczy, że gaz i paliwo wróci do cen rynkowych, a nie sztucznie kontrolowanych przez rząd – a inflacji nie będzie…
MegaGłos
Ocena: 0
Obiektywnie, gdyby rządziła opozycja obecna , kraj byłby w ruinie gospodarczej i totalnej , wschód Polski juz byłby zajęty przez Zsrr. Poważnie i obiektywnie to piszę
Krzysztof
Ocena: 0
A co do tego ćpiesz???
Zi
Ocena: 0
On nie cpie tylko ty jestes oczadzony i nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
Witold Janusz
Ocena: 0
Słone paluszki?
Kajfasz
Ocena: 0
Czy jak branża osiąga rekordowe zyski, to dzieli się nimi z budżetem państwa ponad to, co odprowadza w formie podatków? Nie? To dlaczego wyciąga łapska po pieniądze podatników, kiedy przychodzi kryzys i branża zaczyna notować straty?
A tak btw, to wypiek chleba nie jest fizyka kwantową i każdy może go sobie wypiekać samodzielnie w piekarniku.
Bławat
Ocena: 0
W praktyce domowy wypiek chleba zatacza coraz szersze kręgi i to niekoniecznie ze względów ekonomicznych, ale z powodu marketowych wyrobów chlebopodobnych. Prawdziwy zakwas, bardziej pieczony niż parowany, możliwość dodatków pod swój gust, satysfakcja. Same plusy.
Krzysiek
Ocena: 0
Lubelski znawca pokroju burego ogórka wracaj psl gamoniu na brukselskie salony pamiętamy za twoich czasów 5 zł za godzinę pracy
Leonardo Daj Wincyj
Ocena: 0
No właśnie …teraz sobie przypomniał o cenach chleba przed wyborami i przyleciał z Brukseli na bicie piany na pełowskim szambie …czym się zajmował w Polsce jak „rządził” ??
Macjej 3
Ocena: 0
Szanowny Panie europośle. Problem cen chleba podnosił już Pański kolega Marcin Kierwiński . Na jego dane znalazłem taką odpowiedź
Cytuję „ANALIZA W PIGUŁCE W roku 2020 za przeciętne wynagrodzenie netto w gospodarce narodowej oraz przeciętne wynagrodzenie netto w sektorze przedsiębiorstw można było kupić kolejno 1 260 i 1 318 bochenków chleba. Natomiast w roku 2015 analogicznie było to 1 265 oraz 1 335 bochenków chleba. Z kolei porównując dane miesięczne, w sierpniu 2021 roku za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw można nabyć 1 330 bochenków chleba, a 6 lat wcześniej w sierpniu 2015 roku było to 1 300 bochenków. Marcin Kierwiński mógł odwoływać się do siły nabywczej pensji brutto. Faktycznie, stosując stawkę z 2015 roku, moglibyśmy zakupić ok. 1 800 bochenków, jednak w 2020 roku moglibyśmy za pensję brutto kupić nawet ponad 1 800 bochenków. Ponadto siłę nabywczą powinniśmy opierać na pensji, którą pracownik zarabia „na rękę”, czyli netto. Przytoczone przez Marcina Kierwińskiego dane nie są zgodne z prawdą, więc jego wypowiedź oceniamy jako fałszywą.”
Reszta na stronie „DEMAGOG”
... ps
Ocena: 0
… dzisiaj piekarniom , jutro masarniom , pojutrze ciastkarniom , wszystkim dopłacajmy a oni kolejne suv-y będą kupować … jest wolny rynek i najlepiej sam to ureguluje , bez polityki
Bławat
Ocena: 0
Ile bochenków zarabiał piekarz wtedy i teraz? Wszystko musi dogonić koszty energii. Tej ekonomii nie oszuka. Trochę zejdzie zanim kółko się zamknie. Przyjdzie pora na polski gaz łupkowy.
randalk
Ocena: 0
nie ma jak europoseł jest propagandowym niekumatym głupolem ! Wolny rynek sprawę ureguluje. Drogi chleb – będzie go mniej na śmietnikach. Nieznany europoseł puszcza baka, aby być smrodliwie znany 😛
Krzysztof
Ocena: 0
Czyli bez zmian. No może oprócz okradania nas milicji na ulicach i głupoty komendantow
Artykuł sponsorowany?
wystarczy, że gaz i paliwo wróci do cen rynkowych, a nie sztucznie kontrolowanych przez rząd – a inflacji nie będzie…
Obiektywnie, gdyby rządziła opozycja obecna , kraj byłby w ruinie gospodarczej i totalnej , wschód Polski juz byłby zajęty przez Zsrr. Poważnie i obiektywnie to piszę
A co do tego ćpiesz???
On nie cpie tylko ty jestes oczadzony i nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
Słone paluszki?
Czy jak branża osiąga rekordowe zyski, to dzieli się nimi z budżetem państwa ponad to, co odprowadza w formie podatków? Nie? To dlaczego wyciąga łapska po pieniądze podatników, kiedy przychodzi kryzys i branża zaczyna notować straty?
A tak btw, to wypiek chleba nie jest fizyka kwantową i każdy może go sobie wypiekać samodzielnie w piekarniku.
W praktyce domowy wypiek chleba zatacza coraz szersze kręgi i to niekoniecznie ze względów ekonomicznych, ale z powodu marketowych wyrobów chlebopodobnych. Prawdziwy zakwas, bardziej pieczony niż parowany, możliwość dodatków pod swój gust, satysfakcja. Same plusy.
Lubelski znawca pokroju burego ogórka wracaj psl gamoniu na brukselskie salony pamiętamy za twoich czasów 5 zł za godzinę pracy
No właśnie …teraz sobie przypomniał o cenach chleba przed wyborami i przyleciał z Brukseli na bicie piany na pełowskim szambie …czym się zajmował w Polsce jak „rządził” ??
Szanowny Panie europośle. Problem cen chleba podnosił już Pański kolega Marcin Kierwiński . Na jego dane znalazłem taką odpowiedź
Cytuję „ANALIZA W PIGUŁCE W roku 2020 za przeciętne wynagrodzenie netto w gospodarce narodowej oraz przeciętne wynagrodzenie netto w sektorze przedsiębiorstw można było kupić kolejno 1 260 i 1 318 bochenków chleba. Natomiast w roku 2015 analogicznie było to 1 265 oraz 1 335 bochenków chleba. Z kolei porównując dane miesięczne, w sierpniu 2021 roku za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw można nabyć 1 330 bochenków chleba, a 6 lat wcześniej w sierpniu 2015 roku było to 1 300 bochenków. Marcin Kierwiński mógł odwoływać się do siły nabywczej pensji brutto. Faktycznie, stosując stawkę z 2015 roku, moglibyśmy zakupić ok. 1 800 bochenków, jednak w 2020 roku moglibyśmy za pensję brutto kupić nawet ponad 1 800 bochenków. Ponadto siłę nabywczą powinniśmy opierać na pensji, którą pracownik zarabia „na rękę”, czyli netto. Przytoczone przez Marcina Kierwińskiego dane nie są zgodne z prawdą, więc jego wypowiedź oceniamy jako fałszywą.”
Reszta na stronie „DEMAGOG”
… dzisiaj piekarniom , jutro masarniom , pojutrze ciastkarniom , wszystkim dopłacajmy a oni kolejne suv-y będą kupować … jest wolny rynek i najlepiej sam to ureguluje , bez polityki
Ile bochenków zarabiał piekarz wtedy i teraz? Wszystko musi dogonić koszty energii. Tej ekonomii nie oszuka. Trochę zejdzie zanim kółko się zamknie. Przyjdzie pora na polski gaz łupkowy.
nie ma jak europoseł jest propagandowym niekumatym głupolem ! Wolny rynek sprawę ureguluje. Drogi chleb – będzie go mniej na śmietnikach. Nieznany europoseł puszcza baka, aby być smrodliwie znany 😛
Czyli bez zmian. No może oprócz okradania nas milicji na ulicach i głupoty komendantow