08/06/2026
690 680 960

Krzysztof Hetman o cenach chleba. Poseł podkreśla, że branża potrzebuje wsparcia (foto)

Potrzebę rządowego wsparcia branży piekarniczej wskazywał dziś europoseł Krzysztof Hetman. Jak wyjaśniał, w ostatnich latach ceny chleba wzrosły ponad dwukrotnie i wciąż będą rosły.

59 komentarzy

  1. Artykuł sponsorowany?

  2. wystarczy, że gaz i paliwo wróci do cen rynkowych, a nie sztucznie kontrolowanych przez rząd – a inflacji nie będzie…

  3. Ocena: 0

    Obiektywnie, gdyby rządziła opozycja obecna , kraj byłby w ruinie gospodarczej i totalnej , wschód Polski juz byłby zajęty przez Zsrr. Poważnie i obiektywnie to piszę

  4. Ocena: 0

    Czy jak branża osiąga rekordowe zyski, to dzieli się nimi z budżetem państwa ponad to, co odprowadza w formie podatków? Nie? To dlaczego wyciąga łapska po pieniądze podatników, kiedy przychodzi kryzys i branża zaczyna notować straty?

    A tak btw, to wypiek chleba nie jest fizyka kwantową i każdy może go sobie wypiekać samodzielnie w piekarniku.

    • Ocena: 0

      W praktyce domowy wypiek chleba zatacza coraz szersze kręgi i to niekoniecznie ze względów ekonomicznych, ale z powodu marketowych wyrobów chlebopodobnych. Prawdziwy zakwas, bardziej pieczony niż parowany, możliwość dodatków pod swój gust, satysfakcja. Same plusy.

  5. Ocena: 0

    Lubelski znawca pokroju burego ogórka wracaj psl gamoniu na brukselskie salony pamiętamy za twoich czasów 5 zł za godzinę pracy

    • Leonardo Daj Wincyj
      Ocena: 0

      No właśnie …teraz sobie przypomniał o cenach chleba przed wyborami i przyleciał z Brukseli na bicie piany na pełowskim szambie …czym się zajmował w Polsce jak „rządził” ??

  6. Ocena: 0

    Szanowny Panie europośle. Problem cen chleba podnosił już Pański kolega Marcin Kierwiński . Na jego dane znalazłem taką odpowiedź
    Cytuję „ANALIZA W PIGUŁCE W roku 2020 za przeciętne wynagrodzenie netto w gospodarce narodowej oraz przeciętne wynagrodzenie netto w sektorze przedsiębiorstw można było kupić kolejno 1 260 i 1 318 bochenków chleba. Natomiast w roku 2015 analogicznie było to 1 265 oraz 1 335 bochenków chleba. Z kolei porównując dane miesięczne, w sierpniu 2021 roku za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw można nabyć 1 330 bochenków chleba, a 6 lat wcześniej w sierpniu 2015 roku było to 1 300 bochenków. Marcin Kierwiński mógł odwoływać się do siły nabywczej pensji brutto. Faktycznie, stosując stawkę z 2015 roku, moglibyśmy zakupić ok. 1 800 bochenków, jednak w 2020 roku moglibyśmy za pensję brutto kupić nawet ponad 1 800 bochenków. Ponadto siłę nabywczą powinniśmy opierać na pensji, którą pracownik zarabia „na rękę”, czyli netto. Przytoczone przez Marcina Kierwińskiego dane nie są zgodne z prawdą, więc jego wypowiedź oceniamy jako fałszywą.”

    Reszta na stronie „DEMAGOG”

  7. … dzisiaj piekarniom , jutro masarniom , pojutrze ciastkarniom , wszystkim dopłacajmy a oni kolejne suv-y będą kupować … jest wolny rynek i najlepiej sam to ureguluje , bez polityki

  8. Ocena: 0

    Ile bochenków zarabiał piekarz wtedy i teraz? Wszystko musi dogonić koszty energii. Tej ekonomii nie oszuka. Trochę zejdzie zanim kółko się zamknie. Przyjdzie pora na polski gaz łupkowy.

  9. Ocena: 0

    nie ma jak europoseł jest propagandowym niekumatym głupolem ! Wolny rynek sprawę ureguluje. Drogi chleb – będzie go mniej na śmietnikach. Nieznany europoseł puszcza baka, aby być smrodliwie znany 😛

  10. Ocena: 0

    Czyli bez zmian. No może oprócz okradania nas milicji na ulicach i głupoty komendantow